Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

"W pani oczach widzę odwagę"* ("Mademoiselle Chanel" C. W. Gortner)


"Mademoiselle Chanel"
Autor: C. W. Gortner
Wydawnictwo: Znak / Między słowami
Data wydania: 7 października 2015
Liczba stron: 592
Moja ocena: 9/10, czyli wybitna

Christopher W. Gortner - autor poczytnych powieści historycznych i miłośnik historii. Zbierając materiały do książek, odbył liczne podróże, uczył się dworskich tańców i zamieszkał na pewien czas w hiszpańskim zamku. Jego powieści zdobyły międzynarodową sławę i zostały przetłumaczone na czternaście języków.**

Biografie czytuję bardzo rzadko, bo najczęściej przytłaczają mnie nadmiarem suchych faktów i dat, a opisywana w nich postać jawi się raczej "bezosobowo".
Najczęściej brakuje mi w nich choćby odrobiny zwyczajnej, szarej codzienności, która pozwoliłaby mi bliżej poznać sylwetkę przedstawianego człowieka.
Modą do pory zbytnio się nie interesowałam... Jeszcze jakiś czas temu nazwisko Coco Chanel bardziej kojarzyłam z perfumami niż z jej osiągnięciami w świecie mody dlatego zapragnęłam dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Kiedyś miałam już nawet w rękach inną książkę, która ukazywała jej życiorys. Jednak po kilku stronach zrezygnowałam z dalszego czytania... Styl nie przypadł mi do gustu...
Teraz zaryzykowałam - jak zawsze ufając swojemu przeczuciu - i sięgnęłam po powieść C.W.Gortnera. Choć jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarza, wiedziałam że w tym przypadku się nie zawiodę i wreszcie poznam biografię słynnej projektantki - Coco Chanel!
Tak też się stało!
Po kilku stronach "wsiąkłam" całkowicie, nie mogąc się oderwać od lektury!

Jestem oczarowana bohaterką książki. Jej sukces przeplatany był z wcale nie takim łatwym życiem. Coco była ciągle doświadczana przez los. Nawet, gdy była u szczytu kariery nagle pojawiały się bardzo trudne momenty; strata, śmierć bliskich osób, rozstania, wojna...
Miała gorsze dni, krótkotrwałe kryzysy - ale któż z nas ich nie ma? Jednak zawsze potrafiła się podnieść i nadal iść naprzód z nowymi pomysłami, dzięki którym powstawały nowe modowe trendy.
Mademoiselle nie bała się odrzucić gorset, założyć spodni, a także skrócić spódnicy  - a to na ówczesne czasy było nie do pomyślenia.
Konkurencja tylko dodawała jej skrzydeł. Nie interesowała ją opinia publiczna. Miała duże powodzenie u płci przeciwnej lecz ona przez cały czas szukała tej prawdziwej miłości.
Chanel już od samego początku dążyła do spełniania swoich marzeń, na przekór wszystkiemu i wszystkim, którzy w nią nie wierzyli lub źle jej życzyli.
Po odkryciu swojego talentu krawieckiego za murami klasztoru w Aubazine zdecydowała się go rozwijać, by móc w przyszłości otworzyć swój własny sklep, a potem dalej piąć się w górę.
Jest idealnym przykładem na to, że jak się czegoś bardzo pragnie to uda się osiągnąć wyznaczony sobie wcześniej cel. Odwaga, pewność siebie, upór, spryt, pasja, oraz swój własny styl - zdecydowanie jej  w tym pomogły.

C. W. Gortner autor znany jak do tej pory tylko z powieści historycznej, skusił się na napisanie biograficznej powieści o Coco - ikonie mody XX wieku, która od dawna go fascynowała.
Precyzja i dokładność z jaką podszedł do tematu da się odczuć czytając to dzieło. Widać to także po ilości książek w bibliografii z których autor korzystał przygotowując się do pisania.
"Mademoiselle Chanel" jest to biografia, którą czyta się bardzo szybko a to za sprawą  lekkości słowa autora oraz wprowadzenie do niej elementów powieści fabularyzowanej. Brawa dla autora!
Jestem zachwycona i bardzo szczęśliwa, że ta biografia powstała i że miałam okazję ją przeczytać!
Podczas czytania towarzyszyła mi cała gama różnorodnych emocji.
Ta powieść dodała mi też trochę siły i tchnęła nową nadzieją, że pomimo przeciwności losu, nie można się poddawać i rezygnować z tego co się kocha!
Na pewno jeszcze kiedyś tę biograficzną powieść przeczytam po raz drugi, a może i po raz trzeci...
Liczę na to, że udało mi się Was przekonać do przeczytania "Mademoiselle Chanel" C. W. Gortnera - naprawdę warto!
Obejrzałam też film ze wspaniałą Shirley MacLaine, który też Wam polecam!

"Może się zdarzyć, 
że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze, 
żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć."
- Coco Chanel




* cytat pochodzi z książki "Mademoiselle Chanel" C. W. Gortner, strona 347.
** informacja zaczerpnięta z http://www.znak.com.pl/

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

niedziela, 10 maja 2015

Podróż do Szkocji ("Razem będzie lepiej" Jojo Moyes)


"Razem będzie lepiej"
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 8 kwietnia 2015
Liczba stron: 464
Moja ocena: 9/10

Jojo Moyes - brytyjska dziennikarka i pisarka. Jest jedną z najpopularniejszych na świecie autorek powieści dla kobiet. Jej książki regularnie zdobywają szczyty list bestsellerów i wydawane są w 39 krajach.
Książka "Razem będzie lepiej" jest właśnie ekranizowana.*

Z twórczością Jojo Moyes miałam już okazję się zapoznać jakiś czas temu - czytając Jej książkę "Zanim się pojawiłeś". Ta powieść sprawiła, że kilka razy podczas lektury z moich oczu popłynęła dość spora ilość łez. Szczerze, jest to jedyna lektura przy której tak dużo płakałam. To był dla mnie ogromny ładunek wzruszeń. Nowe emocje targały mną z każdą przewracaną stroną...
Najnowsza książka autorki "Razem będzie lepiej" wzbudziła moją wielką ciekawość i gdzieś w głębi serca pragnęłam, no może miałam malutką nadzieję, że w tym przypadku będzie choć trochę podobnie i że ta opowieść pochłonie mnie całkowicie.

Już sam tytuł tej lektury -"Razem będzie lepiej" niesie obietnicę poprawy, którą może przynieść tylko większa liczba osób. W grupie przychylnie patrzących na nas ludzi - łatwiej rozwiązywać problemy, bo przecież "co dwie głowy, to nie jedna".
Pani Moyes kierując się tym przysłowiem ukazuje nam małą grupkę ludzi i psa, którą umieściła w jednym samochodzie. Dwójka dzieciaków i dwójka dorosłych. To oni są głównymi bohaterami. To oni usiądą w aucie jednego z nich i wybiorą się wspólnie w podróż, której zarówno cel i jak jej przebieg może pomóc spełniać marzenia; nieść nadzieję; może choć na chwilę pomoże uciec od ich kłopotów i problemów; może też uchronić przed złym traktowaniem, ale także poprawić relację pomiędzy niektórymi członkami. W tym przypadku potwierdzi się jeszcze jedno porzekadło: "Kto się czubi, ten się lubi".

Pozwólcie, że pokrótce przedstawię Wam tę czwórkę nietuzinkowych postaci z którymi odbędziecie tę niezwykłą wycieczkę - jeśli oczywiście zdecydujecie się do nich dołączyć. A już teraz gwarantuję Wam, na "Razem będzie lepiej" się nie zawiedziecie!
Jess - to kobieta, która samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Pracuje na dwóch etatach. Jest barmanką i sprzątaczką. Ledwo wiąże koniec z końcem. Ale cały czas stara się myśleć pozytywnie. To jej podejście sprawia, że jej dzieci  w to wierzą... Wiedzą, że mama zawsze coś wymyśli - nawet jak będzie bardzo źle....
Ale, czy zawsze będzie potrafiła tak optymistycznie patrzeć w przyszłość?
Tanzie - jej córka. Dziewczynka niezwykle uzdolniona matematycznie. Zdanie trudnego egzamin, który odbywa się w Szkocji - gwarantuje jej dostanie się do wymarzonej szkoły, ale także znalezienia się "wśród swoich", czyli ludzi których pasjonują równania, dodawanie i dzielenie. 
Pozostali koledzy (z innej szkoły) mogą nie zrozumieć jej geniuszu...
Nicky - chłopiec, który jest gnębiony przez rówieśników. Opiekuje się nim Jess (jest synem jej męża z którym kobieta pozostaje w separacji).
Ed - mężczyzna, który darzy ludzi dużym zaufaniem. Niestety w jego życiu pojawiły się osoby, które potrafiły to w niecny sposób wykorzystać i sprawić, by wpadł w kłopoty. Teraz z dystansem podchodzi do nowych znajomości.

Podróż bohaterów z jednego kraju do drugiego zajmuje większą część opowieści. Ten czas, który razem spędzili wiele zmieni w ich życiu. Choć nie zawsze było różowo, bo nie zabrakło choroby lokomocyjnej, zatruć pokarmowych, sprzeczek i rozbitych okularów. To tutaj w pewnym momencie poczuli się naprawdę dobrze, są akceptowani tacy jacy są naprawdę, z wadami i zaletami . A także z nietypowym wyglądem, czy pasjami, które sami wybierają - tym samym różnią się od innych, a nie zawsze jest to miło przyjmowane przez środowisko w którym przebywają...

"Bo choćby nawet cały świat rzucał w ciebie kamieniami, 
to jeżeli mama stoi po twojej stronie, nic ci się nie stanie. 
Gdzieś głęboko w środku będziesz wiedzieć, że jesteś kochany. 
Że zasługujesz na miłość."**

Przyznaję, że Jojo Moyes po raz kolejny udało się mnie zachwycić. Brawo! Swoim lekkim piórem, pomysłem na fabułę i jej ukazaniem. I oczywiście bohaterami jakich stworzyła. Przypuszczałam, że powieść będzie dobra, ale nie że Aż Tak! Książka zupełnie inna od poprzedniej, którą czytałam. Inne emocje mi towarzyszyły. Tym razem się nie popłakałam, ale łzy cisnęły się do oczu, bardzo często się uśmiechałam. Kibicowałam dzieciakom, aby wreszcie ich rówieśnicy, ale także oni sami zaakceptowali swoją "inność" (i się nigdy nie zmieniały, tylko byli po prostu sobą), aby nie poddawały się presji otoczenia. Za dorosłych trzymałam kciuki, aby ponownie dali szansę miłości.
Takiej właśnie pięknej lektury jak "Razem będzie lepiej" teraz potrzebowałam. Sprawiła, że nastrój mi się poprawił - zawdzięczam to ogromnej dawce optymizmu, radości i wzruszenia, jaką w sobie niesie.
Dzięki książce można uwierzyć w bezinteresowną chęć pomocy drugiemu człowiekowi i w to, że marzenia się spełniają (czasem w niespodziewanym momencie). Nie można się poddawać!

"Razem będzie lepiej" stała się jedną z moich ulubionych powieści, do której chętnie bym kiedyś wróciła.

A Wam już teraz ją polecam!

* informacja zaczerpnięta z http://pl.wikipedia.org/wiki/Jojo_Moyes oraz z okładki książki "Razem będzie lepiej" Jojo Moyes.
** cytat pochodzi z książki "Razem będzie lepiej" Jojo Moyes, strona 214.


  Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak / Między słowami

sobota, 17 maja 2014

Bezimienny jest wśród nas ("Cięcie" Veit Etzold)

"Cięcie"
Autor: Veit Etzold
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 16 kwiecień 2014
Liczba stron: 544
Moja ocena: 9/10, czyli wybitna

Veit Etzold jest absolwentem anglistyki i historii sztuki. Tematem jego pracy doktorskiej była filmowa trylogia Matrix. Pracował w bankowości, mediach i szkolnictwie. Po ogromnym sukcesie, jaki odniosła jego debiutancka powieść "Cięcie" zajął się wyłącznie pisarstwem i doradztwem biznesowym. Mieszka w Berlinie.*

Każdy z nas ma dobrą koleżankę, przyjaciółkę. Znacie się od kilku, a może nawet od kilkunastu lat. Razem w liceum i na studiach. Macie dobry kontakt, spotykacie się przynajmniej raz w tygodniu, rozmawiacie przez telefon prawie codziennie. Ale po studiach macie dla siebie coraz mnie czasu. Ty masz dużo pracy, rodzinę, a ona jeździ po świecie. Może sobie na to pozwolić. Powoli oddalacie się od siebie. Kontaktujecie się na facebooku… i to tylko lajkując i komentując zdjęcia. Ty podziwiasz nowe fotki miejsc z jej podróżniczej trasy. Tak też jest teraz - oglądasz, czasem komentujesz zdjęcia… 
Zauważasz, że nie było na nich Twojej koleżanki, tylko same widoki. Dostrzegasz to dopiero,  po otrzymaniu wiadomości, że ona nie żyje od 6 miesięcy... 
Szok! Przerażenie! Posty i fotki były przecież na bieżąco umieszczone na portalu społecznościowym. Pojawia się pytanie: "Jak to możliwe?" Z takim właśnie mordercą mamy do czynienia w książce "Cięcie". Każe siebie nazywać Bezimiennym. Nikt o nim nie słyszał, nikt go nie widział, nikt nic o nim nie wie... Czy on w ogóle istnieje? 

"Bo ja tak naprawdę nie istnieję. Jestem nieuchwytny. Jestem nieokreślony. Jestem niczym. I wszystkim. "**
"Jestem Niewidzialny. Jestem Nocą. Jestem Inny. Obcy. Zły. Jestem Bezimiennym." **

Zmasakrowana ofiara przebywa przez pół roku we własnym mieszkaniu, a jej znajomi z facebooka są pewni, że ona zwiedza kolejne zabytki w kraju, do którego nigdy się nie wybiorą…
Bezimienny jak już sobie kogoś upatrzy to jest pewne, że ta osoba wpadnie w jego ręce. I nie skończy się to dla niej miłym spotkaniem, bo nasz bohater uwielbia skalpele, krew i organy wewnętrzne. Bestialstwo to jego drugie imię.
Chcecie poznać to "Cięcie"?
Jeśli tak to tylko na własną odpowiedzialność!

Ja jestem 9 razy na TAK!

Po pierwsze: Ze względu na nieszablonowego przestępcę. Tego złego, na którym skupi się uwaga wszystkich. Na jego poszukiwaniach. Autor pokaże nam co myśli, jak wybiera ofiary. Będziemy mieli okazję poznać jego dzieciństwo… Czy było ciężkie? Czy to ono sprawiło, że taki się stał?

              "Przemoc jest zaraźliwa. Przekazujemy dalej, to co sami dostajemy." *

Po drugie: charakterystyczna, odważna komisarz Clara Vidalis z wydziału psychopatologii komendy policji w Berlinie.  Nie jest to dla niej pierwsza taka sprawa. 
Kobieta planuje urlop, ale to z nią Bezimienny postanowił się skontaktować. To ona pierwsza dowiaduje się, jak dokonał mordu. Musi odnaleźć ofiarę, a nawet ofiary, bo od sprawcy dowiaduje, że nie jest ona pierwsza , ani ostatnia... Clara jest nietypowym komisarzem. Sama przeżyła traumę - jej siostra przed 20 laty została zabita przez złoczyńcę. Vidalis przysięgła sobie, że go odnajdzie i zabije. To przez to straszne wydarzenie jej miejscem pracy stał się budynek policji… Czy uda się jej zrealizować postanowienie i dorwać mordercę siostry oraz nowego okrutnego zabójcę?

Po trzecie: poznajemy profesora doktora Martina Friedricha zwanego MacDeathem (autor kilka razy podczas lektury przypomina nam, że Martin jest zwany MacDeathem), kierownika wydziału analizy operacyjnej Krajowej Policji Kryminalnej. Jest bardzo dobrym specjalistą. To on będzie pomagał Clarze odnaleźć Bezimiennego. To on omówi profile najsławniejszych w historii seryjnych morderców. Szczegółowo opisuje ich zachowanie i motywy. Dzięki niemu będziemy mieli okazję zagłębić się w umyśle kilku przestępców. Martin będzie się również starał opisać naszego nowego zbrodniarza. Czy mu się to uda?

Po czwarte: Poznajemy tajniki zarobienia kasy na słabych, beznadziejnych programach. Czy jedynym sposobem są piękne, głupie kobiety oraz głosowanie? A najlepszą nagrodą dla widza seks ze zwyciężczynią?

Po piąte: Autor bardzo dobrze ukazuje i ostrzega nas przed tym jak jesteśmy naiwni ufając innym. Nawet podając numer telefonu nie możemy czuć się bezpiecznie. Podobnie jest z portalami społecznościowymi.

Po szóste: Oryginalna fabuła książki, której brakuje wielu thrillerom. Ani przez sekundę się z nią nie nudziłam. Powieść wciąga od pierwszej strony i tak już jest do ostatniego słowa. Książka ma aż 544 stron, ale czyta się ją bardzo szybko. Końcówka mnie zaskoczyła…
Nie wpadałbym na to panie Etzold. Brawo! Nie dziwię się, że jest sprzedanych prawie 200 tys. egzemplarzy w Niemczech, zagraniczne wydania na całym świecie. Czekam z niecierpliwością na kolejne Pana książki – mam nadzieję, że będą to powieści z tego samego gatunku.

Po siódme: Styl autora - temat ciężki, czyli okrutne morderstwa, pościgi - ale język jest przystępny. Narracja trzecioosobowa. Dokładne i bez upiększania opisy miejsc zbrodni. Drastyczne. Formy przekazywania pani Vidalis wiadomości  przez mordercę są dobrze przedstawione. Mały minusik, za wprowadzenie kilku angielskich zwrotów do tekstu, bez przetłumaczenia - one mogą zabrać przyjemność z czytania osobom, które nie znają tego języka.

Po ósme: Okładka jest świetna. Zarówno kolorystyka: czarny, czerwony i srebrny napis oraz to, że jest pomysłowo pocięta, a to sprawia wrażenie odniesionych ran. Na takie właśnie okładki w pierwszej kolejności zwraca się uwagę w księgarni. Na mnie zrobiła duże wrażenie!

Po dziewiąte: Przeczytałam 544 stron i odłożyłam książkę na półkę - wtedy  poczułam lekki wewnętrzny strach (związany z tym, że tacy ludzie chodzą po świecie),  ale również tęsknotę za tym thrillerem ( pierwszy raz mi się to zdarzyło, po przeczytaniu lektury, która ma taki klimat). 
Pojawiła się nutka niepewności: „Czy trafię jeszcze kiedyś na tak rewelacyjny dreszczowiec?’

A Wam zadam podobne pytanie : 

Macie ochotę na zarówno mocny do granic oraz jedyny w swoim rodzaju thriller? 
Mam nadzieję, że udało mi się Was namówić do sięgnięcia po "Cięcie".

A jeśli nie, to może przekona Was to, że dwa tygodnie temu głosowałam w jednym plebiscycie na najlepszą książkę tego roku, żałuję że wtedy jeszcze nie znałam debiutu Veita Etzolda!

* informacja pochodzi z okładki książki "Cięcie" Veit Etzold
** cytaty pochodzą z książki "Cięcie" Veit Etzold, kolejno strony: 229, 391, 280.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


    
Business & Culture - strategie i komunikacja
Wydawnictwu Akurat