Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cathy Glass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cathy Glass. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Czas na zmianę ("Nie zabierajcie mi dziecka" Cathy Glass)


"Nie zabierajcie mi dziecka" 
Autor: Cathy Glass
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 15 kwietnia 2015
Liczba stron: 304
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna

Cathy Glass - Niezwykle poczytna brytyjska autorka (pisząca pod pseudonimem). Pracuje w opiece społecznej, od dwudziestu pięciu lat prowadzi rodzinę zastępczą dla dzieci pokrzywdzonych i potrzebujących.*


"Nie zabierajcie mi dziecka" jest to już trzecia książka Cathy Glass, którą przeczytałam. Każda opowieść w nich ukazana jest oparta na faktach.
Tym razem do domu pani Glass trafia Jade - ciężarna siedemnastolatka. Kobieta początkowo ma pewne obawy, bo nigdy wcześniej pod jej opiekę nie trafiła brzemienna dziewczyna.

Tymczasowa opiekunka ma za zadanie udzielić nastolatce wsparcie, pomoc, ale także przygotować ją do nowej życiowej roli - matki, którą wkrótce zostanie. Nie jest to łatwe zdanie, gdy to dziecko ma zostać rodzicem... 
Tym trudniej, gdy pojawia się u niego duży brak odpowiedzialności oraz chęć zabawy i to najlepiej w dobrze sobie znanym środowisku rówieśników, którzy nie zawsze stosują się do powszechnie ustalonych zasad... 
Jest wiele sytuacji w których małolata mija się z prawdą. Nie wraca do domu o wcześniej ustalonych godzinach i jak się później okazuje przebywa w innych miejscach niż początkowo mówiła, że będzie. Nie odbiera telefonu. 
Można nawet zauważyć, że ojciec dziecka, który jest młodszy od Jade, ma bardziej "dorosłe" spojrzenie na ich wspólną przyszłość. Uczy się, aby znaleźć dobrze płatną pracę i stworzyć prawdziwą rodzinę.

Cathy daje dziewczynie czas, bo ta zapewnia ją, że chce zajmować się swoim dzieckiem. Chce być dobrą mamą. 
Jest nieletnia dlatego znalazła się pod ścisłą kontrolą i obserwacją pracowników opieki społecznej. Jeśli nie będzie sobie dawać rady z maleństwem zostanie jej ono natychmiast odebrane.
Glass ma obowiązek prowadzić dokumentację opisującą jej zachowanie (tak jak przy każdym dziecku, które trafia do jej domu) - to będzie miało wpływ na podjęcie ostatecznej decyzji o dalszym losie dziecka Jade.

Autorka w tej, jak i innych swoich książkach ukazuje czas w którym pokrzywdzone dziecko przebywa w jej domu. Opisuje jego zachowanie, relacje z jego najbliższymi, które najczęściej nie są zbyt poprawne oraz z członkami jej rodziny. U niej znajdą bezpieczeństwo, oparcie, miłość - które wcześniej nie było im w wystarczającym stopniu zapewnione.
Opiekunka ukazuje zarówno błędy ich rodziców (najczęściej są to nałogi lub przemoc), ale również pomyłki i zaniedbania ze strony pomocy społecznej (której pracę trzeba cały czas udoskonalać). Nie pomija również swoich błędów. Przecież jest tylko człowiekiem. To ona ma pod opieką dziecko, ona musi podejmować decyzje - które do łatwych nie należą.
Tym razem przyznaje się - że możliwe, że dała Jade za dużo luzu i za bardzo jej zaufała. Sporą część obowiązków, które powinna wykonywać nastolatka - przejęła na siebie.

Jade często mówi jedno, a robi zupełnie coś innego. Najgorszy wpływ mają na nią rówieśniczki. Złe towarzystwo w które wpadła szukając rozrywki, akceptacji, ale to także jest próba ucieczki od trudności dnia codziennego, które ją po prostu przerastają. Czuje ten coraz bardziej oddalający się okres beztroski, wolności i chce go jak najdłużej zatrzymać przy sobie. 
Mają jej w tym pomóc: wspomniane wcześniej złe towarzystwo oraz używki po które sięga  (a to może być bardzo szkodliwe w jej stanie). Wpada nawet w konflikt z prawem...
Jak to wszystko wpłynie na decyzje o losie malutkiej kruszynki, która przyszła dopiero na świat?
Czy Jade otrzyma jeszcze jedną szansę, aby jej córeczka mogła pozostać z nią?
Najważniejsze jest dobro maleństwa!
I to pomoc społeczna w tym przypadku zdecyduje, kto będzie sprawował nad nim opiekę.

Autorka w książce "Nie zabierajcie mi dziecka" przedstawia nastolatkę, która bardzo pobłądziła. 
Co prawda znalazła na swojej drodze wspaniałych ludzi, którzy służyli jej pomocą, ale ona początkowo odrzucała ich dobre rady. 
Jednak w którymś momencie zrozumiała, co może stracić i od tej pory stara się zmienić swoje postępowanie, by stać się kochającym, dobrym i odpowiedzialnym rodzicem. 
Tylko, czy nie jest już na to za późno?

Polecam "Nie zabierajcie mi dziecka" oraz inne książki autorki. 
Prawdziwe historie dzieci w nich opisane to ogromna dawka emocji dla czytelników.

* informacje zaczerpnięte z http://pl.wikipedia.org/wiki/Cathy_Glass oraz z okładki książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Wyzwania: 

środa, 11 marca 2015

Życie "w podziemiu" ("Ukryty" Cathy Glass)


"Ukryty"
Autor: Cathy Glass
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydania: 12 listopada 2014
Liczba stron: 384
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna


Cathy Glass - Niezwykle poczytna brytyjska autorka (pisząca pod pseudonimem). Pracuje w opiece społecznej, od dwudziestu pięciu lat prowadzi rodzinę zastępczą dla dzieci pokrzywdzonych i potrzebujących.*

"Ukryty" to druga książka Cathy Glass, którą miałam możliwość przeczytać. Opowieść, którą opisuje doświadczony rodzic zastępczy. Jest to poruszająca historia oparta na faktach.
  
Po zapoznaniu się z powieścią "Zapomniane dziecko" autorki - bardzo długo targały mną przeróżne emocje.
To za sprawą losu małej dziewczynki o imieniu Aimee, której matka nie potrafiła zapewnić podstawowej opieki i bezpieczeństwa, a duże błędy pomocy społecznej doprowadziły do tego, że "zapomniano" o dziecku - pozwalając na to, aby przez kilka lat przebywała ze swoją mamą (na marginesie wspomnę, że jej starsze  dzieci do tej pory trafiły do adopcji) – kobietą, która sama nie potrafiła sobie radzić w życiu, a co dopiero zajmować się swoją pociechą.

W "Ukrytym" poznajemy czarnoskórego, dziesięcioletniego Taya Mezera. Chłopczyk nie ma żadnych innych ubrań poza tymi, które ma na sobie, ani żadnych zabawek, czy zeszytów, książek...  Od pierwszego wejrzenia sprawia wrażenia bardzo grzecznego, dobrze wychowanego, kulturalnego dziecka - co nie uszło uwagi jego nowej, tymczasowej opiekunki. Rzadko się zdarza, aby podopieczni trafiający do domu pani Glass, tak ładnie się wyrażały. Chłopczyk dziękuję za wszystko i z uznaniem oraz podziwem godzi się na wszystko, co kobieta mu proponuje. 
Ale tylko do czasu... 
Później zaczyna się pojawiać się coraz więcej problemów. Zachowanie podopiecznego zupełnie się zmienia. Naganne postępowanie jest związane z jego przeszłością i przykrościami jakich doświadczył. Jest szczery do bólu - potrafi słowem sprawić ból zarówno córkom Cathy, ale również jej samej.

Poza trudnościami jakie pojawią się w domu opiekunki - również matka chłopca, która jest alkoholiczką utrudnia pracę opieki społecznej. Awanturuje się, nie odpuszcza i chce za wszelką cenę odzyskać swoje dziecko.
Jesteśmy świadkami tej niezbyt miłej konfrontacji.

Na jaw wychodzi, że Tayo i jego mama przebywają w Wielkiej Brytanii nielegalnie. Ciągle musieli się ukrywać. Często zmieniali miejsca zamieszkania. Ośrodki pomocy nie mogły im pomóc, bo niestety byli dla nich niewidoczni. A dokładnie to byli nieuchwytni przez system, bo ich nazwiska nie figurują w żadnej bazie danych.
Ta książka porusza dość skomplikowaną kwestię dotyczącą dzieci, które wraz z opiekunami przebywają w kraju nieformalnie. Społeczeństwo nic o nich nie wie, a to wiąże się z różnymi ograniczeniami. Choćby z tym, że chłopiec nie miał nawet do tej pory zapewnionej opieki medycznej. 
Najbardziej przerażające jest jednak to, że taki mały chłopczyk był zmuszany do ciężkiej fizycznej pracy - aby mogli z matką się utrzymać. A w najbliższym otoczeniu dziecka najczęściej przebywają narkomanii i alkoholicy...

Cathy w tym przypadku musi wykazać się dużymi pokładami cierpliwości i wyrozumiałości. Kobieta ma za zadanie zdobyć zaufanie Taya oraz sprawić, aby poczuł się u niej bezpiecznie. Podopieczny musi poczuć, że jest kochany, a przede wszystkim akceptowany. Jest z tym troszkę trudności, bo dziecko widzi różnice w swoim wyglądzie (kolor skóry).

Ciekawym tematem, które autorka porusza w książce jest funkcjonowanie opieki społecznej, która ma na celu zadbać o dobre warunki w których przebywa dziecko. Pani Glass wszystko spisuje bardzo starannie, sumiennie i szczegółowo. Przedstawia nam także pracowników z którymi przyszło jej współpracować. Możemy uczestniczyć w rozmowach. Widzimy, kto ją wspiera; a także od kogo zależy ostateczna decyzja o dalszym losie dziecka.
Podoba mi się to, że autorka niczego nie pomija, a przede wszystkim  nie  ubarwia. Widzimy wszystkie niedociągnięcia i zalety pracy opieki społecznej w Wielkiej Brytanii.

Ta książka jak i inne książki Glass jest poruszającym obrazem sytuacji w jakiej znalazło się dziecko skrzywdzone przez los. Niestety najbliższe mu osoby zawiodły - nie potrafiły zadbać o jego dobro dlatego to właśnie organy niosące pomoc muszą natychmiastowo zadziałać i zapewnić maluchowi schronienie - szukając jak najbardziej optymalnego rozwiązania.
Najczęściej to właśnie cztery kąty opiekunów zastępczych są tylko chwilowym przystankiem w drodze do odnalezienia dla niego nowego, stałego domu.

Czytając książkę „Ukryty” kilka razy łzy mi się zakręciły w oku, ale także cisnęło mi się na usta pytanie „Jak to jest możliwe?”
Podczas lektury czułam ból jaki Tayo odczuwał, a także niesprawiedliwość, tęsknotę, małe radości które zapewniała mu nowa opiekunka, ale także ogromne przygnębienie i smutek, które przeżywał na co dzień.
Jednak cały czas miałam nadzieje, że wkrótce szczęście też się do niego uśmiechnie i wszystkie jego marzenia się spełnią. 

Jeśli chcecie poznać autentyczną, szczerą historię małego Taya to zachęcam Was do przeczytania „Ukrytego”.


* informacje zaczerpnięte z http://pl.wikipedia.org/wiki/Cathy_Glass oraz z okładki książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu MUZA SA oraz Business & Culture - strategie i komunikacja

Przypominam o trwającym do końca dzisiejszego dnia konkursie!
Można się zgłaszać na blogu >KLIK<
oraz na fanpage'u bloga >KLIK<

niedziela, 11 stycznia 2015

Błąd pomocy społecznej ("Zapomniane dziecko" Cathy Glass)


"Zapomniane dziecko"
Autor: Cathy Glass
Wydawnictwo: MUZA SA
Data wydania: 30 lipca 2014
Liczba stron: 384
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna

Cathy Glass - Niezwykle poczytna brytyjska autorka (pisząca pod pseudonimem). Pracuje w opiece społecznej, od dwudziestu pięciu lat prowadzi rodzinę zastępczą dla dzieci pokrzywdzonych i potrzebujących.*

Czasami sięgam po książki, które opisują trudną, a niekiedy traumatyczną sytuację, zdarzenia oraz przeżycia głównych bohaterów – której byli świadkami lub sami ich doświadczyli (nierzadko jako dzieci) …
Takie powieści nazwałabym pamiętnikami lub dziennikami. Niosą w sobie dużo smutku, żalu, bólu, złości i rozgoryczenia, ale zawsze można w nich odnaleźć choćby garstkę niesłabnącej nadziei, że może kiedyś „ta sytuacja się poprawi..."
Często w tracie poznawania takich opowieści jestem zmuszona przerwać czytanie i odłożyć książkę na chwilę na półkę, bo tak bardzo przeraża mnie straszne oblicze rzeczywistości jakie tam spotykam…

„Zapomniane dziecko” jest to pierwsza książka Cathy Glass jaką miałam okazję przeczytać choć o autorce dużo słyszałam.  Ujęła mnie jej historia oraz historia dziecka, które do niej trafiło, a przede wszystkim sposób w jaki pisarka nam to wszystko ukazała. Opisała to takim jakim jest - bez upiększania, czy zatajania swoich błędów; ani błędów pomocy społecznej. W przypadku, gdy dziecku dzieje się krzywda w jego rodzinnym domu, to właśnie ta instytucja powinna pierwsza interweniować i zapewnić mu bezpieczeństwo…
Niestety nie zawsze tak jest...
Doskonały przykład takiego zaniedbania ukazuje nam książka "Zapomniane dziecko", którą już teraz Wam polecam.

Cathy Glass jest rozwódką, ma troje dzieci. Dwójkę własnych i jedno adoptowane. Jest również rodzicem zastępczym. To do niej na pewien czas trafiają dzieci, które mają bardzo trudną sytuację domową. Przebywają u niej od kilku miesięcy - najczęściej do roku, czyli do czasu aż zapadną sądowe decyzję, czy wychowanek wraca do rodziców, czy też zostaje ustalony nowy opiekun prawny, który się nim zajmie.

Kobieta zapewnia dzieciom „tymczasowe” schronienie, opiekę i bezpieczeństwo. Wydawać by się mogło, że ten okres nie odgrywa dużego znaczenia w życiu podopiecznego, który do niej trafia. A jednak to jest najtrudniejszy czas dla dziecka. Zostaje odebrany od rodziców. Pojawia się strach, niepewność, wszystko jest nowe: otoczenie, ludzie... Nasila się wobec tego jego bunt i lojalność wobec rodziców - w tej chwili nie liczy się jak bardzo źle go traktowali. To na rodzicu zastępczym i jego rodzinie najczęściej wyładowane są wszystkie frustracje zarówno przez rodziców, któremu odebrano pociechę jak i przez dziecko, które widząc takie zachowanie mamy czy taty postępuje podobnie, bo może wtedy dopiero rodzic go zauważy, pochwali, przytuli, pogłaszcze czy pocałuje...

Takim dzieckiem jest właśnie Aimee (bohaterka powieści „Zapomniane dziecko”) przez niedopatrzenie i zaniedbanie ze strony pomocy społecznej przez osiem lat przebywała „pod opieką” matki , która nie dawała sobie sama rady. Często zostawiała ją z innymi dorosłymi, przeważnie z mężczyznami. 
Pięcioro innych dzieci Susan zostało jej  już wcześniej odebrane. 
Dlatego jest to trudne do uwierzenia, że Aimee pozostała na jej utrzymaniu i to aż przez 8 lat. Tyle czasu nikt nic nie zrobił, aby pomóc temu dziecku. Częste zmiany asystentów rodziny, kuratorów… Można się tak tłumaczyć, a jednak… jest to karygodny błąd.  
Aimee po prostu "prześlizgnęła się przez system". **
Dziewczynka jest brudna, ma wszy.  Zgłoszono, że jest bardzo agresywna wobec matki oraz zwierząt. Moczy się w nocy. Nie chce chodzić do szkoły. Jej mama i ojciec są narkomanami.
Dziecko ma na ciele dużo siników, pojawia się również podejrzenie wykorzystania seksualnego… 
Pani Glass będzie próbować dotrzeć do dziewczynki, wzbudzić jej zaufanie – aby dowiedzieć się, co działo się w „jej domu”.
Spokój budowania pozytywnych relacji między podopieczną, a rodzicem zastępczym psują przyznane intensywne kontakty: częste spotkania z matką oraz telefony do niej w których kobieta wyładowuje całą swoją złość na nowej opiekunce. Susan grozi jej i skarży się na nią w pomocy społecznej…

Mogę tylko powiedziecie, że podziwiam Cathy Glass za pracę jaką wykonuje. Ma w sobie duże pokłady odwagi i empatii. Widać, że kocha pomagać tym skrzywdzonym brzdącom, które do niej trafią… Potrafi z nimi rozmawiać, otoczyć je ciepłem, opieką. Pokazuje im, że dom to bezpieczeństwo, miłość, radość i że można miło wspólnie spędzać czas. Wie, że dzieciom pokrzywdzonym jest bardzo ciężko, bo w tak młodym wieku mają już duży bagaż złych doświadczeń… Rozumie, że nie potrafią od razu zmienić swoich „złych” zachowań,  przyzwyczajeń wyniesionych z domu. A jednak się starają, uczą i nadal ufają…

"- Hej! Nie zapomniałaś o czymś? - spytała nieuprzejmie. (...)
- O czym Aimee?
- Zawsze pytasz, czy chcę buziaka na dobranoc. A dzisiaj nie spytałaś.
- Nie, ponieważ nigdy nie chcesz. A co? Chciałabyś dzisiaj buziaka? - spytałam zdumiona (...)
- Nie chcę - odpowiedziała szczerze - Ale chcę żebyś pytała. 
Jak pytasz, to znaczy, że się mną interesujesz."***


Czas w którym Aimee przebywała u Cathy nie jest zbyt długi, a jednak wszyscy mieszkańcy przyzwyczaili się do jej obecności… I teraz tak trudno się rozstać. Aż łezka się w oku kręci...
Czy wszystkie rozstania z jej podopiecznymi wyglądają podobnie - dając mu nadzieję na nowy start i lepsze życie...
Chciałabym się tego dowiedzieć.

Mam zamiar poznać wszystkie historie dzieci przez życie pisane - piórem Cathy Glass ukazane, ...bo po takie książki warto sięgać!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

* informacje zaczerpnięte z http://pl.wikipedia.org/wiki/Cathy_Glass oraz z okładki książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass.
** informacja z książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass, strona 7.
***cytat pochodzi z książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass, strona 166.

Wyzwania: 
"Pod hasłem"
Grunt to okładka