Autor: Helen Fielding
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 2001
liczba stron: 236
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna
Chyba przy żadnej książce tak się nie śmiałam jak przy „Dzienniku Bridget Jones”.
Główna bohaterka jest przesympatyczną kobietą, której los, jej wybory, kompleksy sprawiają że jej życie jest dla czytelnika dużą dawką dobrego humoru, a często również wzruszeń. Bridget opisuje swoje życie, wszystko ze szczegółami nie pomijając swoich barwnych uwag, myśli. Jej praca, życie miłosne, rozmowy z matką (na marginesie powiem, że też jest charakterystyczną, ciekawą postacią) walka z nadwagą to wszystko i wiele więcej znajduje się na stronach prowadzonego przez nią dziennika.
Helen Fielding stworzyła unikat – kobietę uniwersalną - taką jak każda z nas, a zarazem zupełnie inną, bo wszystkie się od siebie różnimy. Możemy przeczytać i dowiedzieć się czy nasze życie jest podobne – a może zupełnie inne do tytułowej bohaterki. Czy w czymś przypominamy Bridget Jones?
Mężczyźni w tej lekturze też znajdą coś dla siebie przede wszystkim dowiedzą się wiele o kobietach :)
Jak jeszcze nie czytałyście/czytaliście to nie ma na co czekać , bo w kolejce już czeka kolejna część - „W pogoni za rozumem” i w niczym nie odbiega od pierwowzoru ;)
Chodzą słuchy, że powstanie 3 część - ma cichutką nadzieje, że tak się stanie! ;)
