wtorek, 25 listopada 2014

Kolejne śledztwo dziennikarza ("Cień gejszy" Anna Klejzerowicz)


"Cień gejszy"
Autor: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 13 sierpnia 2014 / Wydanie II
Cykl wydawniczy: Emil Żądło
Liczba stron: 252
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

Anna Klejzerowicz - pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Gdańszczanka. Autorka książek kryminalnych, obyczajowych oraz powieści grozy. Przez wiele lat współpracowała z teatrem Atelier w Sopocie jako fotograf i redaktor publikacji teatralnych.
Z wykształcenia mgr resocjalizacji, prywatnie kociara, miłośniczka gór, książek, sztuki – a w szczególności drzeworytu japońskiego ukiyo-e oraz historii i zabytków swojego regionu.*


Przyznaję, że stęskniłam się już za gdańskim dziennikarzem, byłym policjantem Emilem Żądło (którego miałam okazję poznać w maju br. czytając „Sąd Ostateczny” Anny Klejzerowicz) oraz jego śledztwami i ludźmi którzy służą mu swoją pomocą - dlatego z wielką przyjemnością zapoznałam się  drugą częścią serii z jego udziałem.

W powieści „Cień gejszy” – pojawiamy się w domu głównego bohatera w chwili, gdy mężczyzna dowiaduje się, że ktoś podszywa się za niego na forach internetowych, podpisując się jego imieniem i nazwiskiem, co zbytnio nie podoba się dziennikarzowi. Wszystkie wpis dotyczą japońskich drzeworytów.
Żądło nie interweniuje w tej sprawie - do czasu aż otrzymuje tajemniczy, pełen gróźb telefon… 
A później dowiaduje się, że zamordowano osobę podszywającą się za niego w necie…

Ciekawość i skłonności byłego mundurowego nie pozwalają mu usiedzieć w miejscu. Bez zastanowienia rozpoczyna swoje prywatne dochodzenia, w którym pojawia się coraz więcej ofiar.
Czy posty internetowe podpisywane nazwiskiem byłego gliny połączone są w jakiś sposób z nagłymi zgonami?

W drugiej części serii pisarka podobnie jak i w pierwszej serwuje nam kawał zgrabnej, przydatnej i niezwykle interesującej historii w dużej dawce. Tym razem jest to szczegółowy i dokładny opis techniki graficznej do której należą drzeworyty japońskie. Poznajemy ich genezę oraz artystów wyróżniających się w tej formie sztuki. A zagłębiać się w tym zakresie i przekazywać nam zdobyte informacje będzie Marta, którą miałam już okazję poznać w pierwszej części trylogii.
Emil i Marta są obecnie parą mieszkającą wspólne. Razem znoszą trudy i radości dnia codziennego, przy okazji wymieniając się uzyskanymi wiadomościami dotyczącymi zagadki, które udało im się zebrać i zgromadzić w ciągu dnia.

Zasób wiedzy pani Anny Klejzerowicz na temat japońskiej historii oraz dzieł sztuki jest olbrzymia.
Ja od pewnego czasu interesuję się wszystkim, co jest związane z Japonią (chciałabym się kiedyś tam wybrać) więc informacje, które jej dotyczą pochłonęły mnie całkowicie. 
Niektórym czytelnikom, którzy oczekują od kryminału jedynie szybkiej akcji i dużego napięcia - fragmenty z historią w tle mogą się dłużyć; ale jak dla mnie mogłoby być ich jeszcze więcej, bo były w fachowy i ciekawy sposób przedstawione.
Przyznaję się, że po przeczytaniu powieści zaczęłam poszerzać swoją wiedzę, szukając podobnych materiałów w Internecie.

„Cień gejszy” to nie jest kryminał, który nabiera zawrotnego tempa, wstępuje tutaj jedynie delikatne napięcie, które i tak jest w stanie kilka razy przyspieszyć nasz puls. Nie ma rozlewu krwi. Tutaj prym wiodą historia i sztuka. Stopniowe zapoznawanie się z nimi pozwoli nam odkryć zagadkę. To wydarzenia z przeszłości wpływają na zdarzenia z teraźniejszość.
Lektura ma bardzo dobrze nakreślony wątek kryminalny, który wciąga już od pierwszych stron.

Główni bohaterowie Emil i Marta są osobami sympatycznymi, ciepłymi i gościnnymi. Właściciele kota wabiącego się Bolero. Ja podobnie jak ich przyjaciel - policjant Marek Zebra, który często do nich wpada, aby podzielić się z nimi rezultatami z prowadzonego śledztwa  - też chciałabym ich często odwiedzać i wspólnie z nimi pić kawę, a przede wszystkim chciałabym ich słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać.
I wiem, że u nich zawsze czułabym się jak u siebie.
Dlatego z niecierpliwością czekam na trzecią i niestety ostatnią już część trylogii noszącą tytuł - "Dom naszej pani" podczas której będę mogła ich ponownie odwiedzić.  
Jestem pewna, że dowiem się czegoś nowego, tak jak było zarówno w przypadku powieści "Cień gejszy" jak i "Sądu Ostatecznego".




* informacje zaczerpnięte są z okładki książki  "Cień gejszy" Anna Klejzerowicz

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
Wyzwania:
POLACY NIE GĘSI III
Czytam opasłe tomiska
Grunt to okładka  

30 komentarzy:

  1. Pierwszy tom tej serii zrobił na mnie pozytywne wrażenie, dlatego jak znajdę wolną chwilę, to chętnie zaznajomię się z drugim tomem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam "List z Powstania" i książka była super, więc mam w planach też inne autorki.
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Japonia jakoś nigdy nie była w moim kręgu zainteresowań, więc nawet forma kryminału mnie do niej nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii i chyba nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię twórczość pani Klejzerowicz, ale tej książki jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o serii, ale interesuje się trochę Japonią, więc ta książka mogłaby mi się pod tym względem spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  7. mi się książka średnio podobała. "Sąd ostateczny" dla mnie był lepszy. Sam kryminał był ok, ale zasypiałam czytając wzmianki historyczne i dotyczące sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam słabość do książek dotyczących życia gejsz. Oczywiście, nie wszystkie okazują się godne uwagi, ale dzięki czytaniu książek o tej tematyce mogę zgłębić tajemnice życia tych kobiet, które według mnie jest bardzo intrygujące:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę trylogię mam cały czas w planach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki dopracowane pod względem fabularnym i merytorycznym ;) Na tę serię też się skuszę, z całą pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę kryminały, w których szybko rozgrywa się akcja, ale nie mówię ,,nie".

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie znam tej serii, ale chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Klejzerowicz to jedna z moich ulubionych pisarek. "Cienia..." jeszcze nie czytałam, ale "Sąd..." owszem. Bardzo mi się podobał:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę przeczytać. Wciąż zalega mi na półce "Sąd ostateczny" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie twórczość tej autorki, to muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety nie czytałam tej książki. Mam nadzieję, że jeszcze trafi w moje ręce. ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Być może i ta książka to całkiem niezły kryminał, ja jednak wolę się zapoznać najpierw z "Sądem Ostatecznym", który jest ponoć dużo lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jeszcze pierwszego tomu, ale bardzo chciałabym go kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam na oku wszystkie książki z serii i jeśli tylko uda mi się wygospodarować trochę czasu na pewno się z nimi zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powinnam zacząć od pierwszej :), ale sama tematyka zdecydowanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. słyszałam wiele o autorce, ale to nie moje klimaty niestety, niemniej ciesze się, że Tobie się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oo, mam ochotę sięgnąc po całość :) Dziwi mnie tylko ,ze polska autorka, a tu taki tytuł. Jakos mi się to gryzie. Ale jak najbardziej chce sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety nie przekonują mnie te książki :) nie lubię jakoś tematu gejsz, Azji i tym podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy mogę Cię zaprosić na wymiankę świąteczną? Super, jeśli dołączysz do zabawy :)

    http://krolowamoli.blogspot.com/2014/11/wymianka-swiateczna.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś nie przekonuje mnie fabuła i chyba nie będę sięgać po te książki. Ale czasem piszę, że nie przeczytam a tymczasem coś wpada mi w ręce i nawet jak nie moje gusta to czytam :) Czasem łapię się na tym, że coś jest naprawdę dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  26. A mnie Japonia jakoś szczególnie nie pociąga, a motyw z drzeworytami nie wydał się szczególnie interesujący. Myślę, że mogłabym się wynudzić, bo jednak wolę w kryminałach szybszą akcję.
    Obyś długo nie musiała czekać na kolejną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten cykl na uwadze i mam nadzieję, że uda mi się go przeczytać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki było udane.

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)