niedziela, 16 sierpnia 2015

"To ty zawstydzasz - swoją urodą"* ("Uważaj, o czym marzysz" Victoria Connelly)


"Uważaj, o czym marzysz"
Autor: Victoria Connelly
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 18 czerwca 2014
Liczba stron: 384
Moja ocena: 7,5/10, czyli bardzo dobra z plusem 

Opis książki "Uważaj, o czym marzysz" wzbudził moją ciekawość, ale w większym stopniu przekonała mnie jej okładka. A dokładnie to ten wspaniały widok z okna, który możemy podziwiać. Greckie budowle, greckie niebo... Chciałam się tam znaleźć choć na chwilkę. Móc wrócić do urokliwych zakątków tego słonecznego kraju, który miałam możliwość zobaczyć kilkanaście lat temu.
Powieść Victorii Connelly mi to umożliwiła.

Alice główna bohaterka książki nie wyróżnia się niczym w tłumie. Ma przeciętny wygląd. Uważana jest przez innych za szarą myszkę. Dosłownie, bo ten właśnie kolor przeważa w jej garderobie.  
Kobieta cały czas znajduje się w cieniu własnej siostry. To ona ma powodzenie u mężczyzn. Jest przez nich podziwiana i adorowana. A Alice czuje jakby była dla nich niewidoczna. 
Skrycie w głębi serca pragnie, aby to się zmieniło - ale nie robi nic w tym kierunku.

Dopiero nieplanowany urlop, który spędza z siostrą na greckiej wyspie Kethos sprawia, że w jej życiu zachodzi metamorfoza. Tutaj przed posągiem Afrodyty kobieta wypowiada swoje wielkie marzenie. Na rezultaty nie musi długo czekać... Mężczyźni i ci starsi, i ci młodsi zaczynają się za nią oglądać na ulicy. (Nawet pelikan bardzo ją polubił). Początkowo można to tłumaczyć tym, że kobieta jest wypoczęta, zrelaksowana, opalona, a także ubrana w kolorowe ubrania, które zaczyna nosić.
Jednak jej czar nie znika nawet po powrocie do domu. Nie może się opędzić od panów (i to nie tylko kawalerów), ich komplementów, zachwytów i ofert matrymonialnych, które jej bez przerwy składają. 
To prowadzi do różnych zabawnych, a wręcz komicznych sytuacji. I to raczej dla nas czytelników niż dla bohaterów, którzy odgrywają  w nich główne role. 

Wiadomo, że początkowo Alice jest zachwycona takim stanem rzeczy - przecież jej marzenie się spełniło! Teraz dopiero ją wszyscy zauważają. Nawet tacy przystojniacy, o których wcześniej mogła tylko śnić - czyli ma to czego chciała.

Jednak na dłuższą metę nie wygląda to już tak pięknie... Niektórzy są zbyt nachalni w swoich zalotach, inni się na nią obrażają dlatego, że nie chce odwzajemnić uczuć.
Jak sobie radzić z ciągle rosnącą liczbą nowych adoratorów? Jak teraz znaleźć prawdziwą miłość? 
I co zrobić, aby znowu mieć spokojne, niczym się nie wyróżniające życie? 

Victoria Connelly na kartkach swojej książki przedstawiła historię, której pewne elementy przypominają mi losy "Kopciuszka".
Dwie siostry - zupełnie różnie. 
Alice to miła, pomocna, grzeczna, zapracowana dziewczyna. Przeciętnej urody. Nie przywiązuje większej wagi do mody. Najbardziej lubi swój szary, rozciągnięty sweter. Nie ma powodzenia u płci przeciwnej. Odwiedza i opiekuje się ojcem.
Stella jej siostra to zupełne jej przeciwieństwo. Jest bardzo atrakcyjna. Nosi markowe ciuchy. Często zmienia mężczyzn. Praca to zajęcie nie dla niej. Marudna. Rozkapryszona. Lubi wykorzystywać wszystkich wokół siebie. Egoistka, która nawet nie chce odwiedzać swojego schorowanego ojca, który przebywa w domu opieki.
A to właśnie tata opłaca wszystkie jej rachunki i to tej akurat córce pozwala mieszkać w dużym domu, który jest jego własnością.
Nagle jak za dotknięciem różdżki - w tym przypadku wypowiadając życzenie przed posągiem bogini Afrodyty - spełnia się marzenie Alice. Teraz może wybrać sobie swojego "księcia" - z tym wyjątkiem - że z tysiąca chętnych. 
Ale, czy na pewno o to jej właśnie chodziło? I jak wybrać tego właściwego?

"Uważaj, o czym marzysz" to powieść, którą czytałam z wielką przyjemnością. Autorce doskonale udało się oddać klimat panujący na greckiej wyspie oraz ukazać piękno jej krajobrazu. Poczułam się jakbym tam była. Jest duża szansa, że jeszcze kiedyś to powtórzę - wracając do tej książki (pewnie za rok w lecie). 

Właśnie taka lektura była mi teraz potrzebna! Lekka, wakacyjna opowieść z Grecją w tle w której można się doszukiwać morału. Książa niesie w sobie wartościowe wzory zachowań z których powinno sie brać przykład.
W lekturze jest trochę humoru, wzruszeń, ale także smutku. 
Autorka ukazała nam zarówno zalety jak i wady wypowiadania na głos niektórych naszych marzeń.
Ta powieść to również obraz niezbyt poprawnych relacji jakie łączą siostry oraz prób ich poprawy przez jedną z nich.
Znajdziemy tu wspaniały przykład ojcowskiej i braterskiej bezinteresownej, oddanej miłości  - takiej pomimo wszystko...
Nie zabraknie również romantycznej miłości, która aby przetrwać będzie musiała stać się silniejsza od czarów, uroków, zazdrości i nieporozumień.

Na końcu książki znajduje się krótki, ciekawy wywiad z Victorią Connelly.
Pozostaje mi teraz mieć nadzieję, że kolejne Jej powieści zostaną wydane u nas w Polsce.
Chętnie bym po nie sięgnęła, bo bardzo spodobało mi się pióro autorki.

Jeśli chcecie się wybrać na Kethos wraz z Alice i Stellą - to nie zwlekajcie! Teraz jest na to najlepszy czas!

Gorąco polecam!

* cytat pochodzi z książki "Uważaj, o czym marzysz" Victorii Connelly, strona 201.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Wyzwanie: 

22 komentarze:

  1. Książka nie w moim guście. I nie przekonała mnie nawet cudowna okładka i dosyć interesujący opis.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest naprawdę prześliczna. I opis jest zachęcający. W dodatku tematyka, Grecja - to coś dla mnie. Na pewno niedługo sięgnę po tę książkę :)

    Pozdrawiam, Dakota // 97books

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie wakacyjne powieści. I jeszcze ta Grecja, super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w sam raz na teraz :D
    Wydaje mi się idealna dla mojej mamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna okładka, poza tym lubię takie lekkie, wakacyjne historie, które na dodatek obejmują akcją jakieś egzotyczne miejsca. No i ceni się, jeśli autor nawet do pozornie banalnego pomysłu przemyca pewne refleksje i morały, z których możemy wiele czerpać. W tym wypadku wychodzi na to, że trzeba uważać, czego się pragnie, a tabun adoratorów wcale nie jest taki pożądany - w końcu wystarczy jedna, kochająca osoba, a nie cały tłum nachalnych wielbicieli :D Myślę, że kiedyś przeczytam, tym bardziej, że jeszcze o tej pisarce nie słyszałam.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna lektura na wakacje. Zapewne nie znajdę już na nią czasu, ale tytuł z pewnością zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byłam mała to bardzo lubiłam Kopciuszka, więc i tą książkę chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, że ja bardzo lubię takie lekkie, wakacyjne powieści:) Odstresowują mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Grecję odwiedziłam w tym roku, a już za nią tęsknię :) Ostatnio czytałam ciężkie lektury, więc myślę, że wakacyjna powieść dobrze mi zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem tej książki autentycznie ciekawa już od dłuższego czasu, a mini wywiad na końcu książki jest świetną sprawą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przed wyjazdem do Grecji na pewno będę poszukiwać tego typu książek. Na razie sobie jednak odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka bardzo przyciąga wzrok ale niestety opis nie :) Książka nie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Obyczajowe powieści niezbyt do mnie przemawiają, ale czasem trzeba sięgnąć po coś lekkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wakacje w Grecji - jak najbardziej! A na marzenia lepiej uważać, dobrze gdy choć połowa z nich się spełni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi okładka średnio się podoba. Osobiście byłam w Grecji i jest tam faktycznie pięknie. Po książkę raczej nie sięgne,chociaż fabuła wydaje się być nawet ciekawa. Jednak jak na razie nie szukam lekkich, wakacyjnych powieści, gdyż mam listę książek priorytetowych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka nie zainteresowała mnie na tyle, by przeczytać opis, a co za tym idzie, nie zwróciłam uwagi na ten tytuł. Dobrze, że o nim napisałaś, jest szansa się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. okładka taka sobie:) tematyka też nie bardzo mi podchodzi;p

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)