niedziela, 30 listopada 2014

Granice moralności ("Bezmyślna" S.C. Stephens)

"Bezmyślna"
Autor: S.C. Stephens
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 30 kwietnia 2014
Liczba stron: 672
Moja ocena: 6/10, czyli dobra

S.C. Stephens - każdą wolną chwilę spędza na wymyślaniu historii pełnych emocji, uczuć i dramatycznych sytuacji. "Bezmyślna" to jej literacki debiut - przepełniona gniewem, bólem i strachem, ale i elektryzującą pasją opowieść o miłosnym trójkącie.
Zaskoczona i uradowana entuzjastyczną reakcja czytelników na całym świecie, autorka pospieszyła z kolejnymi historiami. *

Jak już pewnie zauważyliście rzadko sięgam po gatunek literacki, który zwie się romans, ale w przypadku „Bezmyślnej” zrobiłam wyjątek. Zaciekawiła mnie fabuła,  a przede wszystkim trójkąt miłosny - na który to wskazuje opis wydawcy. Wcześniej nie czytałam książki w której pojawiałaby się taki kontrowersyjny wątek. A przecież zawsze musi być ten pierwszy raz...
Przy okazji byłam bardzo ciekawa jak autorka (wspomnę, że to jej debiut literacki) poradziła sobie z tym, jakby na to nie patrzeć trudnym tematem…

A „Bezmyślna” to jest dopiero początek tej zagmatwanej historii trójki ludzi.
Ta powieść jest pierwszą częścią trzytomowej bardzo grubej serii - ponad 600 stron ma każda z książek.
Druga część nosi tytuł „Swobodna” – polska premiera miała miejsce w październiku 2014 roku, a trzecia to „Niepokorna”, której polska premiera planowana jest na początku roku 2015. 

Czy mi się spodobała pierwsza cześć tego cyklu wydawniczego? 
Hmmm…
Pozwólcie, że za chwilę odpowiem Wam na to pytanie.

Powieść zaczyna się sielankowo. On i ona szczęśliwie zakochani. Ona bez żadnych protestów zdecydowała się z nim wyjechać daleko od rodzinnego miasta. On ma w Seattle rozpocząć staż, a ona studia. Ze znalezieniem mieszkania nie ma problemu – mają zamieszkać u jego najlepszego przyjaciela.
Para ma być cały czas razem więc na pewno szybko przyzwyczają się do zmian.
A jednak los nie bywa tak łaskawy. Chłopak otrzymuje propozycję wyjazdu służbowego na pewien czas, niestety pobyt ma zostać przedłużony o kolejne miesiące. On musi sobie zadać pytanie: Co wybrać? Marzenia i perspektywa dobrej pracy w przyszłości, czy jednak miłość? 
Ona pozostaje sama w nowym miejscu. Tęskni, płacze po nocach...
On zabiegany, coraz rzadziej do dzwoni…
A przyjaciel lubego jest na miejscu, służy pomocą - może wysłuchać i przytulić, gdy zajdzie taka potrzeba…

Ona to Kiera Allen – to bardzo młoda dziewczyna, której początkowo wydaje się, że mężczyzna z którym się związała i dla którego się tak poświęciła, zostawiając swoją rodzinę hen daleko - to ten jedyny. To jej pierwszy partner i zapewne na całe życie. Musi być zawsze przy niej. W chwili gdy dowiaduje, że jej luby musi wyjechać, świat się jej rozsypuje… Tęskni, rozpacza i szuka ukojenia najpierw w procentach, a potem w ramionach przystojniaka, który akurat przechadza się po mieszkaniu…
Teraz pojawia się pytanie – czy taki jeden skok w bok można usprawiedliwić? Może tym, że przecież oboje mieli dużo w czubie??
Ale gdy nie kończy się to na jednym razie i kolejnych nie można już tłumaczyć upojeniem alkoholowym?

On, czyli Denny Harris - chłopak bardzo wrażliwy, bardzo kochający i bezgranicznie ufający swojej dziewczynie i swojemu przyjacielowi. Prosi go, by pomagał Kierze podczas jego nieobecności. Staż który ma odbyć ma zapewnić mu dobrą pracę w przyszłości. Może Denny za bardzo goni za marzeniami? Jakie mogą być konsekwencję tego, że czasem nie zadzwoni do swojej ukochanej?

Ten trzeci – pan Kellan Kyle– wielki przyjaciel. Niby osoba godna zaufania… Ale jak widać nie do końca, bo przecież służąc komuś pomocą, wsparciem – nie trzeba od razu wskakiwać mu do łóżka… 
Pełen energii, śmiały i wygadany chłopak.
Przystojniak jakich mało. Do tego wokalista o wspaniałym głosie – a to jest jego dodatkowym, a może i największym walorem. Miał w swoim życiu wiele dziewcząt na jedną noc…
No, bo kto mu się oprze?

Poznajemy trzy skrajne osobowości, które znalazły się pod jednym dachem. Wchodzimy do domu przepełnionego tęsknotami, dylematami, namiętnościami, pożądaniem, zdradami, gorącym seksem i pełnym zaufaniem. 
A wszystko, co się tu dzieje relacjonuje nam w narracji pierwszoosobowej Kiera, czyli jedna z uczestniczek tego skomplikowanego związku.  W pewien sposób ( nie zawsze umiejętny)  stara się za każdym razem tłumaczyć swoje chwile słabości.
Bez przerwy zachwyca się „swoimi” mężczyznami określając ich mianem „piękny”. Zarówno jak są w ubraniu, czy też bez.
W oczach dziewczyny są oni zdecydowanie zbyt wyidealizowani, nie widzi w nich żadnych wad.

Kiera w pewnym momencie nawet wyskakuje z jednego łóżka wskakując do drugiego… W każdej chwili facet z pierwszego może przyłapać kochanków z drugiego... Może takie ryzyko jest dla niej bardziej podniecające? 

Można oczywiście jej zachowanie tłumaczyć, że dziewczyna jest zakompleksiona. Nie może uwierzyć, że podoba się jednemu i drugiemu… Widzi i często wspomina, że koleżanki które ją otaczają są przecież od niej o wiele ładniejsze..
Może tymi romansami chce się dowartościować. Sama uważa się za osobę nieśmiałą.
Jak dla mnie jest jeszcze głupiutką smarkulą, która nie wie, co może stracić przez swoje bezmyślne postępowanie  i nie rozumie jak bardzo rani najbliższe jej sercu osoby.

Jeden z nich wie o wszystkim, a drugi żyje w „błogiej” nieświadomości. Nadal zachwalając i podziwiając swoją dziewczynę.
Dla mnie zachowanie Allen i tego trzeciego jest nie do zaakceptowania. Wykorzystują zaufanie i naiwność Denny'go…
Ta relacja powinna się zakończyć o wiele wcześniej. To panna narratorka powinna zakończyć jeden związek i rozpocząć drugi lub zakończyć romans z wokalistą.
A ta w pewien sposób „chora” relacja ciągnie się bardzo, bardzo, bardzo długo, bo kobieta nie może się zdecydować, którego z nich wybrać. 
Gdyby nie została zmuszona do wskazania jednego faceta, którego kocha to taki „związek” z Dennym i Kellanem jaki się wytworzył byłaby jej na rękę.
  
Jak dokładnie wyglądała ta relacja, jak to wszystko się potoczy i do czego może prowadzić taki niebezpieczny „trójkącik” – dowiecie się sięgając po „Bezmyślną”.
Nie zaprzeczam, że pomimo tego, że to romans (przypomina, że nie mój ulubiony gatunek), a przy okazji naruszający zasady moralności - to książkę dobrze mi się czytało. Nie nudziłam się podczas czytania, a przyznaję trochę się tego obawiałam. Bohaterowie sprawili, że targały mną przeróżne, skrajne emocje, a to oczywiście duży plus. Niektórych zachowań dwójki zdradzających nie mogłam po prostu znieść i przede wszystkim bardzo było mi żal  Denny’go…

Powieść rzuca nas w wir ognistego, namiętnego seksu, naprzemiennie wymieszanymi z myślami Kiery - zmierzającymi w tym samym kierunku. Charakteryzują się one zarazem jej moralnym rozdarciem, ale również szczyptą nowych erotycznych fantazji.
Na szczęście mamy też możliwość w „Bezmyślnej” poznać kilku bohaterów drugoplanowych, czyli plejadę ciekawych osobowości, stanowiącą dobrą odskocznię od nieustającego pożądania, które unosi się wokół Kiery i Kellana.
  
Czy sięgnę po kolejną część tej serii?
Tak, już nawet zaczęłam czytać. Za bardzo byłam ciekawa jak potoczą się losy głównych bohaterów. Chcę się dowiedzieć, co zmieniło się w ich życiu, a przede wszystkim, czy to oni się zmienili. Może zmądrzeli? Wydorośleli zmieniając podejście do życia...?

Wkrótce u mnie na blogu pojawi się recenzja drugiego tomu, czyli „Swobodnej”.  
   
* informacja pochodzi z okładki książki "Bezmyślna" S.C. Stephens

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
    
Business & Culture - strategie i komunikacja
Wydawnictwu Akurat

Wyzwania:
Czytam opasłe tomiska
"Pod hasłem"
Grunt to okładka 

25 komentarzy:

  1. COś dla mnie :) idealna na świeta

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie przeczytam tej książki... nie chcę czytać o złych skutkach rozłąki, bo mnie niedługo czeka to samo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Skusiłabym się, jak tylko nadrobię swoje zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, aczkolwiek muszę przyznać, że zachowanie główniej bohaterki czasami doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Niemniej jednak mam w planach poznanie kontynuacji, którą notabene już nabyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o tej książce. Hmm mam mieszane odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam, ale tak wszędzie reklamują drugi tom, że muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka niesamowicie mnie wciągnęłam. Też pisałam recenzję na temat tej książki. Pożyczyłam "Bezmyślną" znajomym, również im książka się podobała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie z całego tego uczuciowego galimatiasu, najbardziej denerwowało zachowanie Denny'ego. Chłopak był zbyt naiwny, dobry...nierealny?

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym tomie Kiera to po prostu BEZMYŚLNA hihi to jest cały konsensus. Zasługiwała na kopa w d*** i go dostała:) Zakończenie było naprawdę wciągające. Wiele osób pisze, że Swobodna jest lepsza, ale ja nie mogę się z tym zgodzić. Bezmyślną fajnie mi się czytało, może temu, że wiosna była w powietrzu? Nie wiem, ale w Swobodnej to Denny mnie wkurzał. Skąd on się tam w ogóle wziął - to był dziwny wątek ;o I tak jak Asia wyżej pisze nadal taki dobry i milusi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam tej książki i jakoś nie mam na nią ochoty. Za dużo trójkąta miłosnego. :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wytrzymałabym nerwowo z tą bohaterką :) Zdrada to coś, czego nie toleruję i cholera by mnie brała przy czytaniu ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie nie interesuje, czy bohaterowie wydorośleli - Bezmyślna tak bardzo mi się nie podobała, że zniechęciła mnie do dalszej znajomości z tą trylogią.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli tylko mogę, jak ognia unikam wszelkich trójkącików, tak więc ta historia jest dla mnie spalona ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka już jakiś czas temu zwróciła moją uwagę, więc kto wie... :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednak Ci się podobało :) to najbardziej irytująca książka, jaką czytałam, ale pochłania się ją migiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie, zdecydowanie nie dam się na nią namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety tym razem nie dla mnie :) a może to i lepiej, bo i tak już tonę w książkach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiera była bardzo irytująca, ale trzeba przyznać, że autorce udało się wzbudzić wiele emocji. Drugi tom nie zmienił za bardzo mojej opinii o tej trylogii, ale na ostatni tom i tak będę czekać, aby poznać wreszcie zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahahahahahahaha! Tarzam się ze śmiechu, czytając fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czemu nie? Rozbudziłaś moją ciekawość. Zobaczę, choć młodziutkie, głupiutkie dziewczęta bohaterki mnie nieco irytują.

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)