Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

W sidłach pożądania ("Anioł na ramieniu" Anna Daszuta)


"Anioł na ramieniu"
Autor: Anna Daszuta
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015 r.
Liczba stron: 272
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra 

Anna Daszuta - zapalona fanka motoryzacji i motocykli, coach i podróżniczka. Od dzieciństwa marzyła o podzieleniu się swoim wewnętrznym światem z innymi. Robiła to na wiele sposobów, będąc zawsze blisko i dla ludzi. W swoim życiu kieruje się mottem Ludwika Hirszfelda: "Aby zapalać innych, trzeba samemu płonąć". 
"Anioł na ramieniu" to jej powieściowy debiut. Poza pisaniem jej największą miłością jest córka Liliana.*

Zapoznawszy się z opisem wydawcy spodziewałam się po książce "Anioł na ramieniu" Anny Daszuty typowego erotyku w których to sceny łóżkowe będą pojawiały się na pierwszym planie - jednak okazało się, że nie do końca jest to stricte ten gatunek. Czy jestem rozczarowana? Oczywiście, że nie! Bardzo lubię jeśli w powieściach, które czytam pojawia się jakaś głębia; gdzie poruszane są trudne, a nawet kontrowersyjne tematy i gdzie to postać literacka jest rzucana na głęboką wodę.
A zdecydowanie w debiucie autorki możemy to odnaleźć i to w dużej ilości. Za to ode mnie duży plus!

Atrakcyjna Adelina Gelans główna bohaterka książki pracuje w wydawnictwie książkowym. Jest to jej praca marzeń. Gorzej mają się u niej sprawy sercowe. Samotnie wychowuje małą córkę. Już raz zawiodła się na mężczyźnie, któremu zaufała dlatego teraz nie zwraca większej uwagi na komplementy i odważne spojrzenia płci przeciwnej. Za namową przyjaciółki jednak decyduje się założyć konto na portalu randkowym choć podchodzi do tego dość sceptycznie...
Los sprawia, że poznaje Jana... Uwodzicielski, czarujący, tajemniczy, trochę wyniosły i zarozumiały, a przede wszystkim niesamowicie przystojny facet który sprawia, że w jej ciele krew zaczyna szybciej płynąć. W pewnym momencie zauważa, że chyba nie powinna się aż tak bardzo angażować w ten związek, ale jest już za późno, bo nie potrafi przestać myśleć o Janie...
Co wyniknie z tej znajomości? Czy los szykuje dla niej kolejne niespodzianki?
Czy lepiej słuchać się serca, czy może rozumu?

Anna Daszuta w swojej książce serwuje czytelnikom dużą dawkę akcji, której tempo nie zwalnia ani na moment. Nie zabraknie w niej emocji i wielu zaskoczeń.
Zauroczenie, rozkosz i pożądanie w których zatraci się Adelina jest tak silne, że wprowadzi w jej życie prawdziwy zamęt. Nawet jej głos rozsądku (którego możemy posłuchać) nie jest w stanie odwieść jej od brnięcia dalej z jednej strony w pełen pasji, fascynacji i seksu związek; ale z drugiej strony w relację z wielką niewiadomą i z licznymi niedomówieniami...
Pani Gelans początkowo to nie przeszkadza, a takie sprzeczności, jej dylematy i sekrety którymi owiany jest jej kochanek nadają tylko tej znajomości pikanterii i są jeszcze bardziej pociągające...
W tym przypadku potwierdza się tylko powiedzenie, że "miłość jest ślepa".
Autorka przedstawia nam obraz kobiety po przejściach, silnej, niezależnej, inteligentnej, matki, która jakby mogło się wydawać powinna kierować się już teraz tylko zdrowym rozsądkiem, a po spotkaniu z mężczyzną według niej idealnym staje się bardzo naiwna. Bezgranicznie mu ufa, oddając mu swoje serce - nie chce widzieć jego wad; ani komplikacji, które czają się na horyzoncie...
To jej postępowanie może wielu zirytować, ale ja jej nie oceniam i przyznaję, że rozumiem to jej "miłosne zaślepienie".
Adelina jest piękną kobietą, której uroda może zarówno przynieść wiele korzyści, ale też przyciągać niebezpieczeństwo, którego będziemy świadkami.
Mocnym, dobrym akcentem tej lektury jest to, że Anna Daszuta potrafiła zgrabnie wpleść do tekstu ciekawie skonstruowaną intrygę, a także ukazać nam zupełnie inny - mroczny, brudny, okrutny świat w którym ludzie są boleśnie wykorzystywani...

Podoba mi się, że w tej powieści pojawią się metaforyczne uosobienia, symbole i znaki, które także w naszej codziennej rzeczywistości często mogą pomóc nam podążać w życiu właściwą ścieżką; ale to tylko od nas zależy czy je zauważymy i czy ich posłuchamy, bo przecież najwięcej zależy od naszych własnych wyborów.

Książkę czyta się bardzo szybko. Powieść podzielona jest na rozdziały, ale pojawiają w nich czasem za częste i niespójne przechodzenia z jednej sceny w drugą. To niekiedy powoduje malutki chaos.

"Anioł na ramieniu" wprowadził mnie w osłupienie, ale oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu.
Sięgając po tę książkę oczekiwałam zupełnie innej treści i szczerze powiedziawszy obawiałam się, że będzie tak jak prawie z każdym przeczytanym przeze mnie erotykiem, czyli po odłożeniu na półkę szybko o nim zapomnę...
Debiut Anny Daszuty zmusił mnie do wielu przemyśleń więc jestem pewna, że w mojej pamięci zagości na dłużej.

Ta odważna powieść otwiera nam oczy na zagrożenia jakie mogą czyhać na kobiety w dzisiejszych czasach...
Książkę polecam!

* informacja zaczerpnięta z okładki książki "Anioł na ramieniu" - Anna Daszuta

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Autorce