piątek, 7 listopada 2014

Usłyszane, przekazane... ("Plotka" Beth Gutcheon)

"Plotka"
Autor: Beth Gutcheon
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydania: 17 września 2014
Liczba stron: 336
Moja ocena: 5,5/10

Beth Gutcheon - pochodzi z zachodniej Pensylwanii. Studiowała literaturę angielską na Uniwersytecie Harvarda. Mieszka w Nowym Jorku. Jest autorką dziewięciu powieści, z których trzy, "Still Missing, "More Than You Know" i " Leeway Cottage"- stały się międzynarodowymi bestsellerami. Pisze także scenariusze filmowe. Jej książki zostały przetłumaczone na czternaście języków. *

Czytając opis oraz widząc okładkę i tytuł książki Beth Gutcheon - liczyłam, że w powieści pojawi się  duży skandal wywołany przez niewinną tytułową plotę - która jest przekazywana z ust do ust. Znajomym znajomych... do czasu aż wpada w ucho osoby, która nie powinna usłyszeć przekazywanej informacji. A doprowadza do tego, że w bardzo złym świetle przestawi postać o której była mowa... 
Wiem jestem okropna, ale lubię takie książki pełne intryg i ploteczek, gdzie bohaterowie borykają się z jej piętnem i muszą zmierzyć się z takimi epizodami we własnym życiu. Interesuje mnie ich zachowanie w takim momencie, oczywiście z psychologicznego punktu widzenia. 
Choć osobiście nie znoszę żadnego rodzaju intryg i plotek (a mawia się, że w plotce zawsze jest trochę prawdy).
Ale wracając do powieści pani Gutcheon: nasuwa się pytanie czy w pełni spełniła moje "plotkarskie" oczekiwania?  Na to pytanie odpowiem Wam za chwilę.

W lekturze pojawiają się trzy kobiety. Lovia French oraz przyjaźniące się z nią: dziennikarka - Dina oraz Avis - zachwycona światem sztuki. Obie lubią Lovię, ale za sobą nie przepadają i wolą schodzić sobie z drogi.
Całą historię w narracji pierwszoosobowej opisuję nam pani French. Dzięki jej wspomnieniom cofamy się do ich lat szkolnych, do pierwszych spotkań i rozmów. Dowiadujemy się wszystkiego o rodzącej się przyjaźni. 
Jest ukazana droga naszej głównej bohaterki do zdobycia zawodu oraz do spełniania marzeń, czyli prowadzenia butiku na Manhattanie. O własnym osobistym życiu Lovia wspomina niewiele. Bardziej zwraca uwagę na to co dzieje się obok niej. Szczególną wagę przywiązuje do sklepu w którym sprzedaje. Jesteśmy zasypani informacjami o materiałach, sukniach,  kolorach, które są na topie. Jak dla mnie trochę za dużo modowych akcentów. Przyznaję, że niekiedy nawet się nudziłam, wolałabym aby większy nacisk skierowano na życie naszych bohaterek.
Wszystko opisuje tylko jedna z pań, czyli nie ma tutaj wszechwiedzącego narratora. Jedna przyjaciółka nie może wiedzieć wszystkiego, co dzieje się w domach jej znajomych. Dlatego też początkowo zabrakło mi w tej powieści emocji, nie byłam w stanie ich odczuć.

Według mojej oceny podzieliłabym tę powieść na 3 części. W pierwszej z niecierpliwością czekałam na jakąś mocną plotkę, która zacznie się rozprzestrzeniać wśród bohaterów. Niestety nic, aż tak "gorszącego" się nie pojawiało więc przekładałam nadal - stronę za stronę - myśląc że już chyba nic się nie wydarzy. Czułam nawet rozczarowanie i znużenie. 
Ale w trzeciej części zaczęło się coś dziać. Dwójkę dorosłych dzieci Diny i Avis połączyła miłość. Tym samym mogłam zaobserwować i podziwiać zachowanie mamusiek pełne zazdrości i wyrachowanych gierek.  Każda z nich robiła wszystko, aby młodzi zakochani to właśnie każdą z nich z osobna obdarzyły większą sympatią. Każda z  nich chce być lepszą mamą i teściową. Każda chce dołożyć wszelkich starań do organizacji ślubu. Rywalizacja między kobietami, która toczy się  niby z ukrycia - jak dla mnie pierwsza klasa. W tej części dopiero zauważyłam relacje jakie łączą bohaterów, pojawiło się dużo przeżyć, które dotknęły ich wszystkich, ale również ja je poczułam. Nie zabraknie wzruszeń, uśmiechu i smutku. 

Stwierdzam, że dla tej części warto było przeczytać tę powieść. To z nią oraz zaskakującym i niesamowicie mocnym zakończeniem, którego w ogóle się nie spodziewałam będę kojarzyć książkę Beth Gutcheon. 
Tutaj odnalazłam walory i nie zabrakło też tytułowej plotki. Może nie w takiej mierze się jej spodziewałam (nawet wątpiłam, czy w ogóle się pojawi) - ale jednak pokazała swoje prawdziwe, "złe" oblicze, niszcząc to co najważniejsze w życiu człowieka.

W książce wyłapałam i zaznaczyłam sobie kilka cytatów, które można uznać za prawdy życiowe. Niektóre skłaniające do przemyśleń - choćby ten: 

" - No wiesz. Czasem trzeba wziąć ślub, żeby skończyć jakiś związek. Żeby udowodnić sobie, że to się nie uda, niezależnie od tego, co zrobisz.  A czasem trzeba się rozstać, aby uświadomić sobie, że nie możecie bez siebie żyć."**
I pocieszające - choćby ten: 
" Żyjemy w ogromnym, złym i niebezpiecznym świecie, ale jeśli możemy poczuć, że dzięki szczęśliwemu przypadkowi znajdujemy się wewnątrz bezpiecznej misternie tkanej sieci to prawdziwe błogosławieństwo."**
"Plotka" to lektura pełna dobrych manier, konwenansów, gdzie świat sztuki i mody staje na pierwszym miejscu.  Gdzie na pierwszy rzut oka życie bohaterów wydaje się ułożone i grzeczne - a jednak w rzeczywistości tak nie jest. Niektórzy nie chcą tak żyć, potrzebują odmiany, choć nie zawsze zgodnej z własnym sumieniem.... Dlatego później pojawiają tajemnice i skrzętne ich ukrywanie. Dzięki książce Beth Gutcheon macie okazję dowiedzieć się co może się stać, gdy jednak bliscy poznają te sekrety...

* informacja pochodzi z okładki książki "Plotka" Beth Gutcheon
** cytaty pochodzą z książki "Plotka" Beth Gutcheon, kolejno strony 303, 156.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
 
Wydawnictwu MUZA SA

25 komentarzy:

  1. Przeciętna książka ;/
    Odpuszczę sobie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niekoniecznie przemawia do mnie ta książka. Tak w ogóle to liczyłam, że jest znacznie lepsza. Nie zachęca mnie nierówne tempo i nawiązywanie do modowych trendów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno nie sięgnę, tematyka nie moja i nawet okładka trochę mnie odpycha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do mnie również fabuła zbytnio nie przemawia, chyba nie moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mam ochoty na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zaciekawiła mnie ta książka... w tym względzie jestem mega wybredna... jeśli chodzi o czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. To ksiażka raczej nie dla mnie, nie mój gatunek ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już czeka mojej półce. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś do mnie nie przemawia ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie sobie odpuszczę, kto wie może kiedyś wpadnie mi w ręce i wtedy przeczytam. Jednak szukać jej w księgarni z zapałem nie będę. Cytaty za to ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że kolejny raz moja intuicja mnie nie zawiodła, gdyż tak przypuszczałam, że ''Plotka'' nie spełni moich literackich oczekiwań, i jak widzę po twojej recenzji szału wielkiego nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pewnie również liczyłabym na plotkę tego rodzaju, co Ty.
    Zastanowię się nad tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że książka by mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy cytat mi się bardzo spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś mnie ta książka nie zaintrygowała...

    OdpowiedzUsuń
  16. Chociaż opis brzmi ciekawie, to nie wiem czy po Twojej recenzji skłaniałabym się do zakupu tej pozycji

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem pewna czy sięgnęłabym po tę książkę.. Może kiedyś. :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo twojej niskiej oceny muszę przyznać że książka mnie zaciekawiła. Na pewno sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czegoś mi zabrakło w tej książce, choć czytało się szybko:) Chyba spodziewałam się jakichś wymyślniejszych intryg:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba "Plotka" nie przypadłaby mi do gustu. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za przeciętnymi książkami...

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że Twoje odczucia względem tej książki są podobne do Beti G. Szkoda, bo spodziewałam się lepszej pozycji. Może kiedyś się skuszę, ale na pewno nie będę usilnie szukać.

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)