poniedziałek, 29 czerwca 2015

"Co, jeśli..." Rebecca Donovan

"Co, jeśli..."
Autor: Rebecca Donovan
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 17 czerwca 2015
Liczba stron: 380
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra

Rebecca Donovan - autorka cenionej przez czytelników serii wydawniczej adresowanej dla młodego czytelnika "Oddechy", która zyskała status bestsellera "USA Today". Na serię składają się "Powód, by oddychać", "Oddychając z trudem", "Biorąc oddech".
Pisarka jest absolwentką Uniwersytetu Missouri - Columbia. Mieszka wraz z synem w spokojnym miasteczku w stanie Massechusetts. Uwielbia wszystko, co czyni życie możliwym, jest wielbicielką muzyki, chciałaby spróbować wszystkiego chociaż raz. *


Po zapoznaniu się ze wspaniałą serią "Oddechy", która zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że zmieniłam zdanie o książkach dla młodzieży i będę je teraz czytać od czasu do czasu. Wcześniej omijałam ten gatunek, bo obawiałam się, że znajdę w nim tylko ckliwe, naiwne opowiastki. 
Trylogia Rebeccy Donovan, która poruszyła trudne tematy była dla mnie miłym zaskoczeniem i odskocznią od reguły, której się spodziewałam - dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po najnowszą, odrębną powieść autorki noszącą tytuł "Co, jeśli..." - mając wobec niej dość duże wymagania.

Student Cal na jednej z imprez widzi dziewczynę, która bardzo przypomina mu przyjaciółkę z dzieciństwa. Od dawna nie miał z nią żadnego kontaktu. Jest pewny, że teraz spotkał Nicole - jednak dziewczyna przedstawia się jako Nyelle. Jej zachowanie - zarówno duża pewność siebie, odwaga, a nawet początkowa agresja skierowana w kierunku do jednego natręta, który stanął na jej drodze - sprawiają, że chłopak zaczyna mieć wątpliwości. Nicole była przecież zawsze spokojna, miła i raczej zamknięta w sobie.
Od tej pory Cal stara się spędzać z Nyelle dużo czasu (choć nie zawsze mu się to udaje), bo chce poznać prawdę. Cały czas zadaje sobie pytania: czy dziewczyna kłamie, a może straciła pamięć? A może to on się tak bardzo pomylił? 
Nyelle ma głowę pełną zwariowanych pomysłów, nie może usiedzieć w miejscu. Chłopakowi podoba się jej energia, siła, a także chęć pomocy drugiemu człowiekowi, który znalazł się w trudnej sytuacji życiowej.
Ta dziewczyna zaczyna go fascynować. Z każdą kolejną chwilą coraz trudniej jest mu zadać jej pytanie, czy jest ona jego koleżanką Nicole - bo jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to wtedy może pojawić się ryzyko, że utraci tę pełną pasji i uroku Nyelle, którą się stała... A tego przecież, by nie chciał.... 
A jaka jest prawda? Jaki sekret skrywa Nyelle? Czemu Nicole zerwała kontakt z przyjaciółmi?

W powieści "Co, jeśli..." autorka oddaje głos chłopakowi - Calowi. To on w większej części powieści jest pierwszoosobowym narratorem. Jest to bardzo dobry zabieg, który na bieżąco przybliża nam te wszystkie momenty jego wątpliwości, pytania, które sobie zadaje, przemyślenia... 
Balansowanie oparte na tym co było kiedyś, i na tym co widzi teraz. 
W książce pojawiają się też fragmenty retrospekcyjne. Dzięki nim możemy poznać dzieciństwo Cala oraz jego trzy największe przyjaciółki z dawnych lat. Pani Donovan i je dopuszcza na chwilę do głosu.
To wszystko dobrze ze sobą współgra i sprawia, że z każdą kolejną stroną coraz bardziej zwiększa niepewność i rozbudza ciekawość czytelników.
Przyznaję, że i u mnie ciekawość sięgała zenitu, ale podobnie jak Cal z jednej strony chciałam szybko poznać prawdziwą tożsamość przypadkowo spotkanej dziewczyny, a z drugiej nie chciałam aby odeszła, czy też za szybko się zmieniła, bo to ona przykuła moją największą uwagę. 
Nyelle jest to niezwykła bohaterka - zarówno pełna skrajności i tajemnic; da się odczuć, że coś ją dręczy, ale także jest pełna hartu ducha, dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Sprawia, że wyznaczone cele są zawsze na wyciągniecie ręki. Pokazuje, że nie można się poddawać. Szuka i czerpie radość w małych rzeczach. Potrafi otoczyć bezinteresowną opieką potrzebujących. 
Jednak z taką dziewczyną - nie ma nic pewnego. Nie ma telefonu, a spotkać można ją tylko wtedy kiedy ona będzie tego chciała. Może w każdej chwili odejść.
Cal jest jej przeciwieństwem, ale ciągnie go do niej i to właśnie dzięki niej, i tylko z nią chce posmakować życia. Mając ją przy boku wszystko jest możliwe i piękne. 

Rebecca Donovan podobnie jak w poprzednich książkach serwuje nam ogromną ilość emocji. Przedstawia nietuzinkowe postaci literackie. Umiejętnie wplata w ich życie sekrety. 
Stopniowo przybliża nam wydarzenia sprzed lat. Kilka razy cisną się na usta tytułowe słowa: "Co, jeśli... postąpilibyśmy inaczej? Co, jeśli... byśmy zauważyli? A co, jeśli... byśmy wcześniej się dowiedzieli?" 
Podobne pytania na pewno zadawał sobie każdy z nas i to wielokrotnie. Niestety czasu nie możemy cofnąć, aby to sprawdzić, czy też zmienić czegoś w naszym życiu. Możemy tylko dumać.
Autorka w powieści "Co, jeśli..."  trzyma nas w niepewności aż do ostatnich stron. 
Domyśliłam się jakie będzie zakończenie, ale zapewniam, że wielu czytelników ono zaskoczy i poruszy.

Ostrzegam: jak się zacznie czytać tę powieść to trudno będzie się z nią rozstać! 

* informacja zaczerpnięta z książki "Co, jeśli..." Rebecca Donovan

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
http://wydawnictwofeeria.pl/pl/

**********
Zapraszam do udziału w konkursie

czwartek, 25 czerwca 2015

Mini wywiad z autorką książki "Miłość na Bali" / Akcja #prawdziweobliczeraju


Biorę udział w akcji #prawdziweobliczeraju prowadzonej przez 
Wydawnictwo Prószyński i S-ka. 
Dzięki niej mogłam zadać trzy pytania autorce książki "Miłość na Bali" .

1. Kiedy narodził się pomysł na to, że fabuła książki będzie toczyć się na wyspie Bali? Czy już podczas Pani pobytu w tym miejscu, czy dopiero po powrocie do domu?

Tanya Valko: Nadal mieszkam w Indonezji i na Bali latam 2-3 razy do roku. Dzięki temu poznałam tę wyspę całkiem nieźle, można powiedzieć od podszewki i postanowiłam napisać trochę prawdy o tym regionie świata. Bo skąd turysta ma się dowiedzieć, jak jest naprawdę? Przecież nie z przewodników, choć niektóre są rzetelne, i nie z reklam biur podróży, które wabią klienta.

2. Co Panią w Bali - zachwyciło, a co wprowadziło w osłupienie?

Tanya Valko: Oczarowała mnie atmosfera wyspy, rzeczywiście nieziemska i magiczna, a denerwuje naciągactwo, oszustwa i fałsz za przyklejonym do twarzy uśmiechem.

3. Czy przed przystąpieniem do pisania książki "Miłość na Bali" miała Pani już stricte określoną fabułę; czy bohaterowie, ich losy, zwroty akcji powstały dopiero z chwilą tworzenia powieści? 

Tanya Valko: Droga Pani! Ja zawsze zanim siądę do pisania mam napisany spis treści i streszczenie, niejednokrotnie liczące aż 40 str. Mały licencjat :) oczywiście że podczas pisania następują nieoczekiwane zwroty akcji, ale ogólnie trzymam się schematu i podążam do zakończenia wyznaczoną sobie ścieżką.

Dziękuję!
 ***
Wkrótce na blogu pojawi się konkurs z książką "Miłość na Bali" :)
Jesteście zainteresowani tą powieścią? 

środa, 24 czerwca 2015

"Pierwsze damy Francji" Robert Schneider


"Pierwsze damy Francji"
Autor: Robert Schneider
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 20 maja 2015
Liczba stron: 384
Moja ocena: 7,5/10, czyli bardzo dobra z plusem


Robert Schneider był kierownikiem działu politycznego czasopisma "L'Express", zastępcą dyrektora redakcji rozgłośni radiowej France Inter, potem redaktorem naczelnym i kierownikiem działu politycznego "Nouvel Observateur". Obecnie pełni funkcję doradcy tego tygodnika. 
Opublikował kilka książek.*

Gdy pierwszy raz ujrzałam książkę "Pierwsze damy Francji" w zapowiedziach bardzo mnie ona zainteresowała. Wiele razy na blogu wspominałam, że Francja zagościła w moim sercu od momentu, gdy kilkanaście lat temu wybrałam się na wycieczkę do Paryża. 
Lubię czytać książki i publikacje, które mogą mi przybliżyć ten kraj. 
Choć przyznaję, że polityka i rola pierwszych dam tego państwa do tej pory nie była mi znana. Tym bardziej z większą ciekawością zabierałam się za czytanie najnowszej książki Roberta Schneidera.
Osiem kobiet, zupełnie różnych, ale które łączy jedno - życie każdej z nich miało się zmienić o sto osiemdziesiąt stopni w momencie, gdy dowiedziały się, że ich mąż / partner został wybrany Prezydentem Francji. 
Drzwi Pałacu Elizejskiego się przed nimi otwierają. Luksus i władza. 
Czy w tej chwili były szczęśliwe, czy przestraszone, a może i jedno, i drugie? Czy już wtedy przypuszczały, że okres kadencji przyniesie tak wiele zmian i że przybędzie nowych obowiązków, przywilejów, ale także duża ilość ograniczeń i zakazów? Czy wiedziały, że każdy ich krok będzie śledzony i oceniany?

Yvonne de Gaulle, Claude Pompidou, Anne-Aymone Giscard d'Estaing, Danielle Mitterrand, Bernadette Chirac, Cécilia Sarkozy, Carla Bruni - Sarkozy, Valérie Trierweiler - to osiem najważniejszych kobiet Piątej Republiki, które mamy możliwość bliżej poznać i zrozumieć dzięki książce Roberta Schneidera.
Ich wygląd, styl ubierania, środowisko z jakiego się wywodzą oraz ich charakter i poglądy. Opis pierwszego spotkania i kolejnych randek z przyszłym mężem lub partnerem życiowym (nie wszystkie pierwsze damy zostały żonami prezydentów).
Ich stosunek do władzy, polityki. Niektóre z nich prężnie działały od kilkunastu lat , chcąc aby ich luby został głową państwa, a inne w ogóle się tym nie interesowały.
Widzimy ich reakcję na wiadomość - że mogą zamieszkać w Pałacu Elizejskim. Zmiany jakie w nim nanoszą przekroczywszy jego próg oraz cały szereg działań jakich się podejmą.
Obserwujemy jaką każda z nich wybiera drogę. Czy znajdzie się w cieniu ukochanego, czy dotrzyma mu kroku, a może jednak będzie planować go wyprzedzić? Czy liczy się dla nich praca charytatywna, czy jednak pochłonie je polityka?
I to: jak wielką metamorfozę przejdą? Czy odnajdą w sobie dość odwagi, aby sprostać wymaganiom, jakie im narzucono? Niektóre będą się uczyć na błędach. Ale czy najbliżsi oraz społeczeństwo są w stanie im wszystko wybaczyć? I ponownie zaufać?
Poznajemy nie tylko kobiety, ale również mężczyzn ich życia. I wielkich miłości, które się między nimi zrodziły. Nie wszystkie z nich przetrwały... Wypaliły się. Nie zabraknie zdrad, a nawet rozwodu i ponownego ślubu.
Jesteśmy świadkami nieporozumień, gry pozorów i skandali.
Nawet w takim miejscu jak Pałac Elizejski marzenia o szczęśliwym życiu w starciu w rzeczywistością nie zawsze wyglądają różowo.

Autor pozwala nam dostrzec zarówno różnice między 8 pierwszymi damami Piątej Republiki Francuskiej, ale również zaznacza podobieństwa między nimi. Niektóre wzorują się na poprzedniczkach. Mają zbliżone poglądy, czy też ich działalność oparta jest na podobnych filarach. Niektóre darzą się przyjaźnią i chętnie służą radą przyszłym żonom prezydentów.
A to co nie może ujść naszej uwadze, to ujawniający się na przestrzeni lat coraz bardziej liberalny stosunek społeczeństwa do głowy państwa.
Kiedyś to było nie do przyjęcia, aby nawet kandydat na prezydenta był rozwodnikiem, a teraz to Prezydent Francji się rozwodzi i to podczas pełnia urzędu!

Duża ilość przypisów ukazuje nam, że informacje zawarte w owej książce w znaczącej mierze oparte są na materiałach prasowych oraz książkach - biografiach pierwszych dam i ich mężów, które zostały wydane. Trochę brakuje w tej pozycji anegdot ukazujących życie rodzinne oraz  fragmentów szczerych rozmów prowadzonych między członkami prezydenckiej rodziny. To bardziej przybliżyłoby czytelnikom relacje jakie ich łączą. Przyznaję, że takich właśnie wstawek - krótkich opowieści się spodziewałam widząc słowo "prywatnie" na okładce książki. 
Z informacji  wynika, że autorowi nie udało się porozmawiać ze wszystkimi pierwszymi damami, niektóre w ogóle nie odpowiedziały na jego prośbę.

Treść książki wzbogacona jest fotografiami. Znajdziemy w niej po jednym zdjęciu każdej z przedstawionych w książce pierwszej damy.
Szkoda, że nie pojawiło się więcej fotografii na przykład z ich albumów rodzinnych, miejsc pracy, czy podróży krajowych, czy też zagranicznych w jakich panie miały możliwość uczestniczyć.
Nie mogę nie wspomnieć, że twarda, wspaniała oprawa książki zasługuje na uznanie. Po prostu trudno oderwać od niej wzrok!

Podsumowując: "Pierwsze damy Francji" Roberta Schneidera - to niezwykła pozycja, przedstawiająca czytelnikom portrety ośmiu kobiet, które w pewnej chwili zostały rzucone na bardzo głęboką wodę.
Pierwsze damy Francji starały się spełniać wymagania, realizować wyznaczone cele oraz godnie reprezentować zarówno siebie, męża/partnera, i kraj. Ale czy im się to udało?
Dowiecie się sięgając po tę książkę.

Dzięki najnowszej książce Roberta Schneidera można też zdobyć wiele, cennych informacji o ustroju politycznym Francji.

Polecam!

* informacja zaczerpnięta z okładki książki "Pierwsze damy Francji" Robert Schneider

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Informacja: Akcja dla blogerów - Zadaj autorce 3 pytania

pojawiła się informacja o bardzo ciekawej akcji dla blogerów.
Warto wziąć w niej udział :)

Udostępniam informację o tej akcji: 


"Akcja dla blogerów!
Zapraszamy blogerów do naszej akcji "Prawdziwe oblicze raju", w której wraz z naszymi czytelnikami chcemy odkryć prawdziwą, mroczną twarz rajskiej wyspy Bali.
Bali, to miejsce, w którym Tanya Valko osadziła akcję swojej najnowszej powieści "Miłość na Bali". Autorka, która na własne oczy przekonała się, jak naprawdę wygląda tamtejsza rzeczywistość, nie pozostawia złudzeń - za przepięknymi krajobrazami, wspaniałą kuchnią i bogatą kulturą Bali skrywa swoją mroczną twarz.
Zasady naszej akcji są bardzo proste: zachęcamy do nadsyłania trzech pytań do autorki, które obnażyć mają prawdziwą rzeczywistość Bali. 
Dla autora każdego zestawu pytań przygotowaliśmy książkę "Miłość na Bali" oraz dodatkowy egzemplarz dla czytelników Państwa bloga. Specjalną nagrodą dla autora najciekawszego zastawu pytań (oceniać będzie sama autorka) będzie możliwość wywiadu z Tanyą Valko przez skype, mail lub telefon :)
Akcję oznaczamy #prawdziweobliczeraju, tak aby czytelnikom łatwiej było znaleźć wszystkie blogi, które wzięły udział w tej inicjatywie :)
Pytania proszę przesyłać na adres: mariabalkan@proszynskimedia.pl, z dopiskiem #prawdziweobliczeraju do 30 czerwca."

           ---> informacja pochodzi ze strony Wydawnictwa Prószyński i S-ka na Facebooku  >KLIK<

piątek, 19 czerwca 2015

"W górę rzeki" Barbara Kosmowska


"W górę rzeki"
Autor: Barbara Kosmowska
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 18 luty 2015
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5,5/10


Barbara Kosmowska ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Przez krótki czas była nauczycielką języka polskiego w Bytowie. W roku 1999 na macierzystej uczelni gdańskiej obroniła pracę doktorską zatytułowaną Pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. O powieściopisarstwie Zofii Urbanowskiej. Praca ta, dotycząca literatury polskiego pozytywizmu skierowanej do dzieci i młodzieży, dostała wyróżnienie Summa cum lauda. Debiutowała jako licealistka w latach 70. XX w. na łamach nieistniejącego już czasopisma „Na przełaj”; w latach 80. zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia w konkursach poetyckich. Jej pierwsza powieść "Głodna kotka" wydana została w roku 2000. Później ukazały się między innymi: w 2001 "Teren prywatny"; w 2002 "Prowincja", "Gobelin" i "Buba"; w 2003 "W górę rzeki"; w 2004 "Niebieski autobus"; w 2005 książka "Myślinki".*

Lena i jej dorosła córka nie potrafią się porozumieć, z każdym dniem oddalają się od siebie coraz bardziej. Minęło kilka lat od śmierci najbliższego członka ich rodziny. Męża i ojca. Mężczyzna długo chorował, wymagał stałej opieki.
Obie kobiet nadal noszą w sobie ciężar straty. Starają się pomagać innym. Jedna jest lekarzem, druga terapeutą. Łucja jest jeszcze wolontariuszem w fundacji, która niesie pomoc ludziom uzależnionym. 
Tam też poznała chłopaka z którym związała się uczuciowo. Maciek jest muzykiem. Był narkomanem. Matka dziewczyny nie toleruje jej lubego. To jest najczęściej powodem ich sporów. Kobiety martwią się o siebie nawzajem. Matka widzi, że to córka potrzebuje wsparcia; a córka uważa, że to jej rodzicielka potrzebuje natychmiastowej pomocy. 
Ta druga obmyśla misterny plan i do jego realizacji angażuje starszego kolegę po fachu. Według niej to wycieczka do Francji ma być punktem zwrotnym w życiu jej mamy. Ale czy tak się na pewno stanie? 
I czy obie kobiety będą jeszcze kiedykolwiek potrafiły ze sobą szczerze porozmawiać?

"Trzymać się za ręce i nie pytać o nic.
Ona, oczywiście też nie pytałaby o nic.
Bo po co?
Po to są pragnienia, aby ludzie mogli odpocząć od słów (...)**

Książka "W górę rzeki" to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Barbary Kosmowskiej. Postacie literackie zarówno pierwszoplanowe, jak i drugoplanowe są przez autorkę dobrze zarysowane.
W powieści pojawiają się dwa typy narracji pierwszoosobowa, która przybliża nam postać Leny oraz narracja trzecioosobowa. Wprowadza to troszkę chaosu, który początkowo utrudniał mi czytanie tej powieści. Cała pierwsza część tej książki jest przesycona dużym ładunkiem smutku, bólu i unoszącego się wokół nieporozumienia i wewnętrznej samotności. 
W drugiej części, gdy piękne miasto Paryż pojawia się na horyzoncie, bohaterowie starają się poprawić relacje, a u niektórych rodzi się nowa nadzieja. 
Ta część zaskakuje pojawiającą się nagle szczyptą specyficznego humoru. 
Rozczarowało mnie otwarte zakończenie, które w niektórych powieściach w ogóle mi nie przeszkadza, ale w tej mi się szczególnie nie podobało. Pozostawia ono zbyt dużą niewiadomą, która dotyczy bohaterów, którzy przeżyli bardzo bolesne momenty i najwięcej emocji u mnie wywołali.
Nie wiadomo, czy ich los będzie nadal zasypany cierniami, czyli bolesną, "drwiącą" powtórką z przeszłości, czy jednak jest to przedsmak nowego, radosnego życia...

"Czasami kochamy za bardzo. Przywiązujemy się do ludzi, jakby byli naszą własnością.
I wtedy łatwo skrzywdzić."**

"W górę rzeki" na pewno do lekkich i łatwych powieści obyczajowych nie należy. 
Trudne i zaburzone relacje pomiędzy matką a dzieckiem, między partnerami, przyjaciółmi, a także pomiędzy przyszłą teściową i zięciem. Rodzina, która znalazła się w rozsypce. Powód to brak akceptacji, wysłuchania drugiego człowieka, poświęcenie mu kilku minut swojego czasu, uwagi; a przede wszystkim brak dialogu między nimi. Bohaterowie unikają się wzajemnie jak ognia. A tęsknią i to bardzo...
Niektórzy z nich w nadmiarze wykorzystują bezinteresowną pomoc drugiego człowieka. Oczekują, a nie dają nic w zamian. 
"W górę rzeki" zmusza do refleksji...
Pokazuje:
- że za wszelką cenę trzeba dążyć do porozumienia z najbliższymi - nie można pozwolić, aby niewyjaśnione sytuacje, czy konflikty poróżniły i zerwały trwałe więzi;
- że czasami trzeba pogodzić się z trudną przeszłością (lub zostawić ją za sobą), aby można było otworzyć się "na ludzi" i z optymizmem spojrzeć w przyszłość.

* informacja zaczerpnięta z https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Kosmowska
** cytaty pochodzą z książki "W górę rzeki" Barbara Kosmowska, wyd. Replika, kolejno strony: 75 i 272.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

wtorek, 16 czerwca 2015

Czas na zmianę ("Nie zabierajcie mi dziecka" Cathy Glass)


"Nie zabierajcie mi dziecka" 
Autor: Cathy Glass
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 15 kwietnia 2015
Liczba stron: 304
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna

Cathy Glass - Niezwykle poczytna brytyjska autorka (pisząca pod pseudonimem). Pracuje w opiece społecznej, od dwudziestu pięciu lat prowadzi rodzinę zastępczą dla dzieci pokrzywdzonych i potrzebujących.*


"Nie zabierajcie mi dziecka" jest to już trzecia książka Cathy Glass, którą przeczytałam. Każda opowieść w nich ukazana jest oparta na faktach.
Tym razem do domu pani Glass trafia Jade - ciężarna siedemnastolatka. Kobieta początkowo ma pewne obawy, bo nigdy wcześniej pod jej opiekę nie trafiła brzemienna dziewczyna.

Tymczasowa opiekunka ma za zadanie udzielić nastolatce wsparcie, pomoc, ale także przygotować ją do nowej życiowej roli - matki, którą wkrótce zostanie. Nie jest to łatwe zdanie, gdy to dziecko ma zostać rodzicem... 
Tym trudniej, gdy pojawia się u niego duży brak odpowiedzialności oraz chęć zabawy i to najlepiej w dobrze sobie znanym środowisku rówieśników, którzy nie zawsze stosują się do powszechnie ustalonych zasad... 
Jest wiele sytuacji w których małolata mija się z prawdą. Nie wraca do domu o wcześniej ustalonych godzinach i jak się później okazuje przebywa w innych miejscach niż początkowo mówiła, że będzie. Nie odbiera telefonu. 
Można nawet zauważyć, że ojciec dziecka, który jest młodszy od Jade, ma bardziej "dorosłe" spojrzenie na ich wspólną przyszłość. Uczy się, aby znaleźć dobrze płatną pracę i stworzyć prawdziwą rodzinę.

Cathy daje dziewczynie czas, bo ta zapewnia ją, że chce zajmować się swoim dzieckiem. Chce być dobrą mamą. 
Jest nieletnia dlatego znalazła się pod ścisłą kontrolą i obserwacją pracowników opieki społecznej. Jeśli nie będzie sobie dawać rady z maleństwem zostanie jej ono natychmiast odebrane.
Glass ma obowiązek prowadzić dokumentację opisującą jej zachowanie (tak jak przy każdym dziecku, które trafia do jej domu) - to będzie miało wpływ na podjęcie ostatecznej decyzji o dalszym losie dziecka Jade.

Autorka w tej, jak i innych swoich książkach ukazuje czas w którym pokrzywdzone dziecko przebywa w jej domu. Opisuje jego zachowanie, relacje z jego najbliższymi, które najczęściej nie są zbyt poprawne oraz z członkami jej rodziny. U niej znajdą bezpieczeństwo, oparcie, miłość - które wcześniej nie było im w wystarczającym stopniu zapewnione.
Opiekunka ukazuje zarówno błędy ich rodziców (najczęściej są to nałogi lub przemoc), ale również pomyłki i zaniedbania ze strony pomocy społecznej (której pracę trzeba cały czas udoskonalać). Nie pomija również swoich błędów. Przecież jest tylko człowiekiem. To ona ma pod opieką dziecko, ona musi podejmować decyzje - które do łatwych nie należą.
Tym razem przyznaje się - że możliwe, że dała Jade za dużo luzu i za bardzo jej zaufała. Sporą część obowiązków, które powinna wykonywać nastolatka - przejęła na siebie.

Jade często mówi jedno, a robi zupełnie coś innego. Najgorszy wpływ mają na nią rówieśniczki. Złe towarzystwo w które wpadła szukając rozrywki, akceptacji, ale to także jest próba ucieczki od trudności dnia codziennego, które ją po prostu przerastają. Czuje ten coraz bardziej oddalający się okres beztroski, wolności i chce go jak najdłużej zatrzymać przy sobie. 
Mają jej w tym pomóc: wspomniane wcześniej złe towarzystwo oraz używki po które sięga  (a to może być bardzo szkodliwe w jej stanie). Wpada nawet w konflikt z prawem...
Jak to wszystko wpłynie na decyzje o losie malutkiej kruszynki, która przyszła dopiero na świat?
Czy Jade otrzyma jeszcze jedną szansę, aby jej córeczka mogła pozostać z nią?
Najważniejsze jest dobro maleństwa!
I to pomoc społeczna w tym przypadku zdecyduje, kto będzie sprawował nad nim opiekę.

Autorka w książce "Nie zabierajcie mi dziecka" przedstawia nastolatkę, która bardzo pobłądziła. 
Co prawda znalazła na swojej drodze wspaniałych ludzi, którzy służyli jej pomocą, ale ona początkowo odrzucała ich dobre rady. 
Jednak w którymś momencie zrozumiała, co może stracić i od tej pory stara się zmienić swoje postępowanie, by stać się kochającym, dobrym i odpowiedzialnym rodzicem. 
Tylko, czy nie jest już na to za późno?

Polecam "Nie zabierajcie mi dziecka" oraz inne książki autorki. 
Prawdziwe historie dzieci w nich opisane to ogromna dawka emocji dla czytelników.

* informacje zaczerpnięte z http://pl.wikipedia.org/wiki/Cathy_Glass oraz z okładki książki "Zapomniane dziecko" Cathy Glass.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Wyzwania: 

sobota, 13 czerwca 2015

Konkurs z "Najpiękniejszą..."

Ogromnie mnie cieszą najnowsze statystyki: pojawiły się magiczne liczby,  ponad 104.000 wejść na bloga i pond 900 polubień na fanpage'u. :)
DZIĘKUJĘ WAM BARDZO!!!
Z tej okazji czas na konkurs! :)

Posiadam dwa egzemplarze wspaniałej książki "Najpiękniejsza na niebie" Małgorzaty Wardy - jednym z nich chętnie obdaruję osobę do której uśmiechnie się szczęście w tym konkursie.
Zachęcam Was do zgłaszania się! :)



ZASADY UDZIAŁU W KONKURSIE:

1. Należy być obserwatorem mojego bloga i / lub polubić ŻYĆ NADAL Z PASJĄ na facebooku.

2. Proszę umieścić podlinkowany baner konkursowy na swoim blogu lub  google +; a jeśli nie posiadacie bloga to na swoim profilu na facebooku.

3. Proszę ułożyć i wpisać w komentarzu zdanie w którym znajdą się tylko słowa na literę "N" 
(maksymalnie 7 wyrazów)

Można się zgłaszać do konkursu w komentarzu na blogu LUB 

na fanpage'u ŻYĆ NADAL Z PASJĄ (pod "przypiętym" postem)!


4. Każdy uczestnik może się zgłosić do konkursu tylko raz.
5. Proszę podać swój adres e-mail.

6. Konkurs trwa od 13.06.2015 r. do 08.07.2015 r. do godz. 23:59.

7. W konkursie wygrywa jedna osoba. 
Nagrodą jest książka "Najpiękniejsza na niebie" Małgorzaty Wardy.
8. Wyniki konkursu pojawią się najpóźniej do 7 dni od momentu zakończenia konkursu.
9. Na dane do wysyłki laureata konkursu będę czekać 7 dni od momentu ogłoszenia wyników.
10. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.
11. Nagrodę wysyłam w terminie do 4 tygodni od momentu ogłoszenia wyników (jeśli coś by się zmieniło, będę o tym informować laureata w mailu)
12.Można polubić stronę Wydawnictwa Black Publishing na facebooku. 
13. Można polubić stronę autorki - Małgorzaty Wardy na facebooku.
14. Zastrzegam możliwość odwołania konkursu ze względu na małą ilość zgłoszeń.

Przykładowy wzór zgłoszenia: 
Zgłaszam się
Obserwuję jako... /lub Lubię na fb jako...
Baner znajduje się: (proszę podać namiary )
Odpowiedź na pytanie konkursowe:
E-mail:

Wszystkim życzę powodzenia!

* dodatkowy los otrzymuje Magia książek (jeśli oczywiście zgłosi się do konkursu), która odgadła (na fanpage'u) tytuł książki z jaką miał się odbyć najnowszy konkurs. :)

środa, 10 czerwca 2015

Wspomnień czas ("Malownicze.Tajemnica bzów" Magdalena Kordel)


"Malownicze. Tajemnica bzów"
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 6 maja 2015
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra


Magdalena Kordel jest autorką, m.in. bestsellerowych powieści "Uroczysko" i "Sezon na cuda”. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.
Uwielbia podróżować, czytać i gotować. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszka w Otwocku i kiedy tylko może ucieka w Sudety, bo marzy się jej dom gdzieś wysoko w górach. Wie, jak ważne są marzenia, dlatego pomaga spełniać je innym. Dzięki jej blogowi „Za górami za lasami” początkujący pisarze mają szansę wydać książkę…*


Zaczęłam poznawać cykl „Malownicze” Magdaleny Kordel od trzeciej części noszącej pachnący tytuł „Tajemnica bzów”. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Opis wydawcy oraz tytuł powieści bardzo mnie kusiły – po prostu nie byłam w stanie się im oprzeć, ale przyznaję że pojawiły się malutkie obawy, czy nie pogubię się w fabule nie znając wątków z poprzednich tomów. Jednak mój strach był zupełnie niepotrzebny.

Ta część serii tworzy zupełnie odrębną opowieść. Bohaterów jak i urokliwe miasteczko Malownicze zapewne można było już spotkać w pozostałych książkach, ale ta część skupia się przede wszystkim na pani Leontynie. Starszej, niezwykle miłej, pogodnej, ale także bardzo samotnej kobiecie, która prowadzi sklepik ze starociami. Uwielbia to miejsce i swoją pracę. Chętnie doradza swoim klientom i sprzedaje przedmioty, które znajdują się w pomieszczeniu. Jednak nie wszystkie z nich są na sprzedaż. Są tutaj też takie których nie wystawi na sprzedaż za żadne skarby i strzeże ich swoim czujnym okiem…

Ta kobieta skrywa tajemnice. Jej prawdziwa przeszłość nie jest znana mieszkańcom miasteczka. 
Aż do teraz… Tak, teraz nastąpił ten moment w którym starsza pani zagłębi się we wspomnieniach i będzie potrzebować słuchacza, któremu opowie o wszystkim co przeżyła, czego doświadczyła, co zobaczyła i kogo poznała.

To Magda właścicielka małej księgarni godzi się wysłuchać starszej koleżanki. Na pewno wtedy nie spodziewała się tak prawdziwej, pełnej emocji opowieści, którą na szczęście czytelnicy też będą mogli poznać.
Dzieciństwo, pierwsze miłości, przyjaźnie, harmonia, radości, smutki, przykrości,  ale także zazdrość i zdrada, które potrafią popsuć bardzo dobre relacje między ludźmi.

Oczami pani Leontyny będziemy również podążać uliczkami Lwowa, a także znajdziemy się w czasach Powstania Warszawskiego. Okresu pełnego cierpienia, bólu, straty, ale także nadziei…
Dowiemy się kim jest Zosia, której imię często pojawia się w tej opowieści.

Bardzo lubię takie książki, które toczą się zarówno w teraźniejszości jak i w dawnych latach, gdy mogę zobaczyć jak kiedyś radzili sobie bohaterowie, jak przeszłość wpłynęła na to jacy się stali teraz i dlaczego znaleźli się w miejscu w którym obecnie przebywają. Gdy pewien sekret lub sekrety nie dają im spokoju i zmuszają ich do zajrzenia w zakamarki skrzętnie skrywane w pamięci - abyśmy też mogli je wspólnie z nimi odkrywać.

Przyznaję, że cudowne, spokojne miasteczko Malownicze położone w Sudetach bardzo mi się spodobało   (i zapewne wrócę do niego wraz z postaciami literackimi dzięki pozostałym tomom), ale to co zawarte było we wspomnieniach głównej bohaterki całkowicie mnie pochłonęło. Nie mogłam się oderwać od jej historii. Bardzo się cieszę, że akurat dawne dzieje wysuwają się w tej powieści na pierwszy plan. 

Zdradzę, że poza nieznanym losem odgórnie narzuconym, a także własnymi trudnymi wyborami bohaterów pojawia się tutaj szczypta magii, a nawet duch. 
Posiadacz przepięknego pierścionka – kierowany przeczuciem i szczególnymi znakami może liczyć na pewne podpowiedzi w wyborze właściwej życiowej drogi.

Lekkie pióro Magdaleny Kordel sprawia, że powieść czyta się błyskawiczne. Autorka umiejętnie połączyła ze sobą dwie płaszczyzny czasowe. Potrafi zaskoczyć i wzruszyć czytelnika.
Bardzo realnie opisała czasy wojenne, które wywołały u mnie najwięcej emocji i skłoniły do refleksji... 

Powiem krótko: Ta książka zapadnie w Waszej pamięci na dłużej. W niej gorycz życia miesza się ze słodyczą, a łzy i cierpienia z uśmiechem i szczęściem.

Troszkę szkoda było mi rozstać się z klimatycznymi miejscami oraz nietuzinkowymi bohaterami "Tajemnicy bzów", których bardzo polubiłam.
Pociesza mnie jedynie fakt, że „Malownicze. Wymarzony dom” czeka już na mojej półce. 

* informacja zaczerpnięta z http://www.znak.com.pl/


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

poniedziałek, 8 czerwca 2015

# Z zapowiedzi / "Co, jeśli..."

17 czerwca - to data premiery najnowszej książki autorki trylogii "Oddechy".
"Co, jeśli..." - Rebeccy Donovan 

Opis wydawcy: 

Nowa, samodzielna powieść autorki bestsellerowej serii „Oddechy”, równie pełna emocji i zapierającej dech akcji!

Co, jeśli dostałbyś drugą szansę na to, by kogoś poznać po raz pierwszy?

Cal Logan doznaje szoku, gdy widzi Nicole Bentley siedzącą naprzeciwko niego w kawiarni tysiące mil od ich rodzinnego miasta. Przecież od ponad roku – gdy oboje skończyli szkołę – nikt jej nie widział ani o niej nie słyszał.
Tylko że to nie jest Nicole.

Wygląda dokładnie jak miłość Cala z dzieciństwa, ale nazywa się Nyelle Preston. Jest przeciwieństwem Nicole: impulsywna i odważna, zaraża wszystkich wokół pasją życia. Cal jest nią totalnie zafascynowany. Ale Nyelle kryje też wiele tajemnic, a im bardziej Cal zbliża się do rozwiązania jej zagadek, tym mniej chciałby wiedzieć.

Gdy tajemnice z przeszłości i teraźniejszości zderzają się, jedno staje się jasne: nic nie jest takie, jakim się wydawało…

***************************

Jesteście zainteresowani tym tytułem?
Ja tak! Trylogia "Oddechy" bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że z tą powieścią będzie podobnie. :)



piątek, 5 czerwca 2015

W poszukiwaniu akceptacji ("Powiedz, że mnie kochasz, mamo" Grażyna Mączkowska)


"Powiedz, że mnie kochasz, mamo"
Autor: Grażyna Mączkowska
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 3 czerwca 2015
Liczba stron: 336
Moja ocena: 7/10, czyli bardzo dobra


Grażyna Mączkowska urodziła się w Nowym Mieście Lubawskim, a od kilkunastu lat mieszka koło Szczytna. Żona, mama, babcia, teściowa i przyjaciółka Soni - psiny zabranej ze schroniska. Wieczna marzycielka, zakochana w książkach, poezji i Mazurach. Zanim napisała tę debiutancką powieść, przez wiele lat była właścicielką stajni i prowadziła rekreację konną. Uważa, że każdy człowiek jest jak księga, z której można czytać. Kocha przyrodę, a najbardziej żurawie, skowronki, brzezinę i wrzosowiska. Nie potrafi zrozumieć ludzkiego okrucieństwa wobec zwierząt. Zakochana w życiu. *

Gabriela - pięćdziesięcioletnia główna bohaterka książki "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" ma teraz uroczy domek. Wspaniałego, kochającego ją męża. Dwójkę dorosłych synów z których jest bardzo dumna.  Ma z nimi dobry kontakt. Na pierwszy rzut oka można byłoby powiedzieć, że jej życie to sielanka. A jednak pozory mylą...
Tylko jej najbliżsi przyjaciele wiedzą, że kobieta zaznała wielu krzywd w dzieciństwie. Bolesna przeszłość daje o sobie znać w teraźniejszości. Agresywny ojciec alkoholik, znęcał się zarówno nad nią, jej mamą, jak i jej rodzeństwem. Przemocy fizycznej towarzyszyła przemoc psychiczna. Wyglądało na to, że jej mama dała ciche przyzwolenie na takie zachowanie męża. Nie podjęła żadnych kroków, aby go opuścić lub uzyskać pomoc z zewnątrz, by uchronić swoje dzieci przed kolejnymi ciosami. Wystąpił u niej syndrom współuzależnienia. Sama nie okazywała cieplejszych uczuć swoim dzieciom. Nie pochwaliła, nie przytuliła, nie pogłaskała, tylko cały czas miała do swoich pociech jakieś pretensje... 

W pewnej chwili główna bohaterka myślami przenosi się do tego trudnego dla niej okresu. Jesteśmy świadkami cierpienia jakiego znosiła jako mała dziewczynka. A także tego momentu, gdy już jako dorosła kobieta - usamodzielniła się. Poznała mężczyznę w którym się zakochała i chciała spędzić resztę życia. 
Mogłoby się wydawać, że teraz będzie chciała jak najszybciej "odciąć się", znaleźć się jak najdalej od rodziców, którzy sprawili jej tylko same przykrości - a jednak ona zostaje przy nich. Wprowadza się tuż obok ich domu. Cały czas wierzy, że teraz dorośli się zmienią i będą tworzyć wreszcie normalną rodzinę, a ona usłyszy od nich choć jedno dobre słowo skierowane w jej kierunku...

Autorka w tej powieści przybliża nam obraz patologicznej rodziny oraz jej wpływ na dorosłe dzieci, które się w niej wychowały. Uzależnienie od alkoholu, przemoc, współuzależnienie, zanik więzi emocjonalnej. Brak miłości, bezpieczeństwa, pozytywnych zachowań z których dzieci powinny czerpać wzorce. Jest tylko strach i ból. W szkole, przed kolegami i koleżankami dzieci muszą skrzętnie ukrywać to co dzieje się u nich w domu. 
Bardzo dobrze ukazane przez Grażynę Mączkowską są późniejsze skutki zaistniałej sytuacji, czyli syndrom Dorosłych Dzieci Alkoholików, który pojawił się u Gabi. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam lepiej zrozumieć z czym kobieta boryka się od lat.
DDA nie pozwala jej w pełni cieszyć się z życia.
Przebywają w niej dwie zupełnie różne kobiety; jedna optymistka, pełna energii wstaje z łóżka, by pójść załatwić powierzone jej zadanie, ale po chwili odzywa się ta druga pełna pesymizmu, która blokuje jej wcześniejszy zapał do pracy... Ma wtedy zaniżoną samoocenę. Nie wierzy w siebie. Szybko się poddaje.

"Jest duży ruch, setki osób gdzieś pędzą. Przechadzam się wolno po moim mieście.
Przyglądam się ludziom i to raczej niedyskretnie. Wzrokiem wyłapuję tylko niektórych dorosłych. 
Ilu z nich to DDA? Na pewno są. Patrzę na ich twarze, zaglądam w oczy."**

Dobrze, że Gabriela znalazła prawdziwych, oddanych przyjaciół oraz cierpliwego, wspierającego i rozumiejącego ją partnera, który cały czas jest przy niej.
To pomogło jej w pewnym stopniu "stanąć" na nogi i założyć własną rodzinę w której pojawiły się dzieci.

Pomimo tego, że książka porusza trudną tematykę to sposób przekazu sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. W ciągu jednego dnia poznałam całą historię Gabi. 
Przyznaję, że sięgając po tę powieść liczyłam na większą ilość szczegółowych opisów z dzieciństwa głównej bohaterki, a pojawił się jednak tylko jego zarys. Przybliżenie kilku poszczególnych zdarzeń, które miały miejsce w tej rodzinie na pewno wywołałoby w czytelnikach więcej emocji. Mi właśnie tego zabrakło...
Oczywiście można to wytłumaczyć wiekiem bohaterki - jest już dojrzałą kobietą dlatego mogła nabrać pewnego rodzaju dystansu do tego co miało miejsce kiedyś, mogła też wyprzeć z pamięci pewne sytuacje lub było to dla niej zbyt bolesne, aby zagłębiać się bardziej we wspomnieniach więc tylko pobieżnie wszystko przedstawiła.

Da się za to odczuć, że największy żal w tej chwili Gabi ma do swojej matki, która nie okazała jej ani odrobiny zainteresowania, życzliwości, matczynego ciepła - a  to tego najbardziej potrzebuje dziecko od najważniejszej w jego życiu osoby. Jej rodzicielka nieustannie tylko wytykała jej błędy. Jeszcze bardziej zaniżała jej poczucie własnej wartości...
Gabriela sama naraża się na nieustanne rozczarowania nadal czekając na to, aż kobieta się zmieni i doceni ją, pochwali, i będzie z niej dumna. Liczy na to, że tytułowa prośba "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" - kiedyś zostanie spełniona i wpłynie to znacząco na poprawę jej samopoczucia...
Uleczy jej wewnętrzny ból...

Podsumowując: Warto zwrócić uwagę na debiut Grażyny Mączkowskiej, bo pozwala on zrozumieć osobę - dorosłe dziecko dręczone koszmarem życia pod jednym dachem z rodzicem alkoholikiem, który nadużywał przemocy. To bolesne piętno z dzieciństwa będzie się ujawniać i dręczyć go przez całe życie...

Książkę polecam!


* informacja zaczerpnięta z okładki książki "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" Grażyna Mączkowska
** cytat pochodzi z książki "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" Grażyna Mączkowska, strona 318.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
    
Business & Culture - strategie i komunikacja
Wydawnictwu Akurat
Wyzwanie: 

wtorek, 2 czerwca 2015

Dorosłość to odpowiedzialność ("Dziewczyna z porcelany" Agnieszka Olejnik)


"Dziewczyna z porcelany"
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 6 maja 2015
Liczba stron: 322
Moja ocena: 8/10, czyli rewelacyjna

Agnieszka Olejnik - polonistka i anglistka, mama trzech synów oraz właścicielka czterech psów. Odkąd zamieszkała w domu na skraju lasu, pod wielkimi dębami, codziennie budzi się z uczuciem spokoju w duszy i zwyczajnego szczęścia. Święcie wierzy, że to dzięki bliskości drzew. W przeszłości szybowniczka i wielbicielka jaskiń. Podróżniczka.
Autorka książki dla dzieci „Ava i Tim. Droga na północ” (2013), powieści młodzieżowej „Zabłądziłam” (2014) oraz kobiecego kryminału „Dante na tropie” (2015).*

"Młodość musi się wyszaleć" - tak można byłoby w jednym zdaniu przedstawić (a może wytłumaczyć?) Michała - głównego bohatera najnowszej powieści Agnieszki Olejnik "Dziewczyna z porcelany". Chłopak jest przystojnym studentem. Modelem i fotografem. Jest w związku, ale to nie przeszkadza mu podrywać kolejnych panienek z którymi rozstaje się po jednej wspólnie spędzonej nocy. Nie angażuje się uczuciowo. Korzysta z życia. Baluje na całego. Nawet nie potrafi znaleźć chwili, aby spotkać się z rodzicami i rodzeństwem.

Los bywa okrutny...

Michał wkrótce poczuje bolesne skutki swoich decyzji, a przede wszystkim straconego czasu z najbliższymi, gdy usłyszy o tym, że zginęli w wypadku samochodowym...

Od tej chwili to on będzie musiał zaopiekować się młodszym bratem. 
Będzie to dla Michała jedno z najtrudniejszych wyzwań. 
Będzie musiał zupełnie zmienić swoje podejście do życia. 
Będzie musiał błyskawicznie "dorosnąć". 
Będzie musiał stać się w pełni odpowiedzialnym facetem. 
Będzie musiał otoczyć brata miłością i zapewnić mu bezpieczeństwo. 
Pojawia się pytanie: Czy mu się to uda?
Przecież wcześniej jego kontakt z Tomkiem był znikomy...

Los tym razem będzie dla niego nieco łaskawszy... 

Z pomocą przybędzie mu sąsiadka - Zuzanna. Kobieta o nietypowej urodzie. Starsza od niego. Michał już przy pierwszym spotkaniu nie może oderwać od niej oczu. Marzy o tym, aby ją sfotografować. Fascynują go jej piękne kasztanowe włosy i porcelanowa skóra.  A także jej smutek wymalowany na twarzy. Co może ukrywać kobieta, która tak niewiele o sobie mówi. Czy ktoś ją skrzywdził?
Dopiero na widok Tomusia delikatny uśmiech pojawia się na jej ustach. Chłopczyk uwielbia Zuzę, a ona jego. Michał też polubił przebywać w towarzystwie tej tajemniczej kobiety. Oboje coraz częściej wymieniają spojrzenia... Ale wszystko się zmienia, gdy na horyzoncie pojawia się znajoma z dawnych lat. Zuzanna nie godzi się na to, aby stać się tą drugą. A mężczyźnie przecież nigdy nie przeszkadzało "flirtowanie" z kilkoma dziewczynami na raz... Czy tym razem to się zmieni?

Spędziłam kilka wspaniałych godzin z powieścią "Dziewczyna z porcelany". Nie jest to zwyczajna obyczajówka, którą się przeczyta i od razu zapomni. Ta opowieść wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nie pozwoliła zasnąć w nocy. A przyczynił się do tego mężczyzna - Michał! To jemu autorka oddała głos. Pierwszoosobowa narracja pozwala nam dobrze go poznać i zrozumieć takie, a nie inne zachowania w różnych momentach jego życia. Jego przemyślenia, rozterki, radości i smutki.
Jesteśmy świadkami jego metamorfozy. Dotyczy ona zarówno jego postrzegania siebie oraz innych, ale także zmian w postępowaniu. Przestaje oceniać ludzi tylko na podstawie wyglądu zewnętrznego i ubioru. Jego decyzje stają są przemyślane. Słowo rodzina nabiera dla niego nowego znaczenia. 

W tej powieści bohaterowie uczą się odpowiedzialności, wybaczania, ale także miłości. Takiej prawdziwej, dojrzałej. Nie tracą nadziei i nie porzucają marzeń choć tak jak w prawdziwym życiu - pojawiają się u nich ciężkie, gorzkie chwile... Muszą sobie z nimi poradzić na swój własny sposób. Jednak często wystarczy tylko odrobina zrozumienia, ciepła i wsparcia drugiego człowieka - aby poczuć się kochanym, docenionym i w pełni szczęśliwym.

Przyznaję, że sięgając po powieść "Dziewczyna z porcelany" nie spodziewałam się, że Agnieszka Olejnik zaserwuje mi tak dużą dawkę emocji. Zaskoczy i zmusi do refleksji. 
Styl autorki, opowiedziana historia, bohaterowie i więzi jakie ich łączą - to wszystko sprawiło, że jest to teraz jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam.
Na pewno rozejrzę się za innymi powieściami pisarki.

A Wam z czystym sumieniem polecam "Dziewczynę z porcelany"!
Naprawdę warto!

* informacja zaczerpnięta z książki "Dziewczyna z porcelany" Agnieszka Olejnik

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję 

Wyzwanie:  
POLACY NIE GĘSI III