"Najpiękniejsza na niebie"
Autor: Małgorzata Warda
Wydawnictwo: Black Publishing
Data wydania: 8 kwietnia 2015
Liczba stron: 280
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna
Małgorzata Warda - pisarka, malarka, rzeźbiarka, absolwenta ASP w Gdańsku. Wydała kilka powieści, między innymi: "Środek lata", "Nikt nie widział, nikt nie słyszał", "Jak oddech", "Miasto z lodu". Jest autorką kilku tekstów piosenek zespołu Farba. Od urodzenia mieszka w Gdyni. Dwukrotnie nominowana do nagrody głównej Festiwalu Literatury Kobiecej. W 2013 roku otrzymała nagrodę Fundacji "Age of Reading" za powieść "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele".*
Małgorzata Warda jest jedną z moich ulubionych polskich pisarek. Do tej pory przeczytałam cztery Jej powieści. Wszystkie wywarły na mnie duże wrażenie. Ogromna dawka emocji, wrażliwość, delikatność, tajemniczość i precyzja w ujęciu tematu - to jest to co je charakteryzuje. W każdej z nich autorka mocno doświadcza swoich bohaterów.
Podobnie jest w książce "Najpiękniejsza na niebie". Główna bohaterka - Sylwia Kalińska oddana, kochająca matka i żona jest ciężko chora. Zgłasza się do Poli Michalak- jednej z dziennikarek z prośbą o pomoc w odnalezieniu swojej biologicznej mamy, która kilkanaście lat temu ją porzuciła. Kobieta chce się dowiedzieć dlaczego to zrobiła, a także ma nadzieję, że zgodzi się ona zostać dawcą szpiku kostnego, który może uratować jej życie.
Pola z lekkim wahaniem, ale zgadza się pomóc Sylwii. Wie, że to będzie trudne zadanie, a wrogiem będzie czas którego jest bardzo mało... Stan zdrowia kobiety się pogarsza, a poszukiwania oparte są tylko na skrawkach jej wspomnień, doniesieniach z gazet sprzed lat i miejscach w których przebywała mała Sylwia.
Prawo adopcyjne w tym przypadku jest nieubłagane, nie chce udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania.
Autorka przedstawia nam Sylwię i Polę - dwie zupełnie różne kobiety. Częste kontakty i wspólny cel coraz bardziej je do siebie zbliżają. Na obie z nich ta znajomość działa pozytywnie. W Kalińskiej początkowo budzi się nadzieja... A Pola dzięki temu wychodzi z marazmu w którym się znalazła. W pewnym momencie wycofała się z blasku fleszy i kamer, i ukryła się w domku na odludziu. Ta nieznajoma, która się u niej zjawiła oraz jej historia - stają się dla niej bodźcem do działania. W dziennikarce odżywa uśpiona energia. Odnawia swoje dawne służbowe kontakty. Chce pomóc drugiemu człowiekowi - to jest teraz dla niej najważniejsze.
Media mogą być zarówno okrutne, ale również pomocne. W dużej mierze zależy to od formy przekazu. Dobrze ukazana i nagłośniona informacja w tym przypadku może wspomóc poszukiwanie potencjalnego dawcy, a także rodziny Sylwii. Michalak ze wszystkich sił stara się, aby tak właśnie się stało.
Na ekrany telewizorów i na pierwsze strony gazet powraca sprawa, o której było głośno lata temu.
Co ją łączy z Sylwią? Czy uda się odnaleźć rodzicielkę kobiety? I uzyskać odpowiedź na pytanie: Czy miała rodzeństwo?
Najnowsza powieść pani Wardy toczy się zarówno w teraźniejszości, jak i w przeszłości - naprzemiennie. Autorka zadbała o to, aby retrospekcyjne fragmenty pozwoliły nam lepiej poznać Sylwię i jej losy. Możemy przenieść się do czasów jej dzieciństwa, okresu dojrzewania, pierwszych miłości, a także chwili gdy dowiedziała się, że to ona zostanie mamą.
Najnowsza powieść pani Wardy toczy się zarówno w teraźniejszości, jak i w przeszłości - naprzemiennie. Autorka zadbała o to, aby retrospekcyjne fragmenty pozwoliły nam lepiej poznać Sylwię i jej losy. Możemy przenieść się do czasów jej dzieciństwa, okresu dojrzewania, pierwszych miłości, a także chwili gdy dowiedziała się, że to ona zostanie mamą.
"Matka to matka (...) Kiedy odchodzi nasz świat przestaje być harmonijny."**
Zaniedbanie i porzucenie dziecka przez biologiczną matkę to jest dla niego bardzo bolesne przeżycie. Brakuje miłości, opieki, ciepła, wsparcia od osoby, która powinna przecież być przy nas od najmłodszych lat. To poczucie odrzucenia doskwiera człowiekowi przez całe życie. A tak jak w przypadku Sylwii niepewność (ciągnąca się w nieskończoność) i brak odpowiedzi, która podałaby przyczyny tego, a nie innego kroku rodzicielki - zwiększa tylko ten wewnętrzny ból...
"Najważniejsza na niebie" to kolejna książka Małgorzaty Wardy, która pozostanie w mojej pamięci na dłużej, a może już na zawsze... I tym razem nie obyło się bez emocji. Cały smutek i wzruszenie bohaterów mi się udzieliły. Nawet kilka łez pojawiło się na policzkach.
Dziękuję autorce za kolejną pełną sekretów opowieść, która nie jest banalnie słodkim, ale realnym obrazem z nutą goryczy i nieprzewidywalności z którym warto się zapoznać.
Dziękuję autorce za kolejną pełną sekretów opowieść, która nie jest banalnie słodkim, ale realnym obrazem z nutą goryczy i nieprzewidywalności z którym warto się zapoznać.
Szczerze polecam!
* informacja zaczerpnięta z okładki książki "Najpiękniejsza na niebie" Małgorzata Warda
** cytat pochodzi z książki "Najpiękniejsza na niebie" Małgorzata Warda, strona 46.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję
Wyzwania:


