poniedziałek, 21 września 2015

Poszukiwanie skradzionego obrazu ("W oczach jej błękitu" Jacek Brzozowski)


"W oczach jej błękitu"
Autor: Jacek Brzozowski
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Data wydania: 2015
Liczba stron: 326
Moja ocena: 6,5/10


Jacek Brzozowski, rocznik 79. Dotychczas opublikował „Horyzont zdarzeń” (grudzień, 2010 r.), jedyną powieść o tajemnicy wylatowskich kręgów w zbożu i kompleksu "Riese" w Górach Sowich k. Wałbrzycha. Mocne zakorzenienie w rzeczywistości, dociekliwość i połączenie różnych nietypowych faktów z całego świata – to cechy charakterystyczne jego prozy.*

Lubię czasem sięgać po książki sensacyjne w których nie brakuje spisków, intryg, szybkich pościgów, ucieczek, tajemnic i niebezpieczeństw, które spotykają postaci literackie.
Sięgając po najnowszą książkę Jacka Brzozowskiego "W oczach jej błękitu" spodziewałam, że to właśnie tutaj odnajdę.
Czy tak się stało? O tym za chwilę.

Zostaje skradzione jedno z najcenniejszych, związanych z Kościołem dzieło - obraz Matki Bożej z Guadelupe.
Poszukiwać ma go wyznaczona kilkuosobowa grupa francuskiego wywiadu. W jej składzie znalazły się osoby, które kiedyś zeszły na złą - przestępczą drogę i zostali złapani na gorącym uczynku. Dostali jednak szansę wyboru: albo więzienie, albo przyłączenie do tajnych służb. 
Jednym z tych mężczyzn jest Jean Paul Bernard, który jest zarówno głównym bohaterem jak i narratorem całej opowieści. 
Można by rzec, że stał się agentem wywiadu dzięki wyprowadzeniu dużych sumek z firmy w której pracował.
Ten dobrze dobrany zespół służb specjalnych ma współpracować z przedstawicielami wyznaczonymi przez Watykan i to ci drudzy mają kierować ich pracą. 
Ta wiadomość jednak nie wszystkich ucieszy dlatego też w kontakcie między nimi będą pojawiać się konflikty.
Czy to nie przeszkodzi w odnalezieniu wartościowego dzieła?

Dzięki autorowi mamy możliwość na krótką chwilę znaleźć się i we Francji, i w Egipcie: w Muzeum Kairskim, a nawet na pustyni. Możemy zaobserwować różnice kulturowe obu tych państw, a przede wszystkim podejrzeć fascynującą pracę tajniaków oraz wykorzystanie przez nich najnowszej technologii. Śledzenie, obserwacja, podsłuchy - te działania nie są im obce. I chyba jedno z najbardziej niebezpiecznych zajęć, czyli bezpośrednie wchodzenie w struktury środowisk w której znajdują się potencjalni podejrzani.

W książce nie ma zbyt wielu fragmentów z szybką, wartką akcją jakich się początkowo spodziewałam - ale te kilka które się pojawiły mają mocne, zapierające dech w piersiach sceny. Nie brakuje w nich brutalności.
W grupie agentów znajdują się analitycy oraz prawdziwi pasjonaci malarstwa dlatego też mogłam poznać kilka interesujących ciekawostek związanych z tą tematyką i to nie tylko dotyczących poszukiwanego czyniącego cuda obrazu, ale również innych dzieł, między innymi Rembrandta, Leonarda da Vinci, a nawet malowidła - "Płaczący chłopiec", które bardzo mnie zaciekawiło po przeczytaniu jakiś czas temu powieści o tym samym tytule (pisałam na jej temat na blogu). Na tym obrazie prawdopodobnie ciąży klątwa.
Jednak najbardziej oryginalnym, innowacyjnym elementem powieści, który przykuł moją uwagę i zmusił do przemyśleń jest protokół spowiedzi, o dostęp do którego domagają się agenci.
Pojawia się pytanie: Czy Kościół gromadzi wszystkie treści zebrane podczas wywnętrzania się jego wyznawców w konfesjonale?  Jeśli tak, to czy te informacje wykorzystywane są tylko w sporadycznych i słusznych celach?

W tej książce zdecydowaną większość stanowią postaci męskie choć kobiety (w mniejszości, a ich sylwetki nie są nam bliżej przedstawione) też odgrywają tutaj znaczące rolę: kuszą, mieszają i pomagają. Ich piękno oraz urok osobisty unosi się w powietrzu dlatego będziemy świadkami rodzącej się miłości.
Bohaterami których zapewne zapamiętam są dwie osoby. Pierwsza z nich to Jean, który opowiadając nam całą tę historię przekazuje również swoje przeżycia i uczucia. Druga postać to bardzo charakterystyczny, wyrazisty choć raczej małomówny Pierre.
Troszkę zabrakło mi w tej powieści większej ilości faktów z życia bohaterów, z ich przeszłości - to pozwoliłoby mi lepiej ich poznać tym samym zapadliby w mojej pamięci na dłużej.

Podsumowując: "W oczach jej błękitu" Jacka Brzozowskiego to wciągająca dobra powieść sensacyjna z bogatą wiedzą na temat malarstwa; ze zgrabnie zawiązaną akcją i z teoriami spiskowymi, które budzą ciekawość, a także kontrowersje, i gdzie to ścigać przestępców będą osoby, które same były kiedyś na bakier z prawem.

Polecam!

* informacja zaczerpnięta ze strony http://www.woczachjejblekitu.pl/


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

28 komentarzy:

  1. Też lubię czytać powieści sensacyjne, pełne dynamicznych wydarzeń. Jednak piszesz, że w książce nie ma zbyt wielu fragmentów z szybką, wartką akcją, dlatego zastanowię się jeszcze czy czytać czy nie czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba sobie odpuszczę, może innym razem

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie. Nie lubię jak w książce "wieje nudą ". Mam na myśli brak szybkiej akcji itp. Jak na razie odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mowię nie. Fabuła wydaje się ciekawa,ale jak i moje poprzedniczki lubie dynamiczność, akcję. Zobaczę jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aktualnie potrzebuję książki, która mną wstrząśnie, ale ta książka raczej nie spełni tego wymagania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama tematyka wydaje mi się niezwykle ciekawa. Być może kiedyś po nią sięgnę ;)*

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka wydaje się intrygująca, więc może kiedyś po nią sięgnę. Jednak nie stanowi mojego takiego hm, numeru jeden jak na razie. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się interesująca, jednak coś mi mówi, że mi się nie spodoba

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam dotąd o tym autorze, a muszę przyznać, że mam duży sentyment do czytania powieści naszych rodzimych pisarzy - dlatego i po tę książkę bym sięgnęła. Nie tylko dlatego, że napisał ją mój rodak, ale także ze względu na fabułę. Lubię akcję pełną tajemnic i intryg, w której nie brakuje nie tylko brutalności, lecz również przyjemniejszych momentów. Koniecznie muszę przeczytać :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat powieści sensacyjne to nie moje klimaty, chociaż bardzo zachęcająco o niej napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się dla mnie dość ciekawie. A do Egiptu - zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Już wcześniej spotkałam się z książką, ale jakoś nie ciągnie mnie do tych klimatów za specjalne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie urzekł już sam pomysł na fabułę. Wciągająca powieść, którą polecam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie potrafię powiedzieć jednoznacznie dlaczego, lecz ta książka mnie jakoś nie przekonuje. Zastanowię się jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tym razem spasuję, nie czuję żeby to była lektura dla mnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. pomysł na akcję uważam fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. chętnie przeczytałabym jakąś powieść sensacyjną:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię, gdy w książce jest dużo akcji, ale skoro w tym przypadku jest ich mniej, ale są bardziej intensywne to nie powinno mi to przeszkadzać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hm, to malarstwo trochę mnie przeraża i nie wiem czy to nie przerośnie moich możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie ma zbyt dużo wartkiej akcji, ale czytając resztę recenzji, widzę, że warto tej książce dać choćby małą szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładna okładka. Ciekawa jestem tej książki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie przeczytam :) fabuła zachęca

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię czytać powieści sensacyjne. :)
    Okładka mega przyciąga. :)

    Zapraszam do mnie będę wdzięczna za poklikanie w linki. :)
    http://evelinololove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Okładka w ogóle nie kojarzy mi się z sensacją i zupełnie mi się nie podoba, co do książki, sama nie wiem, nie jestem w 100% przekonana, czy czytać, czy też zupełnie darować sobie ten tytuł ;) Pomyślę, póki co nie ogarniam własnych półek ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :) Dziękuję! :)