piątek, 5 września 2014

Czy dzień ma znaczenie? ("Szósty" Agnieszka Lingas - Łoniewska)

"Szósty"
Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 30 lipca 2014 / Wyd. II
Liczba stron: 334
Moja ocena:  6,5/10, czyli dobra z plusem

Agnieszka Lingas - Łoniewska wrocławska pisarka specjalizująca się w literaturze kobiecej z elementami kryminału i sensacji. Autorka między innymi trylogii "Zakręty losu", trylogii "Łatwopalni", komedii kryminalnej "W szpilkach od Manolo", dramatu "Brudny świat" i wielu innych cenionych przez czytelniczki powieści łączących romans i nieszablonową akcję. *

"Szósty" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej - po praz pierwszy został wydany w kwietniu 2010 roku, a wydawnictwo Replika wydało ją w roku 2012 i teraz w lipcu 2014 roku wznowiło nakład. 

Miałam już okazję przeczytać jedną z książek Agnieszki Lingas - Łoniewskaiej "Bez przebaczenia". Jest to książka która zapada na długo w pamięci,  pojawia się w niej szereg emocji, które targają bohaterami i przy okazji czytelnikami.

Dlatego też z chęcią przystąpiłam do lektury "Szóstego".
A czego się po niej spodziewałam? Hmmm... Na pewno solidnej dawki kryminalnej zagadki,  ciekawie poprowadzonego śledztwa, szczypty miłości w tle i dużej dawki wrażeń.
Czy to otrzymałam i to w zadowalających dawkach? Za chwilę Wam to zdradzę.

W swojej powieści "Szósty" autorka przenosi nas na Śląsk. Akcja toczy się głównie w Katowicach, Chorzowie, ale bohaterowie znajdą się też na chwilę w Krakowie.
To w Katowicach - Śląska Grupa Śledcza na czele z jej szefem Marcinem Langerem będzie ścigać niebezpiecznego, pozbawionego skrupułów seryjnego mordercę zielonookich blondynek. Przydomek jaki nadali mu mundurowi to Szósty ponieważ zabija swoje ofiary w 6 dniu od ich porwania.
Tyle właśnie dni mają policjanci na odnalezienie jeszcze żywej kobiety, która pechowo wpadła w sidła psychopaty.
Czy im się to uda? Ile zielonookich blondynek zabije ten Zły?

W schwytaniu zabójcy pomagać im będzie atrakcyjna pani psycholog- profiler Alicja Szymaczak, która została skierowana do ŚGŚ na czas trwania śledztwa w spawie seryjnego zabójcy. Jej zadaniem jest stworzyć jego portret psychologiczny.
Pierwsze spotkanie Alicji z Langerem - to jak grzmot z jasnego nieba i to dla obojga z nich . Drżenie głosu i rąk oraz motyle w brzuchu to tylko przedsmak tego co się z nimi dzieje.  Wydaje im się, że już się wcześniej widzieli. A ich uczucie rozkwita coraz bardziej z każdą kolejną minutą.

Tak, w powieści mamy nie tylko poszukiwanie przestępcy, ale również gorący romans. Namiętność i pożądanie. W objęcia pcha ich przeznaczenie oraz.... nadprzyrodzone zjawiska.
Czyli można byłoby rzec, że w powieści jest wszystko to, czego oczekiwałam sięgając po tę książkę; są zarówno elementy sensacji i miłości. A jednak nie do końca...
Ilość scen erotycznych i dialogów ukochanych ( niekiedy sztucznych, ckliwych i to najczęstszej pojawiających się "przed", "w trakcie" i "po" stosunku ) w tej książce w znacznej mierze zdominowała bardzo dobrą część kryminalną.
Przeznaczenie, czyli drugie, czy też trzecie przypadkowe spotkanie rozumiem, ale widzieć przez sześć lat twarz nieznanej nam osoby w snach... Spodziewałam się, że powieść będzie trochę bardziej realna...
Niestety wątek miłosno - erotyczny oraz motyw nieziemski mnie rozczarowały, a przede wszystkim ich zbyt duża ilość przysłoniła walory wątku sensacyjnego, który jest według mnie bardzo dobry. Szkoda, że to on nie został rozbudowany, albo pozostałe nieco skrócone.

W lekturze przestępcę mamy na "wyciągnięcie ręki". Pojawiają się fragmenty (pisane kursywą) w których odkrywa przed nami swoje myśli, zamierzenia, czyny, motywy; ale nie wiemy kim on jest. Bardzo trudno jest go namierzyć i złapać. Pogrywa sobie z policjantami - cały czas ich obserwując.
Autorka wprowadziła dla czytelników parę mylących faktów. Już się wydaje, że wiemy kim jest Szósty, a jednak okazuje się, że jednak się pomyliliśmy... To mi się bardzo podobało.
Kilkanaście ostatnich stron pościgu wbija w fotel.

Mały minus za powtórzenia. Prawie z każdym kolejnym pojawieniem się głównych bohaterów występuje wzmianka jakiego koloru mają oczy i włosy.

"Szóstego" oceniam na dobry z plusem. Powieść ma zarówno kilka atutów i ale również kilka niedociągnięć na które można przymknąć oko i czytać kolejne zapewne znacznie lepsze powieście pani Agnieszki, tak jak choćby wspomniana  przeze mnie wcześniej "Bez przebaczenia"  (do której na pewno jeszcze kiedyś wrócę).

Książkę "Szósty" polecam przede wszystkim miłośnikom romansów oraz fanom autorki. A także wszystkim, którzy chcą znaleźć się na chwilę na Śląsku oraz tym, którzy chcą zapoznać się z dobrze skonstruowanym portretem psychologicznym okrutnego seryjnego zabójcy kobiet  i podążać jego tropem wraz ze Śląską Grupą Śledczą.
W tej powieści każdy z Was odnajdzie "coś", co go zainteresuje.

* informacja pochodzi z okładki książki "Szósty" Agnieszka Lingas - Łoniewska.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

Wyzwanie: POLACY NIE GĘSI II

19 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że ta książka jest eksperymentem: miała połączyć obyczajówkę z kryminałem, a autorka nie mogła się zdecydować, czego umieścić więcej ;) Jednak mi efekt się spodobał i myślę, że jak kiedyś napisze prawdziwy kryminał, to wszyscy padniemy z wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, wiele słyszałam o tej pani i bardzo bym chciała sięgnąc po jakąkolwiek jej ksiązkę. 'Szósty' wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiego czasu chodzi już za mną ta książka, chyba czas najwyższy się na nią zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie jestem szczególnie przekonana do twórczości tej autorki.
    Przeczytałam jedną jej książkę i to bez zachwytów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam książek autorki, ale mam w planach serię "Łatwopalni". Jak mi się spodoba, to może i tę książkę przeczytam :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak - czytałam. Dzięki niej nabrałam ochoty na pozostałe książki tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam dość dawno temu, ale ciągle pamiętam ją doskonale, bo zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mogłabym przymknąć oko na te pewne niedociągnięcia i skusić się na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Proza pani Lingas-Łoniewskiej cały czas przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem fanką romansów, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią przeczytam, żeby zobaczyć jakie "coś" najbardziej przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może kiedyś, jakoś nie mam przekonania do tej autorki, z całym szacunkiem. Będę musiała się w końcu przekonać o co chodzi z tym moim oporem.

    OdpowiedzUsuń
  13. No sama nie wiem. Niby od dawna chciałam poznać autorkę, ale może niekoniecznie będę zaczynać od tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale z chęcią przekonałabym się, czy spodoba mi się taki miks:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele dobrego czytałam o autorce i mam ochotę na jakąś jej książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Panią Agnieszkę i chcę przeczytać wszystkie jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak można się spodziewać o autorce nie słyszałam.
    jak zwykle -,-
    bynajmniej uwielbiam romansy. a połączone z kryminałem ?
    nie czytałam, ale napewno będzie cudowne. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O autorce słyszałam, ale nie czytałam jeszcze nic, co wyszło spod jej pióra. Kilka tytułów rzuciło mi się w oczy, ale bardziej dla mojej mamy niż dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że wyszedł taki trochę nieudany miks gatunkowy. Strasznie mnie denerwuje w powieściach, gdy mamy pozornie do czynienia ze śledztwem i zagadką kryminalną, a autor dosłownie robi w nas balona, serwując w zamian miłosne uniesienia. Kurczę, mam książkę u siebie, ale porządnie ostudziłaś mój zapał.:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)