wtorek, 1 września 2015

"Tango dla oprawcy" Daniel Chavarria


"Tango dla oprawcy"
Autor: Daniel Chavarria 
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydania: 17 czerwca 2015
Liczba stron: 496
Moja ocena: 6/10


Daniel Chavarria - urodził się w 1933 roku w Urugwaju. Nim postanowił zająć się pisarstwem, pracował między innymi jako górnik w Essen, model w Kolonii, przewodnik po madryckim Muzeum Prado i pomywacz w Paryżu. W 1964 roku w Brazylii został go zamach stanu, po którym był zmuszony szukać schronienia wśród poszukiwaczy złota w Amazonii. Pięć lat później, ponoć uprowadziwszy awionetkę, zbiegł na Kubę, która stała się jego drugą ojczyzną.*

"Tango dla oprawcy" to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Daniela Chavarrii.
Po zapoznaniu się z tytułem i opisem książki spodziewałam się dużej, solidnej dawki sensacji.
A po kilku powieściach obyczajowych, które ostatnio czytałam nabrałam teraz ochoty na trzymającą w napięciu akcję.
Czy otrzymałam to czytając książkę pana Chavarrii?
O tym za chwilę.

Najważniejsze, że dzięki autorowi mogłam przez moment znaleźć się w miejscu, które kiedyś chciałabym odwiedzić - czyli na gorącej, wspaniałej Kubie, gdzie to główni bohaterowie postanowili zatrzymać się na dłużej.
Wbrew pozorom, wyspa ta nie będzie dla nich rajem, a czas tu spędzony nie będzie pełnym relaksu marzeniem...

Jednym z tej dwójki przyjezdnych jest 55-letni Aldo, którego poza atrakcjami turystycznymi, zachwyciły atuty pewnej kobiety. Dosłownie oszalał na punkcie młodziutkiej prostytutki o imieniu Bini.
Drugi to Alberto. Człowiek, który skrywa wiele tajemnic. W przeszłości dokonywał okrutnych czynów. Teraz za to płaci. Wielu ludzi chciałoby go dopaść i zgładzić. Przybył do Hawany, aby się przed nimi ukryć. Zmieniając wygląd  i przybierając fałszywe nazwisko ma nadzieję, że nikt go tutaj nie odnajdzie i będzie mógł nadal cieszyć się życiem nie rezygnując z żadnych rozrywek - których na Kubie jest aż nadmiar.

W którymś momencie los złączy ze sobą tę trójkę.
Okazuje się, że już kiedyś mieli okazję się poznać.
Teraz odezwą się bolesne, potworne wspomnienia krzywd z minionych lat, które spowodują że w jednym z mężczyzn odrodzi się chęć zemsty...
Po pewnym czasie nadarzy się idealna okazja na wyrównanie rachunków.
Trzeba tylko obmyślić dobry plan i znaleźć sprzymierzeńców, którzy pomogą go zrealizować.
Czy ich wróg wpadnie w sidła?

Ta powieść to plejada barwnych, mocnych, charakternych osobowości (nie tylko pierwszoplanowych postaci, ale również tych drugoplanowych), które jeśli sobie coś postanowią, to nie odpuszczą dopóki nie zrealizują wyznaczonego celu. Zawziętość, upór i duża cierpliwość to jest to co ich charakteryzuje.
Chęć zemsty jednego z nich napędza do działania pozostałych. Potrafią wiele zaryzykować.
W tym momencie zaufanie, lojalność, oddanie i prawdziwa przyjaźń jest na miarę złota.
A wiele lat oczekiwania na odpowiedni moment, aby dokonać vendetty w tym przypadku wychodzi tylko na korzyść ponieważ to bardzo wzmocniło osobę, która kiedyś była ofiarą.

Chavarria w swojej powieści zgrabnie połączył sensację z wątkami obyczajowymi oraz kryminalnymi. Śledzenie i szukanie tropów w których uczestniczyły organy ścigania to jest to, co mi się najbardziej podobało.
Może troszkę było tego za mało, ale ta początkowa dbałość o szczegóły w ich wykonaniu robi wrażenie.
Wzbogacenie powieści retrospekcjami pozwala nam ujrzeć i zrozumieć, co tak bardzo poróżniło Argentyńczyków: Alda i Alberta. I dlaczego w jednym z nich narodziła się wielka nienawiść?
Ciekawym zjawiskiem, który możemy zaobserwować są wierzenia ludowe i religijne tubylców, które odgrywają w ich życiu znaczącą rolę i często to one kierują ich wyborami i decyzjami.

Wspomnę jeszcze, że w powieści nie brakuje bardzo brutalnych opisów oraz pożądania i namiętności.

Podsumowując:
W książce "Tango dla oprawcy" Daniela Chavarrii ujrzymy:
- zderzenie Kuby pięknej, urokliwej z jej drugą brzydszą, ciemniejszą stroną; gdzie ujawnia się przestępczość, prostytucja, bieda i przekupstwo;
- silne pragnienie dokonania vendetty,
- rozgrywkę między dawną ofiarą i jej katem.


* informacja zaczerpnięta z okładki książki "Tango dla oprawcy" Daniel Chavarria


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

16 komentarzy:

  1. W sumie książka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej intryguje mnie miejsce akcji, co do samej fabuły - nie jestem pewna czy odnalazłabym się w niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się połączenie kryminału z obyczajówką, więc zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe połączenie. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś mnie nie przekonuje ta pozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jestem jakaś dziwna, ale okładka mnie wręcz odrzuca. Wygląda jakoś tak... tanio? Sama nie wiem, jak płytki harlequin dołączony za darmo do jakiejś gazety. Na szczęście nie warto oceniać książkę po okładce, czego dowodem jest Twoja recenzja. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś. Lubię i obyczajówki, i kryminały, dlatego połączenie tych dwóch gatunków z pewnością przypadłoby mi do gustu. Poza tym naprawdę przepadam, kiedy autor umieszcza akcję w jakimś egzotycznym, znanym dla mnie tylko ze zdjęć miejscu - Kuba zdecydowanie się do nich zalicza. Nie ma co, trzeba przy okazji zignorować odrzucającą okładkę i zapoznać się z tą powieścią :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka nie jest w moich planach, bo nic mnie do niej nie przekonuje. Ani okładka, ani fabuła.. Nie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem czy bym się w tych klimatach odnalazła;p

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)