wtorek, 29 lipca 2014

Żółtodziób na tropie ("Co mówią umarli" Rafael Estrada)

"Co mówią umarli"
Autor: Rafael Estrada
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydanie: 11 czerwca 2014
Liczba stron: 336
Moja ocena: 6,5/10, czyli dobra z plusem

Rafael Estrada rozpoczął karierę zawodową od wymyślania komiksów i rysunków satyrycznych, publikowanych między innymi w "La Codorniz", "Segundamano", "Creepy", czy "Makoki", projektował również okładki. Dziś poświęca swój czas szkicowaniu oraz literaturze, jednocześnie od ponad dekady prowadzi zajęcia z rysunku i malowania w kilku madryckich szkołach średnich.
Jego debiutancka powieść "Co mówią umarli" to pierwsza część trylogii kryminalnej, której głównych bohaterem jest Juanito Proaza. Autor pracuje nad jej kontynuacją. *

Hiszpania

Jest ciało - młoda dziewczynka. Ewidentne morderstwo. Przed śmiercią została zgwałcona. Podejrzany trafia od razu w ręce policji. Znajdują go nieopodal miejsca zbrodni, jest pijany do nieprzytomności oraz cały we krwi. Znał ofiarę. 
Komisarz już zaciera ręce. To nie będzie trudne śledztwo, trzeba tylko poczekać na oficjalne wyniki badań patologa oraz  usłyszeć od chłopaka przyznanie się do winy, a potem wszystkie  fakty połączyć, spisać i gotowe. Decyduje się zlecić to według niego łatwe dochodzenie nowemu inspektorowi Proazie. Uważa, że te czynności sprawdzające będą dla niego wprost idealne. Nie przewiduje żadnych komplikacji.

Tak, wygląda na to, że to będzie jedno z najprostszych śledztw, a jednak bystry umysł Juanito Proazy oraz badania przeprowadzone przez patologa Luzona wnoszą wiele wątpliwości dotyczące potencjalnego mordercy. Oskarżony niewiele pamięta z tej nocy w której została zamordowana jego koleżanka, ale po pewnym czasie przypomina sobie jeden malutki szczegół, który może okazać się kluczowy.
Tak nasz nowicjusz z policji decyduje się podążać tym tropem. Wspólnie z nim znajdziemy się w dość nietypowym, mającym swój specyficzny, niepowtarzalny klimat, czyli w klubie pasjonatów literatury, a przede wszystkim twórczości Vladimira Nabokova. Nosi on nazwę "Klub Lolity". 
Tylko, co wspólnego z nim mogła mieć zamordowana Susan Montón?

"Może jako ludzie sprawiamy wrażenie, że jesteśmy towarzyscy, ale jesteśmy tacy tylko z pozoru i jedynie częścią  naszego ja, tą która potrafi się maskować i zajmuje się zachowaniem taktu. Druga część nas samych bada teren, ocenia i niestrudzenie opracowuje plan działania. Jeśli człowiek potrafi patrzeć, słyszeć i węszyć, to tylko po to, aby wywierać wpływ na otoczenie. Pragnie dominacji. Takt i dyplomacja stanowią swoistą witrynę, ale gdzieś w cieniu za ladą czają się ambicje i inteligencja i cichutką ostrzą pazury."** 

Rafael Estrada miał pomysł na czarny kryminał, który rozpoczyna trylogię z inspektorem Juanito Proza. Człowiekiem, który podczas narad sprawia wrażenie nieśmiałego, trochę zalęknionego. Prawie w ogóle nie zabiera głosu podczas spotkań w większym gronie. I właśnie to jemu zostaje przydzielone przeprowadzenie pierwszego śledztwa. Mężczyzna od początku ma wiele obaw, ale w trakcie prowadzonych działań da się zauważyć jego zaangażowanie oraz bystre oko. Nie poddaje się i drąży temat. Chce poznać wszystkie szczegóły. Podczas tego dochodzenia ma szansę się wykazać. Czy sprosta temu zadaniu?
Autor przybliża nam jego sylwetkę zarówno z punktu widzenia zawodowego oraz osobistego. 
Drugą ciekawą postacią w powieści jest biegły medycyny sądowej -  Luzón, który ma dość nietypowe poczucie humoru. Dowcipkuje na tematy związane z jego profesją oraz jak to sam ma w zwyczaju mawiać: "moich denatów". **
Bohaterowie w lekturze są bardzo dobrze nakreśleni. Chętnie spotkam się z nimi w kolejnych tomach.

Ale najważniejsze pytanie: Jak jest z fabułą kryminału "Co mówią umarli" ?
Zdecydowanie jest duży potencjał. Początek powieści, który wciąga, ale trwa to tylko do czasu, gdy w  połowie lektury możemy się już domyślić, a dokładnie znamy już rozwiązanie tej zagadki. W książce nie ma zwodzenia czytelnika, budowania napięcia, nie ma też strasznych momentów, które spowodowałby pojawianie się gęsiej skórki. Na końcu nie ma tego "pstryczka w nos", który charakteryzuje dobry rasowy kryminał. Autor tym razem nie może się uśmiechnąć i powiedzieć: "A  jednak kochany czytelniku nie masz racji, mordercą jest pan X a nie jak sądziłeś pan Y. Udało mi się Ciebie zmylić." 
Ale Rafael Estrada się nie podaje i stara się wyjść z tego starcia obronną ręką i w końcówce lektury chce nas zaskoczyć czymś zupełnie innym - przebiegłością jednego z bohaterów. Czy mu się to udało? Sprawdźcie sami.

Pomysł z "Klubem Lolity" i jego członkami jest dobrym zamierzeniem tylko można było go rozbudować. Dokładniej opisać. Przedstawić więcej sylwetek.
Kilkanaście stron więcej i brak środkowej podpowiedzi, która popsuła efekt końcowy i byłoby wtedy idealne. Mam nadzieję, że te moje uwagi będą uwzględnione w kolejnych dwóch częściach trylogii. Z którymi z przyjemnością się zapoznam. Nie może być inaczej ponieważ lubię bardzo dobre kryminały. A już teraz widzę, że Rafael Estrada ma zadatki na stworzenie właśnie takiego dzieła. 
"Co mówią umarli" jest debiutem, który oceniam na dobry z plusem i liczę na to, że teraz będzie tylko lepiej.

Chcecie spędzić czas z tym hiszpańskim kryminałem? 
Może ma kilka mankamentów o których wspomniałam wcześniej , ale ma też dużo zalet. 
Dajcie szansę debiutowi autora oraz jego literackiemu żółtodziobowi. Początki przecież zawsze są najtrudniejsze. A w tym przypadku wcale nie wypadają najgorzej.

* opis pochodzi z okładki książki "Co mówią umarli" Rafael Estrada.
** cytaty pochodzą z kryminału "Co mówią umarli" Rafael Estrada, strony kolejno: 214 i 319.

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję 




45 komentarzy:

  1. Chyba nie czytałam jeszcze do tej pory hiszpańskiego kryminału. Tak mi się przynajmniej wydaje, ale niebawem się to zmieni, gdyż kilka dni temu dostałam powyższą książkę w prezencie, więc na dniach będę ją czytać. Mam nadzieję, że mimo tych drobnych mankamentów przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie czytałam chyba hiszpańskiego kryminału, więc chętnie spróbuję. Skoro to debiut, to spokojnie można autorowi wybaczyć pewne niedociągnięcia.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że książka się Wam spodoba ;)

      Usuń
  2. Pomysł z "Klubem Lolity" wydaje się być jest całkiem ciekawy, szkoda tylko, że samo wykonanie wypada trochę gorzej. W zestawieniu z innymi kryminałami, które czytałaś, ten tytuł wypada dość słabo, dlatego sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie z opisanych przeze mnie kryminałów ten ma najniższą ocenę, ale zapewniam Cię że trafiłam na o wile słabsze. I po pierwszej części takiej "słabizny" już po kolejne tomy nie sięgałam i w przyszłości też nie mam zamiaru tego zrobić ;)

      Usuń
  3. Jak usłyszałam o książce (i zobaczyłam okładkę) pomyślałam, że to coś dla mnie.Czytałam różne opinie na jej temat i jednak stopniowo nabierałam nieco sceptycyzmu.
    Szkoda tego zakończenia i napięcia. A raczej jego braku. Czytałam ostatnio podobną książkę i była naprawdę mierna. Teraz już sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką książkę czytałaś? Możesz zdradzić?

      Usuń
  4. Jeszcze nie przeczytałam żadnej hiszpańskiej książki. Trochę dużo minusów, ale skoro mówisz, żeby dać szanse.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kryminały niestety wole oglądać niż czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię i czytać, i oglądać ;)

      Usuń
  6. Mnie też raził niewykorzystany potencjał i kilka wpadek autora ;) Fakt, Klub Lolity był bardzo dobrym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że się zgadzamy w tej kwestii ;)

      Usuń
  7. Będę niebawem spędzać czas z tą książką. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy Ci się spodoba.:)

      Usuń
  8. Beti też się podobało, więc może sięgnę? Teraz czekam na Pochałniacza Bondy i wreszcie będę czytać kryminał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie "Pochłaniacz" to rewelacja, już nie mogę się doczekać kolejnych części z serii. :)

      Usuń
  9. O tej książce już czytałam, ale sama nie wiem. Nie ciągnie mnie jakoś bardzo, ale też nie mówię, że na pewno nie sięgnę. Jeśli się trafi okazja to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może spróbuję, ale nie obiecuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny był lekarz sądowy Luzon:D spodobał mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie czytałam kryminałów, ale czemu nie zacząć by od tego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek będzie bardzo dobry ;) Ja bardzo lubię kryminały ;)

      Usuń
  13. Czasami mam ochotę na kryminał, a to jak widzę dość ciekawa propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten hiszpański kryminał ma niezwykłą okładkę i zachęcającą fabułę. Jeśli wpadnie w moje ręce, przeczytam z wielką ochotą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kryminały i hiszpańskich autorów dlatego niewykluczone, że dam tej książce szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać szansę temu kryminałowi ;)

      Usuń
  16. Na razie nie mam zamiaru przeczytać tego kryminału. Żadko je czytam, ale ostatnimi czasy mam zamiar to zmienić i trochę się zagłębić w ten gatunek. Potrzebuję na początku czegoś naprawdę świetnego, żeby od razu nie zrezygnować. Ale kiedyś może...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powieść kryminalną "Pochłaniacz" Katarzyny Bondy mogę polecić :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Chętnie po nią sięgnę, bo kryminały są u mnie zawsze mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chwilowo przeżywam fascynację literaturą obyczajową, myślę, że do kryminałów i książek bardziej z gatunku ciężkich powrócę jesienią ;) Czytałam u Beti recenzję tej książki i jej zdanie było podobne do Twojego, więc myślę, że zaufam Waszej ocenie. I tak - początki sa trudne. Może w kolejnych tomach autorowi pójdzie już lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mieszam gatunki. Trochę thrillerów, kryminałów, a potem powieści obyczajowe a nawet romanse ;)
      Też mam nadzieję że 2 kolejne części tej trylogii będą znacznie lepsze ;)

      Usuń
  19. Nie czytałam ani nie słyszałam o nim. Ale tytuł zachęcający ;)

    zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kryminał jak najbardziej, od czasu do czasu na ten gatunek się skuszę, ale akurat ten sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale rozumiem oczywiście. ;)

      Usuń
  21. Pożyjemy zobaczymy, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię kryminały i thrillery, ale z braku czasu wolałabym taki z oceną 10/10 - no może być 9 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wysoko to ja oceniłam (9/10 ) tylko "Cięcie" Veit Etzold - polecam :D

      Usuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)