wtorek, 1 lipca 2014

Nieśmiertelny symbol miłości ("Zaręczyny" J. Courtney Sullivan)


"Zaręczyny"
Autor: J. Courtney Sullivan
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydania: 4 czerwca 2014
Liczba stron: 544
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra 

J.Courtney Sullivan (ur. 1982) jest autorką powieści Commencement i Maine, które trafiły na listy bestsellerów "New York Timesa". Maine została wybrana przez "Time" Książką Roku, a przez "Washington Post" - Wybitną Książką Roku 2011. Teksty pisarki ukazywały się między innymi w "New York Timesie", "Chicago Tribune", "The Wall Street Journal", "Glamour". J. Courtney Sullivan mieszka na Brooklynie. *

Która z nas nie marzy o posiadaniu najpiękniejszego pierścionka? Który przykuwałby uwagę i wywoływał zazdrość wśród koleżanek. Taki efekt może wywołać diament, który by się w nim znajdował - błyszczący, hipnotyzujący i oczarowujący swoim pięknem obserwatorów.

W powieść "Zaręczyny" pierścionek z diamentami ma kluczową funkcję, którą spełnia u zakochanych par na przestrzeni prawie stu lat.

Jedną z głównych bohaterek jest Frances Gerety - copywriterka, która miała za zadanie wymyślanie sloganu reklamującego diament w pierścionkach. Ona jako zagorzała przeciwniczka ślubów, singielka, która nigdy nie chciała wychodzić za mąż. Musiała wczuć się w rolę szczęśliwie zakochanej i marzącej o związku małżeńskim na całe życie, i stworzyć hasło, które przebije się wśród tysiąca innych. Początkowo szefostwo nie jest zachwycone jej pomysłem, ale decydują się zaryzykować. A jej hasło: "DIAMENTY SĄ WIECZNE" - okazuje się strzałem w dziesiątkę. Od tej pory Frances Gerety staje się kobietą rozpoznawalną.

Dzięki J.Courtney Sullivan, która opisała lata w których prężnie działa Frances Gerety dowiadujemy się jak działa reklama oraz jak zmienia się jej wizja, aby nadążyć za modą. Jak skutecznie zadziałać, aby reklamowany produkt nie wypadł z obiegu, ale aby jeszcze zyskał na wartości. Jak ukazać go w innym świetle, przecież pierścionki z diamentami nie muszą być kupowane tylko przed ślubem, można również podarować taki prezent małżonce po kilku latach wspólnego życia. Ten i inne tajniki sprzedaży diamentów znajdziemy na kartkach powieści. Są one ciekawym uzupełnieniem powieści, które przy okazji przybliża nam postać sławnej pani Gerety.
Autorka, korzystała z autentycznych informacji: przeczytała książki o bohaterce oraz rozmawiała z ludźmi, którzy ją znali. J.Courtney Sullivan dobrze ukazała portret Frances Gerety, a przede wszystkim jej pracę.
Historia najsłynniejszej copywriterki, którą opisała bardzo mnie zainteresowała. 
Sięgając po powieść nie wiedziałam, że będę miała możliwość poznania kilku faktów z życia kobiety sukcesu. To sprawiło, że powieść stała się wartościowym źródłem informacji.

Poza tym dzięki "Zaręczynom" poznajemy cztery fikcyjne pary, które przedstawione są naprzemienne w pięciu częściach powieści. Ich miłości w różnych momentach życia. Poznajemy zwolenników i przeciwników małżeństw. Homoseksualistów, którzy planują ślub. Małżeństwa z krótkim i długoletnim stażem. W książce pojawiają się zdrady, zemsta, powroty, pożądania i namiętności. Ilu ludzi tyle obliczy miłości, które mieszają się z codziennym życiem oraz z przypadkami losowymi. Wspomnienia bohaterów przeplatają się z teraźniejszością. To sprawia, że możemy ich dobrze poznać, a zarazem zobaczyć ich dylematy, radości, smutki, przywiązania, pasje.  Wspólnie z bohaterami podążamy po Stanach Zjednoczonych, ale również jedna z par, która przeżywa kryzys zaprasza nas do Francji, do cudownego Paryża. 

Okładka powieści może być dla niektórych z Was myląca. Pierwsza myśl może być taka, że to książka o ckliwej miłości ludzi żyjących na salonach. Zapewniam, że tak nie jest. Znajdziecie tutaj opowieści o ludziach, takich jak my - poza Frances Gerety są to fikcyjne postacie, ale przedstawione i opisane przez autorkę tak, że nie sposób się z nimi nie zżyć. Możemy nie zgadzać się z ich poglądami, czy postępowaniem - możemy ich ocenić, potępiać, wyciągając własne wnioski, ale kto z nas nie popełnia błędów...
Wszystko to może się dziać tuż obok nas i dotyczyć osób na których drodze pojawiło się jedno z najpiękniejszych  uczuć - MIŁOŚĆ. Ale, czy wszyscy będą w stanie odpowiednio się o nie zatroszczyć i je pielęgnować? Czy jest to w ogóle możliwe? Podpowiedzi szukajcie w "Zaręczynach".

Autorka przedstawia nam słodko - gorzkie fragmenty życia bohaterów w których pojawia się nieśmiertelny symbol miłości - pierścionek z diamentem, który sprawi, że ich losy zostaną na zawsze połączone. Warto przeczytać "Zaręczyny", aby dowiedzieć się jak do tego doszło. Sami odkryjcie to piękno...

"Diamenty są wieczne" - to oczywiste, ale są też powieści, które na zawsze ze mną pozostaną. "Zaręczyny" J. Courtney Sullivan będzie jedną z nich...

 * opis pochodzi z okładki książki "Zaręczyny" J. Courtney Sullivan

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

63 komentarze:

  1. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mam przekonania do tej książki.Niby fabuła ciekawa, lecz mnie nie zaciekawiła aż tak bardzo bym chciała ją na cito poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie byłam do końca przekonana sięgając po tę powieść. Miło mnie zaskoczyła i bardzo się cieszę, że miałam możliwość ją przeczytać. :)

      Usuń
    2. Zastanowię się jeszcze, ale niczego nie obiecuję.

      Usuń
  2. Jak to kiepska okładka potrafi zaburzyć postrzeganie powieści...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, okładki czasem mogą być mylące. Warto zwracać również uwagę na opis.

      Usuń
  3. Okłądka jest faktycznie myląca, już Beti zwróciła mi na to uwagę. Jednak mam ochotę przeczytać, tylko że za jakiś czas, jak uporam się z cieńszymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teraz na stosiku prawie same grube książki ;)

      Usuń
  4. Czytałam już o tej książce i czuję się zainteresowana. Jeśli trafi się okazja sięgnięcia po nią na pewno to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie rzeczywiście okładka zmyliła:) Ale jestem tą pozycją zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła książki jest bardzo ciekawa dlatego szczerze polecam :)

      Usuń
  6. Książka już czeka na mojej półce. Zapowiada się dobra lektura.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka trochę odpycha, ale wnętrze wydaje się być interesujące. Zaryzykowałabym, gdyby książka trafiła w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku warto zaryzykować :))

      Usuń
  8. Jeśli nadarzy się okazja, by ją przeczytać to chętnie to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, hm, no nie wiem :) Jakoś tytuł mnie odstrasza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugeruj się tytułem, treść się liczy a jest bardzo, bardzo, bardzo dobra :D Skuś się i sama się przekonaj :))

      Usuń
  10. Historia Frances Gerety mnie zainteresowała, nie słyszałam wcześniej o tej kobiecie, ale lubię prawdziwe historie. Jednak opowieści o tych fikcyjnych parach już mnie zniechęciły. Mimo więc, że książka tak Ci się podobała, ja się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale rozumiem.
      Wcześniej obiło mi się o uszy nazwisko Frances Gerety, ale nic o niej nie widziałam.

      Usuń
  11. Całkiem fajnie :) i fakt okładka zdecydowanie myląca

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, że ta okładka trochę myląca, bo książka zawiera naprawdę sensowne, ciepłe, fajne historie:) jestem na TAK! warto przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem na tak :)) I wszystkim polecam :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Piękna okładka i treść, która mnie zaciekawiła. Same walory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po książkę :))

      Usuń
  14. Czytałam już o tej książce również pochlebną opinię, ale jakoś nie mogę się do niej przekonać, może to przez okładkę, no nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zwracaj uwagi na okładkę :P

      Usuń
  15. Całość brzmi naprawdę świetnie, ale mnie już sama okładka nie przekonała. Taka... Harlequinowska, jak na mój gust. Nie wiem, zanotuję. Zobaczymy, co czas przyniesie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść jest zgrabnie napisana i to jest najważniejsze, nie kieruj się okładką :)
      Zaryzykuj i się przekonaj, czy Ci się spodoba :D

      Usuń
  16. A ja mam co do niej mieszane odczucia i nie wiem czy się za nią brać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się brać :) Zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  17. Wygląda na to, że dużo się w tej książce dzieje :)
    Tak, patrząc na okładkę i tytuł, spodziewałam się, że będzie to książka o sielankowej i nudnej miłości, czego nie cierpię, a tu... zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta powieść to było pozytywne zaskoczenie. Takie książki są najlepsze i długo się je pamięta :)

      Usuń
  18. Okładka faktycznie jest zniechęcająca, kierując się tylko jej wyglądem nigdy bym po nią nie sięgnęła, a tak, dzięki Twojej recenzji wiem, że jest warta zachodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam dylemat, czy po nią sięgać - widzą okładkę nie byłam do końca przekonana... Cieszę się, że się jednak zdecydowałam, bo okazała się miłym zaskoczeniem. :)

      Usuń
  19. Miałam początkowo dość mieszane uczucia wobec tej książki, ale tak czytam powyższe komentarze i Twoje zachęty, że tytuł ten rzeczywiście musi mieć coś w sobie, mimo, iż na pierwszy rzut oka, wcale się tak nie wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się książka okazała się interesującym źródłem wiedzy o Frances Gerety, a pozostali fikcyjni bohaterowie też wnieśli wiele dobrego do powieści :)

      Usuń
  20. Chyba raczej nie dla mnie, ale cieszę się, że Tobie się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale oczywiście rozumiem. :)

      Usuń
  21. fakt, tytuł kojarzy się z przeciętnym romansem, ale skoro autorka położyła nacisk na wątek obyczajowy, nie będę się niepotrzebnie zrażać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrażaj się, bo ciekawy wątek obyczajowy w tej książce góruje :)

      Usuń
  22. Jeżeli nadarzy się okazja, to z chęcią przeczytam tą książkę! Zwłaszcza, że to romans z wątkiem obyczajowym, a ja ostatnio dużo czytam romansów obyczajowych...
    PS: Bardzo dziękuję za Twoją opinię w związku z moim opowiadaniem, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Cieszę się także niezmiernie, że Ci się spodobało! Może właśnie dzięki Tobie napiszę ciąg dalszy i poprawię w końcu resztę rozdziałów... Postaram się, aby tak się stało! A tymczasem jeżeli chcesz, to możesz przeczytać poprzednie rozdziały (w starej wersji). Znajdziesz je na tym właśnie blogu, gdzie był 8 rozdział (echo-istnienia). Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zaręczyny" polecam :) Książka na pewno Ci się spodoba :)
      PS. Bardzo mnie cieszy, że będziesz pisać dalszy ciąg opowiadania. :) A tym czasie ja w wolnym czasie będę czytać poprzednie części. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  23. Patrząc na okładkę z pewnością bym tę książkę ominęła szerokim łukiem, ale po Twojej rekomendacji chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że po przeczytaniu recenzji zmieniłaś zdanie :)

      Usuń
  24. Twoja recenzja jest zachęcająca. Tytuł sobie zapisuje, jak książka trafi w moje ręce z pewnością ja przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdrady i namiętności... rozstania i powroty...
    Tak, to z pewnością idealna pozycja na lato - lecz akurat nie dla mnie. Nie gustuję w takich książkach. Ale to kwestia gustu i literackich upodobań :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoja recenzja jest już kolejną pozytywną opinią, którą czytam na temat tej książki dlatego chyba warto się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dajesz 7,5 to jestem chętna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Książka jak najbardziej trafia w moje klimaty...i nawet okładka mi nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)