"Lisia dolina"
Autor: Charlotte Link
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 6 listopada 2013
Liczba stron: 488
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna
Nie mogłam przejść obojętnie obok najnowszej powieści
Charlotte Link. Jest to moje czwarte i najbardziej udane spotkanie z twórczością
autorki.
Książka wciąga od pierwszej strony. Wbiła mnie w kanapę i
tak było już do samego końca. Niestety byłam zmuszona kilka razy rozstać się z
powieścią i wstać z sofy, ale w chwili rozstań z nią, nie mogłam się doczekać, aby do niej wrócić.
Opis na okładce przyciąga fanów gatunku (w tym oczywiście mnie):
„Wyobraź sobie, że twój porywacz znika bez śladu i nikt nie wie, gdzie cię uwięził...”
Tym porywaczem jest Ryan Lee, drobny złodziejaszek i
włamywacz. Zdecydował się na to porwanie spontanicznie. Jesteś jego przypadkową
ofiarą. Zauważył Cię stojącą koło swojego samochodu na parkingu położonym w
ustronnym miejscu, bo pokłóciłaś się z mężem i nie przyłączyłaś się do
spaceru z psem.
W skrócie myśli byłego kryminalisty podążają w kierunku: Ona musi być bogata.
Ukryję ją w moim sekretnym miejscu z dzieciństwa - mojej lisiej dolinie. Umieszczę
ją tam i zadzwonię do jej najbliższych z żądaniem okupu. Zapłacą, a ja wtedy wypuszczę dziewczynę
i spłacę swój dług. Nikt się niczego nie dowie, a ja będę mógł żyć
spokojnie.
Na pierwszy rzut oka mamy uczciwego porywacza, który
potrzebuje pieniędzy na spłacenie zobowiązań wobec niebezpiecznego gangstera u którego zaciągnął pożyczkę. Plan udało się zrealizować w połowie,
bo Ryan nie zdążył zadzwonić do męża porwanej kobiety - Mathewa Willarda
ponieważ trafia za kratki za ciężkie pobicie. Nie ma możliwości na wcześniejsze zwolnienie, bo mężczyzna
był już karany.
Pojawiają się pytania czy się przyznać, że porwał kobietę.Vanessa w pułapce ma zapewniony prowiant na kilka dni, a
później czeka ją śmierć.. Ale jak się przyzna to zapewne już nigdy nie wyjdzie z
więzienia. Tchórzy i nic nie mówi…
Lata lecą, po czym Lee wychodzi na wolność.
Wtedy czarne chmury zbierają się nad nim. Dwóch mężczyzn
brutalnie gwałci jego byłą dziewczyną, jego matka znika bez śladu, zostaje po
niej tylko pusty samochód.
Czy ktoś wie o tym co zrobił przed laty? Naśladowca? A może jednak Vanessa się uwolniła i chce się
zemścić ? Czy jednak to gangster w ten sposób upomina się o zwrot kasy?
W pewnym momencie to Ryan staje się podejrzany. Policja ma
na niego oko, bo bez śladu znika kolejna kobieta z najbliższego otoczenia Vanessy. Czy jednak
były recydywista jest również w tym przypadku – tym złym.
Moje hipotezy, dotyczące rozwiązania śledztwa legły w gruzach.
Niczego już nie byłam pewna aż do zakończenia, które bardzo mnie zaskoczyło.
W książce bardzo dużo się dzieje. Takie powieści uwielbiam! Szybka akcja, różnorakie przestępstwa, kilka tropów, zwodzenie czytelnika za nos – nie pozwalają się nam
nudzić.
Delikatnego wątku miłosnego też nie zabraknie. Psychologicznie spojrzenie uzupełnienia wątki sensacyjne. Charakterystyczni bohaterowie w których doszukujemy się winnego zaistniałych zdarzeń.
Delikatnego wątku miłosnego też nie zabraknie. Psychologicznie spojrzenie uzupełnienia wątki sensacyjne. Charakterystyczni bohaterowie w których doszukujemy się winnego zaistniałych zdarzeń.
Wszystkie wątki idealnie dopasowane i dopracowane. Styl autorki bardzo mi
się podoba.
W „Lisiej dolinie” nie mam się do czego „przyczepić”.
Gorąco polecam wszystkim lubiącym thrillery psychologiczne i
szukającym mocnych wątków sensacyjnych w powieściach.
Na pewno się nie zawiedziecie!
* Źródło okładki: Lubimy czytać
Wyzwania:
Biblioteczne
"Pod hasłem"
Czytam opasłe tomiska
* Źródło okładki: Lubimy czytać
Wyzwania:
Biblioteczne
"Pod hasłem"
Czytam opasłe tomiska

