niedziela, 12 kwietnia 2015

Bolesne rozstanie ("W cieniu" A.S.A. Harrison)


"W cieniu"
Autor: A.S.A. Harrison
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 12 stycznia 2015
Liczba stron: 352
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

A.S.A. Harrison (właśc. Susan Harrison; ur. 1948, zm. 14 kwietnia 2013) – pisarka i artystka kanadyjska.
Harrison w latach sześćdziesiątych zajmowała się sztuką performance, współpracując z Margaret Dragu. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pracowała jako zecer dla Toronto Sun i Gandalph Graphics. Przez następne lata pracowała jako redaktor, m.in. dla C Magazine.
W 1974 pod pseudonimem A.S.A. Harrison wydała Orgasms, pionierski zbiór wywiadów z kobietami.
"W cieniu" było jej debiutancką powieścią, przetłumaczoną na 27 języków. Niedługo przed jej publikacją zmarła na raka. Przed śmiercią pracowała nad kolejnym thrillerem psychologicznym.
Żyła w Toronto, jej mężem był John Massey, artysta sztuk wizualnych.*

Okładka powieści "W cieniu" informuje nas, że jest to thriller. Jak zapewne wiecie jest to jeden z moich ulubionych gatunków dlatego ta książka musiała znaleźć się w moich rękach.  
Jednak już na wstępie uprzedzę Was, że ta powieść nie należy do rasowych thrillerów. Nie odnajdziecie tutaj szybkiej akcji, ani opisów brutalnej zbrodni, które spowodowałyby że na Waszej skórze pojawią się ciarki. Nie będziecie też wspólnie z inspektorami policji poszukiwać mordercy. Nie ma napięcia, ani momentów niepewności. 
Jeśli właśnie tego oczekujecie sięgając po thriller to ta książka może Was rozczarować.
Książka A.S.A. Harrison zdecydowanie różni się od powieści "Zanim zasnę" S. J. Watsona do której została porównana.

"W cieniu" to thriller psychologiczny, ale z większym akcentem na słowo "psychologiczny". Dorzuciłabym jeszcze, że ta powieść mieści się w ramach dramatu
Powolne, ospałe tempo, które ukazuje relacje partnerskie.
Dwójka głównych bohaterów. Ona i On. Są razem od dwudziestu lat. Stwarzają wrażenie jakby od zawsze byli małżeństwem - ale w rzeczywistości żyją bez ślubu. 
Jodi dba o dom i o swoją drugą połówkę. Zawsze na stole jest posiłek, gdy Todd wraca do domu z pracy. On zawsze zapracowany, często spóźnia się na kolację, bo to niby obowiązki zawodowe go zatrzymały. I tak mija dzień za dniem. Pozornie ich związek ma się świetnie. Tak też postrzegą to ich znajomi. Ale, gdy przyjrzymy się im bliżej wchodząc do ich domu to ujrzymy rysy - które oboje starają się maskować. Ona wie o zdradach lubego, ale utrzymuje to w tajemnicy. Jemu zależy na niej, ale potrzebuje czasami pewnego urozmaicenia - przygód na jedną noc. Ona godzi się na to, byle tylko wracał do niej, bo nie chce poczuć się odtrącona, porzucona i samotna. Nie chce, aby tak ją postrzegano i litowano się nad nią. On nie ma zamiaru jej opuszczać, ale w pewniej chwili wszystko się komplikuje. Jedna z jego panienek zachodzi w ciążę. Zmusza go do tego, aby opuścił Jodi...
To jest dla kobiety wstrząs. Jej bezpieczne dotychczasowe życie rozsypuje się na kawałki. A w momencie, gdy dowiaduje się, że straci dom bo Todd  może zmienić testament - decyduje się na krok, który wcześniej nigdy nie przyszedłby jej do głowy... Chce się pozbyć "kłopotu"...

Czytając powieść "W cieniu" jesteśmy świadkami iluzji jaką dwójka ludzi potrafiła stworzyć żyjąc kilkanaście lat pod tym samym dachem. Ludzi, których połączyła prawdziwa miłość. Zdecydowali się na związek, gdzie szczera rozmowa, zaufanie i wierność to podstawa.
Ale czy bez wypowiedzenia przysięgi małżeńskiej żadne reguły ich nie obowiązują?
Jodi i Todd będąc ze sobą nauczyli się przybierać pewnego rodzaju maski, aby było im łatwiej - bo nie chcą się wzajemnie ranić.
Początkowo to co jest niewygodne, niewłaściwe i to co mogłoby zaboleć najbardziej zostaje zamiecione pod przysłowiowy dywan. Nie ma tematu, nie ma rozmowy, wyjaśnień - po prostu nie ma problemu. 
Większość kobiet w momencie, gdy dowiaduje się, że ukochany je zdradza to na to reagują: krzykiem, gniewem, natychmiastową zemstą, czy też trzaśnięciem drzwiami i opuszczeniem partnera. A Jodi nie robi nic z tych rzeczy. Nic nie mówi tym samym dając mu ciche pozwolenie na takie zachowanie w przyszłości. Chce tylko, aby później do niej wracał. Obawia się zmian. Przeraża ją samotność. 
Patrząc z perspektywy faceta taka kobieta to skarb. Godzi się na jego wybryki, cały czas troszcząc się i dbając o niego.
A jednak w pewnej chwili sam wszystko zepsuł wiążąc się z o wiele młodszą partnerką - która ma swoje wymagania. Nie jest już tak cichutka, opiekuńcza i tolerancyjna. Nie godzi na towarzystwo innych pań przy jego boku dlatego Jodi ma odejść w odstawkę. Mężczyzna dopiero wtedy zauważa, co stracił...

Poza tym, że mamy tutaj nieśpieszną akcję - to książka mi się podobała, bo jest jak najbardziej życiowa. Lubię psychologiczne spojrzenie na ludzką naturę bohaterów. Nie przeszkadza mi, że czasem trzeba czytać między wierszami.
Autorka wplotła do powieści zagadnienie, że nasze dzieciństwo i postępowanie rodziców, które obserwujemy odbija się w naszym dorosłym życiu. Wpływając świadomie lub nieświadomie na wiele naszych decyzji, czy też czynów.
Mamy możliwość ujrzeć do czego może posunąć się zdesperowana kobieta, która została skrzywdzona i oszukana.

"W cieniu" przepełniona jest cierpieniem bohaterów. Smutek, tęsknota, strach, ból, niepewność, rozczarowanie, przygnębienie, apatia - wypływają całą falą z jej stron. 
Trochę zabrakło mi w powieści ukazania przyczyn i momentu w którym zaczęło się psuć między Jodi i Toddem. Kiedy i jak dokładnie zaczęli się od siebie oddalać, i zakładać te swoje maski pozorów.
Duży plus za zakończenie, które mnie zaskoczyło.

Książkę A.S.A. Harrison polecam wszystkim, których interesuje jej mocne psychologiczne ujęcie.

* informacja zaczerpnięta z http://pl.wikipedia.org/wiki/A.S.A._Harrison

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

27 komentarzy:

  1. Mam mieszane uczucia, gdyż w sieci krążą różne opinie na temat tej książki. Mnie zniechęca ta nieśpieszna akcja, dlatego zastanowię się jeszcze nad czytaniem tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać, aż wpadnie mi w ręce! Staram się za bardzo nie przyjmmować do serca tych wszystkich zachwalających opinii, żeby się nie rozczarować w razie czego, ale sam gatunek bardzo do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. psychologiczne książki są specyficzne, zastanawiam się nad kwestią tej wolnej akcji, nie wiem czy by mi się spodobała..

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że mam ochotę na tę książkę. Czytam o niej dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to była tragedia, strasznie się zawiodłam i wynudziłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka naprawdę dobra, o ile ktoś nie spodziewa się wartkiej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozważam tę książkę od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uważam, że jest dobra, ale nic poza tym, i kompletnie nietrafne stwierdzenie, że jest to thriller, bo nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się na świetną pouczającą lekturę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku podchodziłam sceptycznie do tej książki, ale później stwierdziłam, że warto dać jej szansę. Może kiedyś trafi ona w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja dawno nie czytałam żadnego thrillera/dramatu/kryminału:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym przeczytać i mam nadzieję, że będę miała okazję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie wiem, nie do końca powiedziałabym, że ta akcja jest niespieszna, aczkolwiek... bardzo mi przypadła do gustu ta książka. Pusta i przerażająca. O instynktach, które sprawiają, że nie do końca jesteśmy ludzcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja właśnie sięgam po thillery dla akcji i napięcia, więc będę musiała sobie odpuścić tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na razie nie planuję czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie psychologiczne ujęcie wprost uwielbiam, więc oczywiście chętnie sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  17. 7/10 to już dużo, może kiedyś po nią sięgne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz więcej powieści reklamuje się jako thrillery, choć do rasowych thrillerów im daleko. Ale książką i tak jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  19. Może i nie ma tutaj wartkiej akcji, ale takie psychologiczne podejścia też mi się podobają, więc kto wie - może kiedyś zapoznam się sama z tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie do końca czuję się przekonana, ale nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Thriller psychologiczny i dramat i już nie musisz mnie bardziej przekonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie poznałam twórczości autorki, chociaż sporo ostatnio na temat jej książek czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie jestem pewna czy jest dla mnie, bo wolę szybszą akcję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoja recenzja brzmi zachęcająco ale teraz na wiosnę potrzeba mi czegoś bardziej pozytywnego.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)