sobota, 26 kwietnia 2014

Dwa Wielkie Wiosenne Konkursy :)


                                            Dzisiaj ruszają dwa Wielkie Konkursy Wiosenne. 
Jeden na moim blogu, drugi na Fanpage’u Żyć nadal z pasją

Powody:
1) Mamy wiosnę (może nie mamy za oknem piękniej pogody, ale wiosna na pewno gości w Waszych sercach ;) ).
2) Mam dzisiaj urodziny. Tak wiem jestem starsza o rok, ale co tam N lat ma się tylko raz ;) dlatego miło będzie jeśli przyłączycie się do świętowania wspólnie ze mną, czyli do zabaw które dla Was przygotowałam.
Nagrody są związaną z moimi trzema pasjami
(książka, film, zajęcia fitness)

WIELKI WIOSENNY KONKURS NA BLOGU ŻYĆ NADAL Z PASJĄ


ZASADY:

1. Należy zostać obserwatorem mojego bloga lub polubić Fanpage Żyć nadal z pasją na facebooku.
2. Należy umieścić podlinkowany baner konkursowy na swoim blogu (w widocznym miejscu) lub na swoim profilu na facebooku.
3. W komentarzu odpowiedz na pytanie:

Czym jest dla Ciebie pasja? Czy wyobrażasz sobie życie bez niej?

4. Wybierz jedną nagrodę z puli:
  • książka „Niepełni" Paweł Pollak 
  • film na DVD „Wilkołak” 
  • Pianka do golenia VENUS
5. Podaj adres e-mail.
6. Konkurs trwa od 26.04.2014 do 26.05.2014 do godz. 23:59.
7. W konkursie będą brać udział TYLKO te zgłoszenia, które spełnią wszystkie pierwsze 6 punktów.
8. W konkursie wygrywa jedna osoba (ale liczba laureatów może się zwiększyć).
9. Koszt nagród oraz koszty wysyłki pokrywa właścicielka bloga Żyć nadal z pasją.
10. Wyniki konkursu pojawią się najpóźniej do 14 dni od zakończenia konkursu  ( to zależy od ilości zgłoszeń).
11. Wysyłka nagrody tylko na terenie Polski.
12. Zastrzegam możliwość odwołania konkursu ze względu na małą ilość zgłoszeń.
13. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Wzór zgłoszenia: 

Obserwuję jako... /lub Lubię na fb jako...
Baner znajduje się: (proszę podać link )
Odpowiedź na pytanie konkursowe:
Wybieram nagrodę:
Mój adres e-mail:

POWODZENIA! 

piątek, 25 kwietnia 2014

Jedzcie i pijcie z niego wszyscy... ("Wieczerza" Tatiana Jachyra)

"Wieczerza"
Autor: Tatiana Jachyra
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 19 marca 2014
Liczba stron: 368
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

Tatiana Jachyra - kobieta - fotograf z pasją, niespożytą energią i poczuciem humoru, obdarzona umiejętnością bezbłędnego wyczucia osobowości i fotografowanego "obiektu". Od 2004 roku mieszka i pracuje w Warszawie. W 2009 roku odbyła się jej autorska wystawa "Gwiazdy w obiektywie...". Pasjonuje się historią średniowiecza, wszystkim co symboliczne i mistyczne. Uwielbia dobre kino, cynizm Woody'ego Allena, powieści Maxime Chattama, Jonathana Carrolla, Stephena Kinga, Artura Perez-Reverte i mroczne historie Edgara Allana Poe. W 2011 roku miała miejsce premiera jej debiutanckiego tomiku wierszy Historie pisane nocą, rok później opublikowała kolejny zbiór poezji pt. Bezsenny. *


"Wieczerza" to opowieść o piątce bohaterów. Dwóch kobietach i trzech mężczyznach. Każdy z nich z osobna czegoś szuka, czegoś pożąda, o czymś marzy. Są to zachcianki, pobudki, które nie pozwalają im spać po nocach, nie odpuszczają nawet na chwilę. Obsesje, które przesłaniają im życie.

Joanna Gajewska zakochała się. Zaszła w ciążę. Decyduje się przeprowadzić z Krakowa do Warszawy wspólnie ze swoim narzeczonym Matuszem. To tu powoli przyzwyczaja się do nowego życia choć bardzo brakuje jej pracy. Czuje się osamotniona w tym wielkim mieście, bo jej luby podobnie jak ona jest fotografem i na okrągło jest w rozjazdach. Jest wszędzie tam, gdzie coś się dzieje.
Młodzi szykują się do ślubu. Ułożony dokładny plan psuje pojawienie się na ich drodze ginekologa Dawida Czestera...

Lekarz ma ściśle uporządkowane życie, brakuje mu tylko ukochanej kobiety przy boku. W chwili, gdy ją ujrzał wiedział, że to jest ta jedyna. Zaczyna ją obsesyjnie podglądać. W jego głowie kiełkują obrazy związane z ich wspólną przyszłością. Tylko on, ona i dziecko. W świecie, który stworzył według własnych zasad. Nikt, nie będzie w stanie mu przeszkodzić...

"Ja mam już w sobie antidotum. Od lat czyni mnie nietykalnym. Dzięki niemu byłem w stanie stworzyć własny kodeks postępowania. Jedyny właściwy i niepodlegający dyskusji ani ocenie."**

Yasmine - striptizerka i pani do towarzystwa. Przeszłość głęboko odbija się na jej dotychczasowym życiu. Dręczą ją koszmary... Nie potrafi pokochać żadnego mężczyzny. Każdego z nich traktuje przedmiotowo. Czy pojawienie się na jej drodze księdza zmieni jej podejście, odmieni ją, rozgrzeszy... 
Czy będzie w stanie się zakochać? A może to tylko pozory sprytnie zaplanowanej gry, którą toczą oboje od kilkunastu lat...

Tomasz, wybraniec Boga. Głosi Jego słowo. Słucha i rozgrzesza wiernych. Ale pojawia się pytanie, czy na pewno jest takim człowiekiem, jakim widzą go inni? Czy nie jest większym grzesznikiem od nich wszystkich razem wziętych? Czy wykorzystując swoją władzę, spełnia wszystkie swoje zachcianki, boleśnie krzywdząc innych? 
Czy to on skrywa najbardziej mroczny sekret?

Ta piątka oraz ich losy są dość charakterystyczne. Ich życie tworzy powieść bardzo odważną,  kontrowersyjną. Niektórych czytelników może zbulwersować, zniesmaczyć. Innych zaskoczy, ale nikt nie przejdzie obok tej historii obojętnie. Mocno nadszarpnie Wasze emocje. 
Żądza, wina,  kara, zemsta, pożądanie, brak poczucia moralności... Łamanie przez ludzi świętości. 
Do czego są zdolni, aby zdobyć to czego najbardziej pragną? 
To co wydaje się nam sprawiedliwe, dobre i piękne w tej powieści może okazać się złe.
Autorka ukazuje najbardziej mroczną naturę ludzką. W niektórych momentach przekracza granicę dobrego smaku. Okrucieństwo uderza w czytelnika!
To pierwotne instynkty rządzą bohaterami. Nie potrafią ich ujarzmić. 
Dlaczego? Czy to trudne dzieciństwo będzie odbijało się na ich zachowaniu? 
Czy to ono stało się przyczyną tego, że stali się amoralni? Czy to dlatego stali się socjopatami, którym wszystko uchodzi na sucho?

Książka podzielona jest na rozdziały. Poznajemy w nich skrywane przed światem intymne myśli i pragnienia każdej z postaci. 
W początkowej części panuje mały chaos. Autorka wprowadzając, przestawiając nam naprzemiennie  bohaterów ukazuje ich zachowanie, ale przez długie fragmenty tekstu nie wiemy  kogo z nich ten opis dotyczy. Zapewne celem Tatiany Jachyry było nanieść maksymalną tajemniczość, stopniowo przedstawiając każdą z postaci, ale to domyślanie się przeszkadzało mi w odbiorze powieści. 
Druga cześć lektury bez zarzutu. Czytałam ją z zapartym tchem. Nie byłam w stanie się od niej oderwać.
 Od chorych zachowań bohaterów. Od znalezienia odpowiedzi, co jeszcze mogą zrobić, co ich spotka, co połączy, a co rozdzieli...
Od ofiar i katów. Od ich namiętności i natręctw.

"Wieczerza" szokuje między innymi łączeniem elementów religii z okrucieństwem, barbarzyństwem.  
"Bierzcie i pijcie z niego wszyscy"** oraz "bierzcie i jedzcie z tego wszyscy"** - prosto z ciała ludzkiego...

"Moja kochanka, moja morfina, mój kat..." **

Będzie pułapka, ból, krew i tortury - czyli to wszystko, co można znaleźć w mocnym thrillerze.

Całość powieści oceniam na bardzo dobry z minusem (za chaos o którym wspominałam wcześniej), ale umiejętne połączenie losów wszystkich bohaterów, ciekawe odkrywanie ich sekretów, oryginalność, która mnie zaskoczyła, a przede wszystkim za odwagę przedstawienia naruszenia kwestii świętości oraz ukazania zaburzeń zachowań ludzkich - należy się duży plus.

Jeśli jesteś pełnoletnim czytelnikiem to nie pozostaje mi nic innego jak polecić Ci tę powieść. 
Oceń sam, czy Cię poruszy, zaskoczy a może wzburzy. 
Najważniejsze jest jednak to, że rozbudzi Twoje emocje (nieważne, czy pozytywne, czy negatywne), a to sprawi, że długo o niej nie zapomnisz!
Tym samym skłoni do refleksji.
To Ci gwarantuję!

* informacja z okładki (skrzydełka) książki "Wieczerza" Tatiana Jachyra
** cytaty pochodzą z książki "Wieczerza" Tatiana Jachyra, kolejno strony: 138, 280, 271.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

    
Business & Culture - strategie i komunikacja
Wydawnictwu Akurat

wtorek, 22 kwietnia 2014

Stosik kwietniowy, czyli poświąteczny :)

Święta, święta i po świętach. Jak Wam minęły? Odpoczęliście? Znaleźliście czas na czytanie?

Najwyższy czas na przedstawienie kwietniowego stosiku, czyli nowych książek, które znajdą miejsce na moich półkach.


  1. "Tato, gdzie jedziemy?" Jean-Louis Fournier - zakup własny
  2. "Niepełni" Paweł Pollak - zakup własny
  3. "Przybysz" Hilary Norman - zakup własny
  4. "Złap mnie, nim upadnę" Nicci French - wygrana w konkursie - na fanpege'u bloga Śniący za dnia
  5. "Dom nad jeziorem smutku" Marilynne Robinson - wygrana w konkursie - na blogu Herbatka z książką
  6. "Kiedyś Cię odnajdę" Małgorzata Rogala - książka z piękną dedykacją otrzymana od autorki --> RECENZJA
  7. "Dom Juliusów" Charlaine Harris - egzemplarz recenzyjny od Wydawnictwa Replika --> RECENZJA
  8. "Rook" Graham Masterton - egzemplarz recenzyjny od Wydawnictwa Replika --> RECENZJA
  9. "Wieczerza" Tatiana Jachyra - egzemplarz recenzyjny od Wydawnictwa Akurat / Business & Culture - strategie i komunikacja
  10. "Jakuck" Michał Książek - wygrana w konkursie na Facebooku
  11. "Olvido znaczy zapomnienie" Maria Duenas - egzemplarz recenzyjny od Wydawnictwa Muza SA / Business & Culture - strategie i komunikacja
W drodze są jeszcze trzy powieści, które dotrą do mnie lada dzień.
Jedną z nich jest "Martwy aż do zmroku" Charlaine Harris - wygrana w konkursie - na blogu  

Za wszystko bardzo dziękuję!
Mam, co czytać w najbliższym czasie. :)

Czy którąś z powyższych powieści czytaliście? Którą polecacie? Którą chcielibyście przeczytać?

Pozdrawiam Was poświątecznie! :)

niedziela, 20 kwietnia 2014

Radosnych Świąt! :)

Kochani, 
życzę Wam zdrowia, 
szczęścia pod dostatkiem, 
aby troski odpłynęły gdzieś ukradkiem.
Słońce niech pięknie zaświeci, 
a świąteczny nastrój w sercu zagości 
i by nie zabrakło w nim radości! 

 

sobota, 19 kwietnia 2014

Postać w czerni nadchodzi ("Rook" Graham Masterton)


"Rook"
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2 kwiecień 2014
Liczba stron: 280
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra
 
Zamknij oczy: Wyobraź sobie, że jesteś nauczycielem i widzisz ciemną sylwetkę mężczyzny w czarnym charakterystycznym kapeluszu, który przemierza szkolnym korytarzem. Mija Cię, ale nie zdążyłeś zainterweniować i zapytać co tu robi. Później widzisz go jak wychodzi z budynku kotłowni, w której po jakimś czasie odnajdujesz brutalnie okaleczone zwłoki swojego ucznia. Na jego ciele jest sto dwanaście ran kłutych.
Jesteś pewny, że ta postać, którą widziałeś jest mordercą. Tylko pojawia się jedno ale - jesteś jedyną osobą, która go widziała, a przecież musiał przejść obok boiska na którym w czasie dokonania zbrodni było dużo dzieciaków. Pomyliłeś się? Nie - to niemożliwe, on tam był i rozpłynął się w powietrzu…

Teraz otwórz oczy i ciesz, że nie jesteś Jimem Rookiem nauczycielami drugiej klasy specjalnej.
Tylko on widział Zło wcielone. Nikt mu nie wierzy, że widział człowieka w czerni. Pedagog będzie musiał sam odnaleźć i pokonać złoczyńcę, czyli  duszę, która opuściła swoje ciało. Mroczny stwór posiada wszystkie najpotężniejsze moce ponieważ zagłębił i poznał szczegóły tajemnic voodoo. 
"Ten kult jest mieszaniną obrzędów plemiennych oraz rzymskokatolickich i ma moc ich obu".*
 Magiczne przedmioty, które trafiły w jego posiadanie pozwalają mu bezkarnie chodzić, a dokładnie unosić nad ziemią, bo jego ciało bezpiecznie oczekuje na powrót duszy, która w tym czasie morduje, zastrasza i mści się na ludziach, którzy mu podpadli i którzy nie spełniają jego rozkazów.
W chwili, gdy dowiaduje się, że Rook jako jedyny z ludzi go widział, chce aby stał się jego pośrednikiem. Ma przekazywać alfonsom i handlarzom narkotyków ile procent z własnych zysków mają mu płacić, a jak się na to nie zgodzą to ostrzec ich, że czeka ich śmierci. 
Belfer początkowo nie zgadza się na taki układ, ale Monstrum tak łatwo nie odpuszcza i straszy, że będzie zabijał jego wychowanków. Jim nie może do tego dopuścić. Jest jednym z najbardziej oddanych nauczycieli, który za wszelką cenę stara się pomóc swoim uczniom specjalnej troski, aby radzili sobie w dorosłym życiu. Udziela dodatkowych korepetycji, słucha ich i zawsze jest obok, gdy zachodzi taka potrzeba.
"Opóźnieni w rozwoju, dyslektycy, trudni. Dzieci, które nigdy nie były chlubą rodziców. W dodatku buntowniczo nastawione, prześladujące innych uczniów i wszędzie robiące zamieszanie. Druga klasa specjalna zawsze była synonimem edukacyjnej katorgi. Jednak Jim zrozumiał, że jeśli przekona swoich uczniów, że obchodzi go to, co usiłują zrobić, obojętnie jak nieudanie i nieporadnie wydawałoby się te próby zwykłemu nauczycielowi, im również zacznie na tym zależeć. Nie umieli czytać, nie umieli dodawać, nie potrafili narysować psa, który nie wyglądałby jak pojemnik na śmieci, ale Jim wciąż zachęcał ich do dalszych wysiłków."*
Jest pedagogiem z powołania i nie jest w stanie narażać ich życia dlatego zaczyna wypełniać rozkazy Stwora, ale tym samym nie odpuszcza i stara się znaleźć sposób, aby go pokonać i zdobyć jego moce.
Do czego będzie zmuszony? Czy też będzie musiał opuścić swoje ciało, aby pokonać swojego wroga?

Fabuła wciąga czytelnika w świat potworności jakie może uczynić człowiek zły do szpiku kości, który posiada moce o których nikomu się nawet nie śniło. On może przejść obok tłumu ludzi, niezauważony, wyciągnąć nóż i zadźgać jednego z nich. Krew będzie lać się strumieniami. W obserwatorach zdarzenia wzbudzi przerażenie, ale nikt go nie zauważy i nie będzie w stanie powiedzieć co się w ogóle stało. 
Przecież na miejscu zbrodni nie było nikogo podejrzanego, nikt się do ofiary nie zbliżył.
Ale nie to jest najokrutniejszym czynem do którgo może się posunąć. Gorsza jest klątwa rzucona na zdrajcę, czyli pożeranie samego siebie…

"Nos wpadł do ust, a w ślad za nim poszły policzki (...) Oczy spoglądały na Jima w milczeniu, wilgotne i białe jak ostrygi, a potem i one zostały wessane w pomarszczoną dziurę widniejącą w miejscu, gdzie przedtem były wargi. (...) Sama się zjadła - znikając we własnym gardle."*

Jeśli macie mocne nerwy i chcecie poczuć tak jak ja dreszcz strachu na skórze i z ciekawością chłonąć tajniki voodoo, bóstw które nimi kierują oraz innych fascynujących  mocy to ten horror jest przez Grahama Masterotona stworzony specjalnie dla Ciebie.
W chwili, gdy musiałam odłożyć książkę w jakiś niewytłumaczalny sposób ona przeciągała mnie do siebie. Rook jako bohater, ale również  jako powieść posiada potężną moc przykuwania i przyciągania uwagi. Ostrzegam lubiących takie klimaty w książkach - jak zaczniesz czytać to wsiąkniesz! Będziesz się bać, ale ciekawość zwycięży lęk - przecież trzeba się dowiedzieć, czy dobro w tym przypadku również zwycięży, a może jednak zło będzie górą. Wiem, ze już teraz chcecie znać odpowiedź, ale nic więcej Wam nie zdradzę. 
Mogę tylko polecić ten horror, który według mnie zasługuje na uwagę każdego wiernego fana gatunku oraz twórczości Mastertona. 
To było moje pierwsze spotkanie z autorem i uważam je za bardzo udane.
Pisarz  w tej chwili zajmuję w moim rankingu czołowe miejscowe jednego z najlepszych w tej dziedzinie, czyli jest na drugiej pozycji tuż po Stephenie Kingu.

Cieszy mnie wiadomość, że "Rook" to pierwsza część serii o losach odważnego belfra.
Kogo lub co pozna w kolejnych tomach? Ja już nie mogę się doczekać, aby się dowiedzieć!

A Wy skusicie się na tę serię?

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika


* cytaty pochodzą z książki "Rook" Graham Masterton, kolejno strony 114, 250-251, 113.

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska

wtorek, 15 kwietnia 2014

Zagadkowe zniknięcie ("Dom Juliusów" Charlaine Harris)


"Dom Juliusów"
Autor: Charlaine Harris
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2 kwiecień 2014
Liczba stron: 288
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

„Dom Juliusów” to czwarta część cyklu wydawniczego: Aurora Teagarden.
Nic się nie zmieniło, jak to zwykle u mnie bywa - poznaję nową serię poza kolejnością.
Sięgając po powieść obawiałam się trochę, że będą mocno nakreślone wątki z poprzednich część i trudno będzie mi się połapać w fabule. Moje domysły na szczęście się nie potwierdziły.
Akcja zaczyna i kończy się w jednej książce więc można zacząć swoją przygodę z Aurorą od dowolnej części.
Oczywiście występują bohaterowie (poza główną postacią lektury), którzy zapewne pojawili się w poprzednich tomach, ale mi to nie przeszkadzało w odbiorze powieści przy której spędziłam wspaniałe, zaskakujące, emocjonujące i pełne grozy chwile.
A sprawczynią tych niesamowitych momentów jest Aurora, dla znajomych Roe. Niska, okularnica o bardzo sympatycznym uosobieniu, ale nie jest taka grzeczna jak się wydaje przy pierwszym spotkaniu. Jest bezpośrednia i szczera aż do bólu w swoich myślach, które my czytelnicy mamy zaszczyt poznać - ponieważ  narracja w powieści jest pierwszoosobowa. Wszystkiego dowiadujemy się od głównej bohaterki. To z nią toczymy normalne życie, czyli spotkania towarzyskie, przygotowania do ślubu z mężczyzną, którego bardzo kocha. Ale nie jest w jej życiu zbytnio różowo - pojawią się pewne wątpliwości. 
Czy są one związane ze strachem przed zmianą stanu cywilnego, a może jednak przypuszczeniem, że Martin coś przed nią ukrywa?
I skąd on zna dziwną parę Angel i Shelby'ego Youngbloodów, która ma u nich zamieszkać w mieszkaniu nad garażem? Roe przeczuwa, że jej luby ukrywa przed nią swoją przeszłość. Nie może tak być przecież mają ze sobą spędzić resztę życia...
Czy w tym przypadku umysł detektywistyczny kobiety doprowadzi do poznania jego sekretu?
W powieści nie zabraknie innej niewiadomej - dla mnie najbardziej interesującej, czyli odkopywania tajemnicy sprzed sześciu lat.
U Roe i mieszkańców miasteczka Lawrenceton największą ciekawość wzbudziło niespodziewane zniknięcie rodziny Juliusów, której nikt nie potrafił wyjaśnić przez te kilka lat. 
W chwili, gdy Martin podarował swojej narzeczonej w prezencie ich posiadłość panna Teagarden nie potrafi się powstrzymać przed rozwiązaniem zagadki. Przeszukanie domu, odszukanie ludzi, którzy ich znali oraz rozmowa z nimi - to jest jej najważniejszy cel. Zagłębienie w historię, okaże się jednak bardziej pogmatwane i niebezpieczne niż się na początku wydawało.
Ktoś czyha na życie kobiety. Nagle obcy mężczyzna wybiega z jej garażu z siekierą. Udaje się jej ocalić życie, ale złoczyńca ucieka. Kim on był? Dlaczego chciał ją zabić? 
Tego też trzeba będzie się dowiedzieć.

Jak widzicie, akcja w książce nie zwalnia nawet na chwilę. Dzieje się i to naprawdę sporo. 
Wiele tajemnic, pytań na które trzeba znaleźć odpowiedz, aby dojść do sedna. 
Mnie książka wchłonęła całkowicie. Od pierwszych kartek zastanawiałam się, co stało się z państwem Julius oraz z ich córką. 
Bardzo lubię poznawać tajemnice domów. W tej książce wiemy od początku, że w nim wydarzyło się coś złego, ale musimy cierpliwie poczekać na rozwiązanie. Finał był dla mnie zaskakujący. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. 

Początkowo poznajemy życie Roe, czyli  jej tryb życia, najważniejszy dla niej moment związany ze ślubem oraz jej przygotowywanie prezentu dla Martina.
Podziwiam jej pomysłowość, zapewne wielu panów chciałoby mieć taką dziewczynę, która dla spełnienia ich marzeń, nie cofnie się przed niczym. Nic nie jest w stanie jej  zniechęć i jak trzeba to posunie się nawet do małego kłamstwa. 
Ale czego to nie robi się dla swojego ukochanego, aby go uszczęśliwić?

Kryminał jest przede wszystkim przeznaczony dla kobiet, a to dlatego że jest dużo typowych szczerych babskich myśli i skojarzeń. Szczegółowe opisy bohaterów, ich ubrań, fryzur, domu, planów remontu oraz miejsc w których kobieta przebywa. To jest jej spojrzenie na wszystko, co ją otacza. Przedstawia to w charakterystyczny, a zarazem prosty sposób. Nie zabraknie oryginalnych wtrąceń. Ja na pewno nigdy bym takich nie wymyśliła i za to polubiłam Roe. Za te nasze małe różnice. Dzięki niej kilka razy na mojej twarzy pojawił się uśmiech. 

" Lizanne była piękna i o pełnych kształtach, z głosem jak masło roztapiające się powoli na kolbie kukurydzy."*

"Wyglądał bardziej jak wykidajło z nocnego klubu niż jak ktoś, kto starał się o pracę."*

Mężczyzn też zachęcam do przeczytanie tej książki. Jeśli chcecie poznać kobiecą naturę - a nawet jeśli nie jest to Waszym priorytetem to na pewno jak przebrnięcie przez początkowe "damskie przemyślenia", to czekają Was fantastyczne wątki sensacyjne, które zapewne spodobają się wszystkim niezależnie od płci.

Komu polecam powieść?
Wszystkim:
- fanom dobrych kryminałów (ten na pewno czymś nowym Was zaskoczy);
- którzy, chcą poznać tajemnice domu (od sześciu lat opuszczonego);
- którzy chcą poznać oryginalną osobowość Aurorii Teagarden (ostrzegam jak ją poznacie, to będziecie chcieli przeczytać kolejne tomy - w moim przypadku tak się stało);
- którzy chcą poznać mroczny sekret Martina (dowiecie się również, czy po jego poznaniu Roe z nim zostanie, a może jednak go opuści).

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika


* cytaty pochodzą z książki "Dom Juliusów" Charlaine Harris, kolejno str. 179 i  41.

Wyzwanie: 
Czytam opasłe tomiska

sobota, 12 kwietnia 2014

Fanty złoczyńcy ("Kiedyś Cię odnajdę" Małgorzata Rogala)



"Kiedyś Cię odnajdę"
Autor: Małgorzata Rogala
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2 kwiecień 2014
Liczba stron: 280
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

Weronika Nowacka, główna bohaterka książki „Kiedyś Cię odnajdę” doświadczyła wiele bólu. Dziesięć lat temu jej matka została brutalnie zgwałcona i zabita, a teraz w podobny sposób umiera jej najlepsza przyjaciółka – Olga. To ona pomogła się Nice pozbierać po śmierci rodzicielki; wspierała, słuchała i pomogła znaleźć cel w życiu. Była jej jedynym oparciem, bo po tragedii oddalili się z ojcem od siebie.
Dziewczyna obiecuje rodzicom Olgi i sobie, że nie pozwoli, aby to zabójstwo zostało nie wyjaśnione, tak jak stało się z morderstwem jej mamy. Brak śladów i świadków doprowadził do tego, że umorzono sprawę. Teraz to się nie może powtórzyć.

Widząc, że policja nie ma żadnych właściwych tropów postanawia działać. Wie, że współlokatorka zginęła wracając z imprezy, na której byli pracownicy szkoły w której pracowała jako pedagog. Udaje się Weronice zatrudnić na jej stanowisku pracy. Tym sposobem, chce wzbudzić zaufanie jej koleżanek i kolegów nauczycieli oraz dowiedzieć, czy ktoś z nich nie jest zamieszany w gwałt i zbrodnię.
Nika prowadzi własne śledztwo, a policjant Szymon Pawelec  z wydziału zabójstw własne.  Początkowo nie ujawniają sobie zdobytych informacji.

W powieści jest wszystko co jest potrzebne w dobrym kryminale. Po pierwsze: akcja wciąga od samego początku. Pojawia się kilka tropów. Kilku podejrzanych. Kilka ofiar. Po drugie: jest zagrożenie, które unosi się w powietrzu. Nasuwa się pytanie, czy sprawca zaatakuje ponownie, bo ze śledztwa wynika, że ostatnimi czasy staje się coraz bardziej aktywny w swoich chorych poczynaniach, a częstotliwość napaści na kobiety się zwiększa.
W lekturze nie zabraknie wstawek związanymi z obserwacjami i planami złoczyńcy. Ale jego tożsamość pozostaje dla czytelników tajemnicą aż do zaskakującego finału.

Poza plusami dobrze skonstruowanego kryminału - mamy również ukazane szczegóły pracy pedagoga szkolnego. Mnie osobiście bardzo to zagadnienie zainteresowało, bo miałam styczność z tym zawodem na studiach. Dowiadujemy się, że to wcale nie jest taka łatwa praca. Wiąże się ona z olbrzymią odpowiedzialnością. Trzeba mieć oczy dookoła głowy oraz potrafić pomóc dziecku i rodzicom. Ważna jest umiejętność dostrzegania i wychwycenia tego, co może zagrozić uczniom. 
Często zdarza się, że popsute relacje między sobą rodzice przenoszą na własne dziecko. Wykorzystują  i wciągają pociechę w swoje gierki i problemy. Każdy z nich przedstawia swoją własną prawdę, chcąc mieć dziecko po swojej stronie. Szukają sprzymierzeńców, których zeznania mogą wykorzystać w sądzie. Pedagog musi potrafić dobrze ocenić sytuację, bo nie zawsze są to uczciwie zagrania. W powieści rodzic posuwa się do szantażu. A czy jest zdolny do morderstwa? 

Każdy mężczyzna połączony ze szkołą jest podejrzany - ma swoje sekrety, których nie chce wyjawić. 
Czy to któregoś z nich musimy odnaleźć?  A może jednak zabójcą jest ktoś zupełnie inny, nie połączony ze środowiskiem nauczycieli.
To pomogą nam wyjaśnić Weronika i Szymon, którzy po pewnym czasie połączą swoją pracę, będą wymieniać się zdobytymi informacjami. Połączy ich również silne uczucie, które się miedzy nimi zrodziło.
Lektura doprawiona szczyptą miłości, pożądania i zazdrości dodaje smaczku prowadzonemu śledztwu.

Podziwiam odwagę Weroniki. Nie dość, że przyjmuje się na stanowisko pedagoga szkolnego nie mając zbyt dużego doświadczania oraz musi się liczy się z tym, że zagrożenie może czyhać na nią w ukryciu. Weronika podświadomie czuje na skórze oddech gwałciciela i mordercy, ale czy jej przypuszczenia okażą się słuszne?

Czego można więcej chcieć od książki „Kiedyś Cię odnajdę”?
Dla mnie jest tutaj wszystko, co lubię w książkach: groza, dochodzenie, charakterystyczni bohaterowie, namiętność, emocje i problemy społeczne.

Z powieścią „Kiedyś Cię odnajdę” spędziłam kilka emocjonujących chwil. Ciarki na plecach oraz wielka ciekawość, co się jeszcze wydarzy? Kto jest tajemniczym i brutalnym złoczyńcą? Jakie tajemnice niosą z sobą  szkatułka w kształcie starodawnego radia oraz zawieszka w kształcie skarabeusza? Czy coś je łączy? 

Autorka napisała powieść przy której nie będziecie się nudzić ani przez sekundę, akcja przez cały czas prze do przodu. Mnie lektura wciągała do tego stopnia, że otwarłam i przeczytałam całość bez żadnych przerw.
Poznacie problemy rodzinne i szkolne, które odbijają się na dziecku i na jego dorosłym życiu. To w umiejętny sposób łączy i uzupełnia się z kryminalnymi akcentami, grozą która wydobywa się z każdej strony.
Przecież morderca jest, krąży, śledzi i szykuje się do kolejnego ataku. Pytanie, czy uderzy i czy tym razem cios też będzie dla kogoś śmiertelny?
Chcecie się dowiedzieć? To sięgnijcie po książkę!
Szczerze polecam!

„Kiedyś Cię odnajdę” to pierwszy kryminał, a zarazem druga powieść autorki, po książce „To, co najważniejsze" wydanej w 2012 roku.
Mam wielką nadzieję że pani Małgorzata Rogala już myśli nad fabułą kolejnego kryminału, bo ja z przyjemnością bym go przeczytała.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce
 

środa, 9 kwietnia 2014

Uwielbienie, czy jednak nękanie? ("Cichy wielbiciel" Olga Rudnicka)


"Cichy wielbiciel"
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 3 kwietnia 2012
Liczba stron: 420
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

Julia 25 -letnia główna bohaterka powieści "Cichy wielbiciel" do tej pory wiedzie spokojne życie. Skończyła studia licencjackie,  pracuje w salonie jednego z operatorów komórkowych w dziale obsługi klienta, jest szczęśliwie zakochana. Mieszka z dwoma przyjaciółkami.
Jej luby pracuje w innym mieście. Jest od narzeczonej oddalony o kilkanaście kilometrów.
Zakochani mało czasu spędzają razem. Nawet plany wakacyjnego wyjazdu psują obowiązki służbowe Pawła. Julia decyduje się pojechać z koleżanką. Po powrocie jej życie zmienia się o 180 stopni. Dostaje bukiet kwiatów i karteczkę z  romantycznym wierszem. Dziewczyna początkowo myśli, że to od jej ukochanego w ramach przeprosin, za to że nie mógł z nią spędzić urlopu.
Po pewnym czasie pojawiają się głuche telefony i smsy z wyznaniami uczuć. Dziewczyna nie wie, kto jest ich nadawcą. Z każdym kolejnym dniem jest coraz więcej wiadomości i telefonów przychodzących na jej służbową komórkę. Zaczyna się obawiać zaistniałej sytuacji, ale znajomi i rodzina zazdroszczą jej cichego wielbiciela. Kobieta postanawia ukryć to przed Pawłem, okazuje się to dużym błędem...

Olga Rudnicka w umiejętny sposób ukazuje nam zjawisko stalkingu, które "określa się poprzez szereg zachowań sprawcy, które naruszają prywatność ofiary lub wzbudzają w niej poczucie zagrożenia".*
Dowiadujemy się, co robi ono z osobą, która jest dręczona przez nachalnego adoratora, który nie rozumie, że źle postępuje - niszcząc zarówno życie ofiary, ale również jej najbliższych. Stopniowo wszyscy zaczynają odczuwać wielki strach. Psują się relacje między ofiarą i jej bliskimi. Lęk, który wpływa zarówno na życie towarzyskie, uczuciowe oraz na funkcjonowanie w pracy, ale najbardziej odbija się to na psychice Julii. 
Ciągle dzwoniący telefon i dźwięk sms-ów doprowadza ją do tego, że kupuje w aptece tabletki uspokajające. Dziewczyna decyduje się zgłosić uporczywe nękanie na policji, ale w roku 2009, w którym toczy się historia powieści - zjawisko to nie jest jeszcze karalne więc służba mundurowa traktuje to zgłoszenie pobłażliwie, a zarazem nie okazując zrozumienia wobec bezpodstawnych obaw kobiety.   
Paweł nie potrafi zrozumieć dlaczego Julia wcześniej nie powiedziała mu o prześladowcy, początkowo osądza ją o zdradę. Dziewczyna sama boryka się problemem, ale nie jest to możliwe na dłuższą metę. Dręczyciel nie daje jej spokoju, nie ujawnia swojej tożsamości.
Kobieta potrzebuje natychmiastowej pomocy lekarza specjalisty, który przepisuje jej mocne środki psychotropowe.
Wskazany jest wyjazd z miasta.
Czy pomoc detektywa i kontakt z psychologiem ze Stopstalking.pl pomoże dziewczynie pozbyć się natręta i umożliwi powrót do normalnego życia?
Przekonacie się - sięgając po powieść.

Kiedyś wydawało mi, że zjawisko stalkingu dotyczy przede wszystkim osób znanych, które mają natrętnych fanów. A jednak jest zupełnie inaczej , sprawcy żyją wokół nas i to my możemy stać się jego ofiarami.
Miły gest, uśmiech, krótka rozmowa z nim może sprawić, że to my staniemy w centrum jego zainteresowania.
Autorka na kartkach lektury ostrzega nas jak łatwo można paść ofiarą stalkingu.
Prześladowca może w łatwy sposób uzyskać nasze dane na portalach społecznościowych, na których z własnej woli, niekiedy bezmyślnie podajemy mu własne dane na tacy (między innymi numer telefonu).
Sprawca może czuć się bezkarny, nic przecież nie zrobił, nikomu nie groził, jest tylko nieszczęśliwie zakochanym mężczyzną.

Dzięki powieści poznajemy również drugą stronę, czyli natręta i jego myśli. Dowiadujemy się co nim kieruje, dlaczego wybrał Julię, jakie ma zamiary wobec dziewczyny. Co czuję, gdy odrzuca jego: zaloty, telefony, listy, prezenty oraz jak odbiera nie przyjęcie przez niego propozycji spotkania.
Mężczyzna snuje marzenia o ich wspólnej przyszłości. A co zrobi, gdy dowie się, ze dziewczyna ma chłopaka?

                                           "Spałaś z nim?!
                                            Spałaś?!
                                            Pozwoliłaś mu się dotknąć?!
                                            Odpowiadaj, dziwko!
                                            Ten Twój gach mnie popamięta! (...)
                                            Nawet nie waż się płakać!
                                            On zapłaci mi za upokorzenie!
                                            Będziesz pełzać na kolanach!"*

Prześladowca odbiera zachowanie kobiety w zupełnie inny sposób niż ona. Nie rozumie, że pogarszający się stan  zdrowia Julii to jego zasługa. On przecież chce dla niej jak najlepiej. Dla niego to jest zwyczajne zabieganie o jej względy. Stara się być ciągle blisko niej, opiekować się nią, sprawiać jej niespodzianki, bo ją kocha i nie potrafi bez niej żyć.

Wcześniej nie spotkałam się z książką, która ukazuje problem stalkingu, a według mnie autorka przedstawiła go w idealny sposób. Bardzo trudno było mi oderwać się od powieści w trakcie czytania.
Wstrząsnęło mnie to, do czego potrafi doprowadzić uwielbianie, które staje się nękaniem. Jak dla niektórych cienka, prawie niewidzialna jest granica między tymi dwoma zachowaniami.  Julia przez pewien czas musiała radzić sobie sama, bo inni odbierali to jako pozytywne i jakże na te czasy rzadko spotykane romantyczne gesty, nawet trochę jej zazdroszcząc.
Później gdy zrozumieli, że jednak jej przypuszczenia są słuszne, zaczęli obawiać się o własne bezpieczeństwo.
Czytając powieść zaczęłam utożsamiać się z Julią, wspólnie z nią odczuwałam jak straszne jest piętno stalkingu, które odbiło się na niej i jej życiu.

Ciekawie zarysowane, naprzemiennie ukazywane zachowanie obu głównych bohaterów – ofiary oraz jej prześladowcy. Do czego może doprowadzić dla jednej ze stron nękanie, a dla drugiej zaś uwielbienie?

Lekturę czyta się bardzo szybko - ma 420 stron, ale jest średniego formatu i przez wiele stron przewija się tekst utworu z nieustanie dzwoniącego telefonu Julii.

Szczere i jakże realne nakreślenie zjawiska przez Olgę Rudnicką należy docenić. Dzięki niej mogłam zrozumieć na czym ono polega i jakie niebezpieczeństwo grozi ofierze.
Jeśli również chcecie poznać i zrozumieć czym jest stalking  - to musicie koniecznie przeczytać powieść  "Cichy wielbiciel".
Gorąco zachęcam!

* cytaty pochodzą z książki "Cichy wielbiciel" Olga Rudnicka, kolejno str. 7 i 237.

 Źródło okładki: Lubimy czytać

Wyzwania: 
Grunt to okładka
Biblioteczne 
Czytam opasłe tomiska
POLACY NIE GĘSI II 

sobota, 5 kwietnia 2014

Liebster Blog Award 2, czyli Żyć nadal z pasją na wesoło ;)

Dzisiaj odpowiadam na pytania Tosi

      1. Czy lubisz swoje stopy?
Tylko wtedy, gdy są mam wymalowane pazurki i lakier nie jest odpryśnięty. :)
A jak mam na stopach jakieś fantastyczne i wygodne butki na obcasie to wtedy jeszcze bardziej lubię. ;)
2.  Jak nauczyłaś się pływać?
Tata wrzucił mnie do basenu… i dlatego lubię zajęcia fitness, które stały się moją pasją. ;)
3.  Ile masz lakierów do paznokci?
Policzyłam jest 23. Ale dzięki że o to pytasz, bo przynajmniej zrobię z nimi porządek - kilka będę musiała wyrzucić (bo pozasychały), ale dokupię brakującą liczbę. ;)
4.  Osoba z najdziwniejszym imieniem jaką znasz?
Lepiej, nie będę tego zdradzać, bo jak przeczyta ten post to się do mnie już więcej nie odezwie. ;)
5.  Do twoich drzwi puka Brad Pitt, któremu zepsuł się samochód i chce u ciebie przenocować. Co robisz?
Skąd wiedziałaś, że go uwielbiam??? ;) I to jest jedno z moich największych marzeń! ;)
Co zrobię? Na pewno najpierw zaniemówię, a później jak nie zemdleję to poproszę, aby mnie uszczypnął (oczywiście, żeby się upewnić, że nie śnię ;)).
6.  Jak pozbywasz się swojego męża/narzeczonego/chłopaka kiedy Brad Pitt puka do twoich drzwi?
Powiem: „Kochanie, całkowicie zapomniałam, że za 10 minut przychodzą do mnie przyjaciółki… Wiesz to babskie gadanie: o ubraniach, kosmetykach, problemach sercowych, czyli całonocne nudy – możesz się wybrać na piwo z kolegami?” ;)
A i od razu z góry przepraszam wszystkie koleżanki; gdy ten post zostanie odczytany przez mojego lubego, to następnym razem spotykamy się u mnie w towarzystwie mojej drugiej połówki. ;)
7.  Za co kochasz siebie?
Za to, że zawsze jestem sobą. Dotrzymuję słowa i nigdy nie zapominam o przyjaciołach (chyba, że akurat wtedy pojawia się u mnie Brad Pitt ;)).
8.  Dlaczego odwiedzasz mojego bloga?
      Bo mamy podobny gust książkowy i jak widać jeszcze jedno nas łączy, ach ten Brad Pitt <3
      I masz świetne poczucie humoru, a to lubię! :P

Tosia ogromnie Ci dziękują za nominację i rewelacyjne pytania! ;)
Moje pytanie tym razem nie będą tak kreatywne, ale to mój pierwszy raz w zadawaniu pytań więc wybaczcie, następnym razem na pewno się rozkręcę. :D
Tosia kradnę ostanie pytanie. :)
Zadam 11 pytań i chyba powinnam nominować 11 blogów, ale zwiększyłam liczbę o 5. :)

MOJE PYTANIA DLA NOMINOWANYCH:
  1. Którego bohatera literackiego zaprosiłabyś/zaprosiłbyś na zbliżające się święta Wielkanocne? I dlaczego akurat jego?
  2. „Wonderful world” czy jednak „Dziwny jest ten świat”?
  3. Czy jest jakiś gatunek literacki, do którego czujesz awersje? Jeżeli tak, to czy sięgasz po lektury z tego gatunku, recenzujesz, czy omijasz je szerokim łukiem?
  4. Czy masz jakiś sekret, którego nie zdradziłaś/eś nikomu?  (Może masz ochotę go teraz wyznać? ;))
  5. Co przyczynia się do tego, że wracacie do raz odwiedzonych blogów? Co musi mieć blog w sobie, że go śledzicie i komentujecie wpisy?
  6. Jakie jest Twoje największe marzenie?
  7. Co byś zrobił/a gdyby przez przypadek trafił w Twoje ręce kupon lotto, a na nim znajdowałaby się ta jedyna szczęśliwa, zwycięska szóstka ?
  8. Jak zapach kojarzy Ci się z dzieciństwem?
  9. Co robisz, gdy idąc ulicą przygląda Ci się przystojny mężczyzna / piękna kobieta, a Ty zauważasz w witrynie sklepowej, że masz "wąsik" z wypitego rano cappuccino?
  10. Ile najdłużej byłabyś/byłbyś w stanie wytrzymać bez swojej pasji?
  11. Dlaczego odwiedzasz mojego bloga?
 Do zabawy zapraszam blogi: 

http://cyrysia.blogspot.com/
http://www.ksiazkowka.pl/
http://nieidentyczne-polki.blogspot.com/
http://armalkolit.blogspot.com/
http://www.pastelowy-niecodziennik.blogspot.com/
http://sniacy-za-dnia.blogspot.com/
http://korcimnieczytanie.blogspot.com/
http://www.ksiazkaprzykawie.blogspot.com/
http://ksiazkowo89.blogspot.com/
http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/
http://greczynkaaczyta.blogspot.com/ 
http://recenzjeami.blogspot.com/ 
http://wyrazoneslowami.wordpress.com/ 
http://ksiazkowa-kawiarnia.blogspot.com/
http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/
http://literackafantazja.blogspot.com/

Jeśli nie znalazłaś/eś się na liście, a chcesz przyłączyć się do zabawy to zapraszam Cię serdecznie!
Nominowałabym więcej blogów, ale i tak "rozciągam" już reguły. ;)

Pozdrawiam Was cieplutko!

wtorek, 1 kwietnia 2014

Dwa światy ( "Życie to nie bajka” Joanne Greenberg)



"Życie to nie bajka"
Autor: Joanne Greenberg
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 4 marca 2014
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna

W chwili, gdy dowiedziałam się, że w Wydawnictwie Replika miała miejsce premiera książki "Życie to nie bajka" zapragnęłam ją przeczytać.
Od zawsze interesuje mnie tematyka, która zawarta jest w powieści. Od kiedy pamiętam byłam zafascynowana psychologią, niestety nie udało mi się dostać na studia związane z tym kierunkiem, ale podczas nauki na innych studiach pojawiło się kilka zagadnień z nią związanych, a to mnie bardzo ucieszyło.
Z tematem szpitali psychiatrycznych spotkałam się wcześniej w thrillerze Johana Theorina "Święty Psychol” oraz w filmach "Lot nad kukułczym gniazdem” oraz "Wyspa tajemnic”.

Powieść "Życie to nie bajka” zaczyna się w momencie, gdy rodzice Deborah Blau wiozą ją do szpitala psychiatrycznego. To próba samobójcza dziewczyny do tego doprowadziła. Matka i ojciec są pełni obaw, czy dobrze robią decydując się i zgadzając się na takie leczenie.

„ Nazywają to szpitalem psychiatrycznym, ale to po prostu miejsce, gdzie się ludzi zamyka. Jak możesz mówić, że to dobre miejsce dla dziewczynki, prawie dziecka!” *

Dziewczyna trafia pod opiekę jednej z najlepszych w szpitalu, czyli doktor Fried, która rozpoznaje u pacjentki schizofrenię.
Deborah żyje w dwóch światach ziemskim i Ur. Drugi z nich składa się z wielu bogów. To w nim szesnastolatka szuka pomocy w trudnych, ciężkich chwilach. Z istotami z Ur porozumiewa się w nieznanym nam języku. Bóstwa starają się ją przekonać, że należy tylko do ich sfery i że z ziemskim światem nic ją nie łączy.
To w boskich uryjskich ramionach początkowo czuję się bezpieczna, ale wyznając coraz więcej ich tajemnic doktorce  – podpada im. Ur nie jest już dla niej tak łaskawe. Boleśnie się na niej mści.

Autorka umiejętnie ukazuje nam czytelnikom zmiany jakie zachodzą w dziewczynie w trakcie podjętego leczenia. Potrafi się otworzyć, stara się odnaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy. Szuka pomocy – wie, że jest chora i dzięki podjętemu leczeniu chce wrócić do „normalności”.
Strach opuszczenia i porzucenia uryjskiego azylu jest dla niej najtrudniejszym krokiem z jakim będzie się musiała zmierzyć, aby poradzić sobie poza murami placówki w której obecnie przebywa.

Dzięki tej powieści poznajemy indywidualny przypadek chorobowy – schizofrenii. To rozmowy z doktor Fried oraz codzienne życie na oddziałach (dziewczyna często zmienia miejsce pobytu od oddziału B do D) przybliża nam, co Deborah myśli oraz jakie ma objawy psychosomatyczne. Dowiadujemy się także jak jest odbierana przez społeczeństwo, czyli: rodzinę, znajomych, nauczycieli, sąsiadów, którzy nie do końca potrafią zrozumieć, że jest chora i że potrzebuje natychmiastowej pomocy. 
Poznajemy również sekrety zamkniętych drzwi szpitala psychiatrycznego. Dowiadujemy się jaki jest stosunek personelu do pacjentek. Zdarza się, że nieładnie się do nich odnoszą i traktują je „z góry” i vice versa. Nieraz będziemy świadkami brutalnych sytuacji. Kobiety wyczuwają niechęć pracowników szpitala i również zachowują się niestosownie wobec nich. Potrafią użyć siły.
Pojawiają się momenty, że również wobec siebie są agresywne, ale to tylko w chwilach słabości, gdy inna pacjentka zauważy u niech ludzkie chwile słabości ( na przykład: przyznanie się, że kiedyś posiadało się przyjaciółkę). Ale na ogół doskonale się rozumieją i dogadują.


"... ze swym niedostępnym, pozbawionym wszelkiej radości uśmiechem, odparła: 
- A ja jestem czubek w wydaniu Walta Disneya."*


Całość, przesycona jest dużą ilości emocji bohaterek – pacjentek. Czasem cichym, innym razem agresywnym wołaniem o pomoc,  ale również ogromnym strachem i obawami związanymi z życiem poza murami szpitala.
Są przypadki, że ich koleżanki z oddziału wychodzą "na wolność", ale po pewnym czasie wracają - tym samym u innych nadzieja na umiejętność przystosowania się do życia „na zewnątrz” stopniowo obumiera.

"Najgorszą rzeczą w chorobie psychicznej  jest cena, jaką trzeba zapłacić za przeżycie."* 

Na mnie ta książka bardzo mocno podziałała. Poruszyła mnie do głębi, wstrząsnęła mną szczerość opisów życia na oddziałach szpitala oraz prawdziwych wyznań głównej bohaterki.
Poznawanie powieść musiałam sobie „dawkować” - po części w ciągu kilku kolejnych dniu. Czytałam ją dłużej niż początkowo zamierzałam. 
Tematyka w niej poruszana jest trudna, ale oczywiście warta poznania i przemyślenia. Dzięki niej będziemy w stanie lepiej zrozumieć ludzi, którzy borykają się z chorobą psychiczną.
Styl lektury poza rozmowami Deborah z bóstwami jest przystępny dla czytelnika.
Dialogi dziewczyny z bogami są w nieznanym nam uryjskim języku, który jest przez autorkę przetłumaczony. Ale, aby zrozumieć dokładnie treść przekazu potrzebowałam więcej czasu. 
Zainteresował mnie język Ur oraz obraz bóstw i ich cudowna, a  niekiedy złośliwa i mściwa natura (gdy dziewczyna go zdradzała), które potrafił stworzyć umysł 16-letniej Blau, broniąc ją i chroniąc od złych momentów, niesprawiedliwości, niezrozumienia oraz jej pochodzenia. 
Ten jej wewnętrzny azyl, który stał się dla niej więzieniem.

Jeśli chcecie:
- bliżej poznać jednostkę chorobową jaką jest schizofrenia,
- dowiedzieć się jak radzą sobie rodzice oraz rodzina pacjentki,
- poznać wiele mrocznych sekretów i metod leczenia szpitala psychiatrycznego,
- zrozumieć relacje pacjent - personel oraz pacjent - pacjent,
- dowiedzieć się jakie są skutki podjęcia oraz nie podjęcia leczenia 
to musicie koniecznie przeczytać „Życie to nie bajka”.

Gorąco polecam zapoznanie się z lekturą, która już na zawsze zapadła w mojej pamięci!

*cytaty pochodzą z książki "Życie to nie bajka" Joanne Greenberg, kolejno str. 9, 77, 210

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika

Źródło okładki: Lubimy czytać
 
Wyzwanie:
Grunt to okładka 

Kwietniowe premiery Wydawnictwa Replika

Już jutro (2 kwietnia) na rynku ukażą się następujące pozycje Wydawnictwa Replika:


1.  "Dom Juliusów" Charlaine Harris


Opis:  Aurora Teagarden – dla przyjaciół: Roe – sympatyczna, choć niezbyt wysoka okularnica, tym razem na tropie mrocznej zagadki sprzed sześciu lat.

Wydaje się, że odkąd w jej życie wkroczył bogaty biznesmen Martin Bartell, Roe wreszcie czuje się spełniona. Pomimo różnicy wieku i doświadczenia, Martin doskonale wie, czego pragnie jego narzeczona, i w ramach prezentu ślubnego ofiarowuje jej dom Juliusów. Historia budynku od lat fascynuje Aurorę – rodzina, która poprzednio w nim mieszkała, sześć lat temu zniknęła bez śladu...

Pomiędzy kolejnymi przymiarkami do ślubu Roe radośnie zabiera się do remontu nowego domu. Szybko okazuje się, że jej szczęście może zakłócić nie tylko ciążąca na domu tajemnica, ale i niejasna przeszłość Martina. Czy bystra detektyw amator na pewno wie, kim jest człowiek, za którego wychodzi? I co takiego odkryje w domu Juliusów?


Wciągający kryminał retro z wątkiem romansowym w tle!
To z pewnością najdziwniejsza z przygód Roe.

„Kirkus Reviews”


2. "Kiedyś Cię odnajdę" Małgorzata Rogala


Opis: Weronika w wieku dziewiętnastu lat przeżyła koszmar – jej matka została brutalnie zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a policja umorzyła sprawę.
Dziesięć lat później historia się powtarza – Olga, najlepsza przyjaciółka Weroniki, która kiedyś pomogła dziewczynie pozbierać się po tragedii, również ginie w podobnych okolicznościach. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policjant z wydziału zabójstw, Szymon Pawelec. Weronika, zaniepokojona brakiem postępów, postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Podejrzewa, że za morderstwem stoi jeden z byłych współpracowników Olgi, Piotr, który rzekomo miał romans ze zmarłą dziewczyną. Nika zatrudnia się w szkole, w której przed śmiercią Olga piastowała stanowisko pedagoga. Aby rozwiązać tajemnicę, dziewczyna będzie musiała podjąć współpracę z Szymonem.
Jakie zmiany w życiu bohaterki przyniesie znajomość z komisarzem Pawelcem? Czy trop, którym podąża Weronika, okaże się prawidłowy? I komu uda się odnaleźć, należącą do ofiary, zaginioną zawieszkę ze skarabeuszem?


3. "Rook" Graham Masterton
  

Opis: Jim Rook jest nauczycielem języka angielskiego w szkole specjalnej. Wiele lat temu omal nie umarł na skutek powikłań po poważnym zapaleniu płuc. Od tego czasu posiada wyjątkowe umiejętności postrzegania zjawisk nadprzyrodzonych, a także komunikowania się z duchami.

W niniejszej książce Rook zmierzy się z potężnym czarownikiem voodoo – Umberem Jonesem, wujkiem jednego ze swych uczniów. Jones ma moc opuszczania swojego ciała i dokonywania diabelskich mordów pod postacią ducha. Powstrzymanie go będzie trudne, gdyż tylko Rook jest w stanie go zobaczyć.

Wraz z kilkoma uczniami z klasy specjalnej Jim przeżyje swoją pierwszą przygodę i rozpocznie kolejny po Manitou znamienny dla twórczości Grahama Mastertona cykl powieściowy, którego kolejne tomy wciąż powstają i cieszą się niemałą popularnością wśród czytelników!

Czy któraś z powyższych książek Was zainteresowała? 
Mieliście już okazję wcześniej poznać twórczość autorów?


Ja lubię kryminały i horrory więc wszystkie trzy książki trafiają w moje gusta czytelnicze. :)